
{"id":3494,"date":"2012-08-13T11:47:30","date_gmt":"2012-08-13T09:47:30","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=3494"},"modified":"2012-08-13T11:47:30","modified_gmt":"2012-08-13T09:47:30","slug":"koniec-przerabiania-lektur","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2012\/08\/13\/koniec-przerabiania-lektur\/","title":{"rendered":"Koniec przerabiania lektur"},"content":{"rendered":"<p>Poloni\u015bci zwracaj\u0105 uwag\u0119, \u017ce w szkole lektur si\u0119 nie przerabia, tylko je omawia. Sk\u0105d\u015b si\u0119 jednak to okre\u015blenie wzi\u0119\u0142o. Wydaje mi si\u0119, \u017ce dawniej, czyli za starej matury, mo\u017cna by\u0142o sobie pozwoli\u0107 na przerabianie dzie\u0142a, tj. jego swobodne interpretowanie, natomiast od czasu wprowadzenia nowych form egzaminowania nale\u017cy teksty omawia\u0107, czyta\u0107 z tzw. zrozumieniem, inaczej nie trafi si\u0119 w klucz. Sam kiedy\u015b przerabia\u0142em z uczniami wiele tekst\u00f3w (<a href=\"http:\/\/muzyka.onet.pl\/publikacje\/artykuly\/ewangelia-hip-hopowa,3,4774231,wiadomosc.html\" target=\"_blank\">zob. przyk\u0142ad<\/a>), obecnie niczego nie przerabiam, tylko <!--more-->po bo\u017cemu omawiam.<\/p>\n<p>Szko\u0142a sko\u0144czy\u0142a przerabia\u0107 lektury, natomiast na pot\u0119g\u0119 czyni to teatr czy film. Nie warto\u00a0&#8211; z perspektywy nowej matury\u00a0&#8211; zabiera\u0107 uczni\u00f3w do teatru, gdy\u017c dzie\u0142o jest w nim tak przerobione (np. Szekspir jako manifest feministyczny), \u017ce uczniom mo\u017ce to powa\u017cnie zaszkodzi\u0107. Po obejrzeniu w teatrze dzie\u0142a nie trafi\u0105 w klucz, chyba \u017ce polonista na lekcji wybije im teatraln\u0105 wersj\u0119 z g\u0142owy i naprowadzi na w\u0142a\u015bciwy tor interpretacji, czyli om\u00f3wi lektur\u0119 zgodnie z kluczem.<\/p>\n<p>Do lamusa odesz\u0142o pytanie, co autor chcia\u0142 powiedzie\u0107, zast\u0105pi\u0142o je bowiem oczekiwanie, co jest w kluczu. Starsi uczniowie, weterani edukacji, cz\u0119sto chc\u0105 zaczyna\u0107 omawianie lektur od zapoznania si\u0119 z kluczem, czyli zbiorem twierdze\u0144 odnosz\u0105cych si\u0119 do okre\u015blonych fragment\u00f3w lektury, aby nie b\u0142\u0105dzi\u0107 w poszukiwaniu sens\u00f3w. Czasem to pragnienie m\u0142odzie\u017cy spe\u0142niam, dzi\u0119ki czemu wszyscy natychmiast wiedz\u0105, jaki jest sens tekstu, czyli s\u0105 przygotowani do zdawania matury. Przez odpowiedni trening mo\u017cna ludzi nauczy\u0107 my\u015ble\u0107 o literaturze wy\u0142\u0105cznie kluczem, co w\u0142a\u015bnie robi si\u0119 przez kilkana\u015bcie lat nauki. Klucz jest bowiem stosowany w czytaniu literatury ju\u017c w klasie pierwszej szko\u0142y podstawowej i trwa a\u017c do matury.<\/p>\n<p>Po takim szkoleniu absolwent nabiera przekonania, \u017ce literatura stanowi zbi\u00f3r potwornych bana\u0142\u00f3w i \u017ce wi\u0119cej o\u017cywczego tchnienia p\u0142ynie ze starych skarpetek ni\u017c z jakiegokolwiek arcydzie\u0142a. Pisz\u0119 o tym, poniewa\u017c ze zdumieniem obserwuj\u0119, jak moja 7-letnia c\u00f3rka, kt\u00f3rej stopa jeszcze nie posta\u0142a w szkole, poch\u0142ania ksi\u0105\u017cki. Zastanawiam si\u0119, ile trzeba lekcji, aby odrzuci\u0142a je ze wstr\u0119tem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poloni\u015bci zwracaj\u0105 uwag\u0119, \u017ce w szkole lektur si\u0119 nie przerabia, tylko je omawia. Sk\u0105d\u015b si\u0119 jednak to okre\u015blenie wzi\u0119\u0142o. Wydaje mi si\u0119, \u017ce dawniej, czyli za starej matury, mo\u017cna by\u0142o sobie pozwoli\u0107 na przerabianie dzie\u0142a, tj. jego swobodne interpretowanie, natomiast od czasu wprowadzenia nowych form egzaminowania nale\u017cy teksty omawia\u0107, czyta\u0107 z tzw. zrozumieniem, inaczej nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3494"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3494"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3494\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3499,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3494\/revisions\/3499"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3494"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3494"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3494"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}