
{"id":348,"date":"2007-12-23T21:00:47","date_gmt":"2007-12-23T20:00:47","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=348"},"modified":"2007-12-23T21:00:47","modified_gmt":"2007-12-23T20:00:47","slug":"dziury-w-pracy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/12\/23\/dziury-w-pracy\/","title":{"rendered":"Dziury w pracy"},"content":{"rendered":"<p>Wiele os\u00f3b zazdro\u015bci nauczycielom dni wolnych od pracy. Teraz mam jedena\u015bcie dni przerwy\u00a0&#8211; ostatnio by\u0142em w szkole 21 grudnia i pojawi\u0119 si\u0119 w niej dopiero 2 stycznia. \u017badne zadania pomi\u0119dzy Bo\u017cym Narodzeniem a Nowym Rokiem nie wchodz\u0105 w gr\u0119.<\/p>\n<p>Praca w szkole jest jak ser szwajcarski\u00a0&#8211; ma wiele dziur. Wracamy, a po kilku tygodniach s\u0105 ferie. Dwa tygodnie wolnego w styczniu b\u0105d\u017a w lutym (terminy zale\u017c\u0105 od wojew\u00f3dztwa). Nied\u0142ugo potem, tj. w marcu, s\u0105 rekolekcje, czyli trzy dni wolnego od zaj\u0119\u0107 dydaktycznych. A po rekolekcjach jest tydzie\u0144 wolnego na \u015bwi\u0119ta wielkanocne. W maju jest d\u0142ugi weekend, a zaraz potem wakacje (kto pracuje w liceum, temu czas w semestrze letnim szybciej leci, chocia\u017cby z powodu matur).<\/p>\n<p>Gdyby nie ferie i wakacje oraz kr\u00f3tki tydzie\u0144 pracy, dopiero wysz\u0142oby szyd\u0142o z worka. Poniewa\u017c w Polsce najpierw wprowadza si\u0119 zmiany, a dopiero potem dostrzega skutki tych decyzji, podobnie b\u0119dzie z czasem pracy nauczycieli. Nied\u0142ugo kto\u015b ka\u017ce nam siedzie\u0107 w szkole osiem godzin dziennie i w dni wolne od zaj\u0119\u0107 dydaktycznych, a potem si\u0119 przekona, jak szybko niebo spadnie mu na g\u0142ow\u0119. Oka\u017ce si\u0119 bowiem, \u017ce ze szk\u00f3\u0142 trzeba b\u0119dzie wyprowadzi\u0107 prywatne firmy, kt\u00f3re wynajmuj\u0105 budynek, gdy nauczyciele wychodz\u0105. A gdy zabraknie firm, to i zabraknie pieni\u0119dzy, jakie p\u0142ac\u0105 za wynajem. I jak zaczn\u0105 wali\u0107 si\u0119 budynki jeden po drugim, bo przecie\u017c pieni\u0105dze z gmin ledwo na kred\u0119 wystarczaj\u0105, to wtedy zacznie si\u0119 przepraszanie i odkr\u0119canie zmian. Teraz jest takie ciche przyzwolenie: ma\u0142o p\u0142acimy (nie tylko w ramach pensji, ale tak\u017ce na utrzymanie budynk\u00f3w), a wy kr\u00f3tko siedzicie w robocie, wykonujecie robot\u0119 w domu, za\u015b o budynek dba &#8222;sponsor&#8221;. To zreszt\u0105 nie jedyny pow\u00f3d kr\u00f3tkiego czasu pracy w szkole. Kto chce zrozumie\u0107, niech zacznie pracowa\u0107 jako nauczyciel.<\/p>\n<p>Dwie s\u0105 rzeczy na \u015bwiecie, kt\u00f3re musz\u0105 mie\u0107 wiele dziur, tzn. doskona\u0142y ser i czas pracy nauczycieli. Jak kto\u015b tego nie rozumie, to niech zakleja dziury w serze i zwi\u0119ksza czas pracy nauczycieli. Zobaczymy, co wtedy b\u0119dzie. Po prostu bryndza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiele os\u00f3b zazdro\u015bci nauczycielom dni wolnych od pracy. Teraz mam jedena\u015bcie dni przerwy\u00a0&#8211; ostatnio by\u0142em w szkole 21 grudnia i pojawi\u0119 si\u0119 w niej dopiero 2 stycznia. \u017badne zadania pomi\u0119dzy Bo\u017cym Narodzeniem a Nowym Rokiem nie wchodz\u0105 w gr\u0119. Praca w szkole jest jak ser szwajcarski\u00a0&#8211; ma wiele dziur. Wracamy, a po kilku tygodniach s\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/348"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=348"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/348\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=348"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=348"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=348"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}