
{"id":32,"date":"2006-10-05T08:51:15","date_gmt":"2006-10-05T06:51:15","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=32"},"modified":"2006-10-05T08:51:15","modified_gmt":"2006-10-05T06:51:15","slug":"sienkiewiczowi-juz-dziekujemy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/10\/05\/sienkiewiczowi-juz-dziekujemy\/","title":{"rendered":"Sienkiewiczowi ju\u017c dzi\u0119kujemy"},"content":{"rendered":"<p>Nawet najbardziej inspiruj\u0105cy pisarz musi przej\u015b\u0107 na zas\u0142u\u017con\u0105 emerytur\u0119. Sienkiewicz zap\u0142adnia\u0142 umys\u0142y Polak\u00f3w przez ponad 100 lat, teraz uczy jedynie intelektualnej impotencji. Do czego jest zdolny ucze\u0144 po przeczytaniu &#8222;Krzy\u017cak\u00f3w&#8221;? Najwy\u017cej do zrozumienia kilku reklam firmy Atlas. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce wi\u0119cej daje mi do my\u015blenia akapit prozy Micha\u0142a Olszewskiego (&#8222;Do Amsterdamu&#8221;) czy Antoniego Libery (&#8222;Madame&#8221;) ni\u017c najbardziej wyg\u0142adzone zdania tego noblisty. Trylogia nale\u017cy, co prawda, do alfabetu polskiej literatury, ale nie mo\u017cna wci\u0105\u017c czyta\u0107 jedynie alfabetu. Dlatego jest mi niezmiernie przykro, \u017ce od lat zadaj\u0119 gwa\u0142t naturze uczni\u00f3w w wieku 16-19 lat, zmuszaj\u0105c ich do poznawania zb\u0119dnej lektury. Kolejne roczniki strasz\u0119 Sienkiewiczem. Horror!<\/p>\n<p>Mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce schy\u0142ek Sienkiewicza w szkole jest przes\u0105dzony. Nie kazano nam ju\u017c omawia\u0107 licznych nowelek pisarza, a z Trylogii musieli\u015bmy pracowa\u0107 tylko nad &#8222;Potopem&#8221;. Mo\u017cna si\u0119 by\u0142o spodziewa\u0107, \u017ce autor ten podzieli los Reymonta (obowi\u0105zuje znajomo\u015b\u0107 fragmentu &#8222;Ch\u0142op\u00f3w&#8221;) czy Orzeszkowej (male\u0144ki urywek &#8222;Nad Niemnem&#8221;). Tymczasem Giertych postanowi\u0142 obraca\u0107 ko\u0142em historii w drug\u0105 stron\u0119. Mamy wyci\u0105gn\u0105\u0107 z muzeum kuk\u0142\u0119 pisarza i tchn\u0105\u0107 w ni\u0105 \u017cycie. Niech uczniowie poznaj\u0105 cho\u0107by wszystko, co sp\u0142odzi\u0142a r\u0119ka autora &#8222;Krzy\u017cak\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce minister nie rozumie, czemu s\u0142u\u017c\u0105 lektury. Ich zadaniem jest rozbudza\u0107 g\u0142\u00f3d czytania i zaspokaja\u0107 intelektualne apetyty dzieci i m\u0142odzie\u017cy. Oddaj\u0105c nadmiern\u0105 cze\u015b\u0107 jednemu pisarzowi, pozbawia si\u0119 zas\u0142u\u017conej s\u0142awy wielu innych. W szkole nie powinno si\u0119 ani dodawa\u0107 blasku jednym tw\u00f3rcom, ani pozbawia\u0107 uznania innych. By\u0107 mo\u017ce w polityce trzeba si\u0119 opowiedzie\u0107 po czyjej\u015b stronie, np. jakiej\u015b partii. Natomiast nauka literatury polega na czym\u015b zupe\u0142nie innym. Nie polega na poszturchiwaniu jednych pisarzy, np. Gombrowicza czy Witkacego, a honorowaniu innych, np. Sienkiewicza czy Mickiewicza. Jedne ksi\u0105\u017cki ucz\u0105 szacunku dla cierpienia, inne podziwu dla szlachetno\u015bci, jeszcze inne z\u0142oszcz\u0105 lub niepokoj\u0105. Ob\u0142\u0105kanie, wznios\u0142o\u015b\u0107, kicz, zdziecinnienie, patos\u00a0&#8211; dla wszystkich form literatury jest miejsce w szkole, ale dla \u017cadnej w nadmiarze.<\/p>\n<p>Uczniowie maj\u0105 prawo zazna\u0107 ka\u017cdego uczucia w kontrolowanej, niewielkiej dawce. Nie mo\u017cna za\u015b ich zarzuci\u0107 jednym, cho\u0107by i najszlachetniejszym uczuciem, w nadmiarze. Efekt by\u0142by odwrotny\u00a0do spodziewanego. \u017baden rodzic nie uczy dziecka ca\u0142e \u017cycie tylko jednego przykazania, poniewa\u017c w ten spos\u00f3b zaniedba\u0142by nauk\u0119 pozosta\u0142ych. Opr\u00f3cz bowiem zasady: &#8222;czcij literatur\u0119 ojc\u00f3w swoich&#8221;, obowi\u0105zuje inna: &#8222;nie b\u0119dziesz m\u00f3wi\u0142 fa\u0142szywego \u015bwiadectwa przeciw literaturze wsp\u00f3\u0142czesnej&#8221;. Kto nie zaprawia si\u0119 w czytaniu najnowszych dzie\u0142, nie powinien zst\u0119powa\u0107 do krainy dawnych utwor\u00f3w. Bo si\u0119 przestraszy i ju\u017c nigdy nie si\u0119gnie po jak\u0105kolwiek ksi\u0105\u017ck\u0119. Dlatego Sienkiewiczowi ju\u017c dzi\u0119kujemy. Jego dorobek jako ca\u0142o\u015b\u0107 odstawiamy na muzealn\u0105 p\u00f3\u0142k\u0119. Natomiast pozwalamy pozosta\u0107 w lekturach jedynie tej porcji jego prozy, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna przeczyta\u0107 w p\u00f3\u0142 godziny, ale o kt\u00f3rej b\u0119dziemy my\u015ble\u0107 przez dziesi\u0105tki lat.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nawet najbardziej inspiruj\u0105cy pisarz musi przej\u015b\u0107 na zas\u0142u\u017con\u0105 emerytur\u0119. Sienkiewicz zap\u0142adnia\u0142 umys\u0142y Polak\u00f3w przez ponad 100 lat, teraz uczy jedynie intelektualnej impotencji. Do czego jest zdolny ucze\u0144 po przeczytaniu &#8222;Krzy\u017cak\u00f3w&#8221;? Najwy\u017cej do zrozumienia kilku reklam firmy Atlas. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce wi\u0119cej daje mi do my\u015blenia akapit prozy Micha\u0142a Olszewskiego (&#8222;Do Amsterdamu&#8221;) czy Antoniego Libery (&#8222;Madame&#8221;) [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}