
{"id":3521,"date":"2012-08-17T14:33:33","date_gmt":"2012-08-17T12:33:33","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=3521"},"modified":"2012-08-17T14:33:33","modified_gmt":"2012-08-17T12:33:33","slug":"szkola-geriatryczna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2012\/08\/17\/szkola-geriatryczna\/","title":{"rendered":"Szko\u0142a geriatryczna"},"content":{"rendered":"<p>Narzekamy, \u017ce \u015brednia wieku nauczycieli jest wysoka (ok. 42 lat), ale przecie\u017c pracownicy starzej\u0105 si\u0119 we wszystkich bran\u017cach. To chyba tendencja powszechna, \u017ce gdzie cz\u0142owiek nie p\u00f3jdzie, wsz\u0119dzie trafia na seniora.<!--more--><\/p>\n<p>Korzysta\u0142em dzisiaj z us\u0142ug banku, w kt\u00f3rym czynne by\u0142y dwa stanowiska. Przy pierwszym m\u0142oda osoba, na oko sporo przed trzydziestk\u0105. Druga osoba znacznie starsza, raczej po pi\u0119\u0107dziesi\u0105tce. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce cze\u015b\u0107 klient\u00f3w wybiera\u0142a starsz\u0105 pani\u0105, w razie potrzeby przepuszczaj\u0105c klient\u00f3w do m\u0142odszej. Poniewa\u017c mia\u0142em skomplikowan\u0105 spraw\u0119, post\u0105pi\u0142em jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 i wybra\u0142em starszego bankowca. Gdybym chcia\u0142 tylko op\u0142aci\u0107 rachunek, pewnie poszed\u0142bym do m\u0142odszej.<\/p>\n<p>W szkole ludzie wybieraj\u0105 podobnie. Gdy chodzi o nauczanie przedmiotu maturalnego, rodzice wol\u0105 starszego nauczyciela. M\u0142odszy jest lepszy, gdy uczy mniej istotnego przedmiotu &#8211; na pewno przyci\u0105ga spontaniczno\u015bci\u0105, swobod\u0105, luzem, nowoczesnym stylem bycia, cz\u0119sto tak\u017ce nowatorskimi metodami. Natomiast starszy nauczyciel jest solidny, stanowczy, systematyczny i potrafi zaprowadzi\u0107 porz\u0105dek oraz zmusi\u0107 do nauki. Gdy chodzi o przedmiot ko\u0144cz\u0105cy si\u0119 egzaminem, lepiej uczy\u0107 si\u0119 pod opiek\u0105 seniora. Przypomn\u0119, \u017ce z punktu widzenia uczni\u00f3w\u00a0staro\u015b\u0107 zaczyna si\u0119 od czterdziestki.<\/p>\n<p>Jako wychowawca (do tej pory by\u0142em wychowawc\u0105 trzech klas, wi\u0119c do tego do\u015bwiadczenia si\u0119 odwo\u0142uj\u0119) mia\u0142em k\u0142opoty z nauczycielem j\u0119zyka angielskiego (rodzice uwa\u017cali, \u017ce za m\u0142ody), niemieckiego (za stary &#8211; tego j\u0119zyka akurat prawie nikt nie chcia\u0142 zdawa\u0107), wychowania fizycznego (za stary), matematyki (za stary &#8211; matematyka nie by\u0142a wtedy obowi\u0105zkowa na maturze), geografii (za m\u0142ody &#8211; wi\u0119kszo\u015b\u0107 klasy chcia\u0142a ten przedmiot zdawa\u0107 na maturze).<\/p>\n<p>Czas nie stoi w miejscu, w pewnym momencie\u00a0ka\u017cdy b\u0119dzie stary, czyli jedne problemy si\u0119 sko\u0144cz\u0105, a inne zaczn\u0105. Wiele problem\u00f3w mo\u017cna rozwi\u0105za\u0107 dzi\u0119ki posiadaniu prawa do nauczania dw\u00f3ch-trzech przedmiot\u00f3w, najlepiej w uk\u0142adzie jeden wa\u017cny i jeden-dwa mniej istotne. Skomplikowane, trudne i ko\u0144cz\u0105ce si\u0119 egzaminem przedmioty zostawmy sobie na wiek dojrza\u0142y, a za m\u0142odu wprawiajmy si\u0119 w tzw. micha\u0142kach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Narzekamy, \u017ce \u015brednia wieku nauczycieli jest wysoka (ok. 42 lat), ale przecie\u017c pracownicy starzej\u0105 si\u0119 we wszystkich bran\u017cach. To chyba tendencja powszechna, \u017ce gdzie cz\u0142owiek nie p\u00f3jdzie, wsz\u0119dzie trafia na seniora.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3521"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3521"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3521\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3527,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3521\/revisions\/3527"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3521"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3521"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3521"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}