
{"id":3723,"date":"2012-10-01T18:09:38","date_gmt":"2012-10-01T16:09:38","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=3723"},"modified":"2012-10-01T18:20:46","modified_gmt":"2012-10-01T16:20:46","slug":"studia-prestizowe-i-obciachowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2012\/10\/01\/studia-prestizowe-i-obciachowe\/","title":{"rendered":"Studia presti\u017cowe i obciachowe"},"content":{"rendered":"<p>Studenci zacz\u0119li studiowa\u0107. Jedni kierunki presti\u017cowe, a inni obciachowe. Tylko co dzisiaj jest presti\u017cem, a co obciachem?<!--more--><\/p>\n<p>W Tr\u00f3jce s\u0142ysza\u0142em pochwa\u0142y pod adresem wszelkich politechnik. Chwalili zar\u00f3wno wyk\u0142adowcy, jak i studenci. A wszyscy na jedno kopyto\u00a0&#8211; \u017ce po politechnice jest praca. Dawniej taki argument by\u0142 uznawany za najbardziej obciachowy. Presti\u017cowe by\u0142y te kierunki, kt\u00f3re pracy nie gwarantowa\u0142y, ale za to solidnie odchamia\u0142y. M\u0142odzi ludzie z ma\u0142ych miasteczek walili t\u0142umnie na filmoznawstwo, teatrologi\u0119 albo histori\u0119 sztuki, gdy\u017c te kierunki gwarantowa\u0142y 100-procentowe odchamienie.<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b chcia\u0142 mie\u0107 gwarantowan\u0105 prac\u0119, to szed\u0142 na najbardziej obciachowe studia, czyli do szko\u0142y policealnej. Natomiast prawdziwe studia nie przygotowywa\u0142y do pracy, lecz by\u0142y bram\u0105 do lepszego \u017cycia. Na studia sz\u0142o si\u0119 jak na bal, najlepiej do innego miasta, aby zamieszka\u0107 w akademiku, bo wtedy bal by\u0142 wi\u0119kszy. Tak w\u0142a\u015bnie z Gda\u0144ska na studia do \u0141odzi przyjecha\u0142 Krzysztof Skiba (<a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Krzysztof_Skiba\" target=\"_blank\">zob. bio<\/a>). Widocznie studia w rodzinnym mie\u015bcie to by\u0142 obciach\u00a0&#8211; rodzina blisko, wiadomo, wstyd.<\/p>\n<p>Dawniej cz\u0142owiek po liceum, szczeg\u00f3lnie gdy by\u0142 z ma\u0142ego miasteczka, ma\u0142o wiedzia\u0142 i ze wszystkiego by\u0142 zielony. Wi\u0119c pierwsze zaj\u0119cia na uczelni to by\u0142 jeden wielki obciach. W\u0142a\u015bciwie ka\u017cdy tylko umia\u0142 czyta\u0107 i pisa\u0107. W pierwszym tygodniu\u00a0wszyscy biegali do biblioteki, do teatru i do kina, aby zrozumie\u0107, co wyk\u0142adowca m\u00f3wi, oraz na piwo, aby to wszystko wytrzyma\u0107. Poniewa\u017c jednak ka\u017cdy szybko czyta\u0142\u00a0 i bezb\u0142\u0119dnie pisa\u0142, po miesi\u0105cu mo\u017cna ju\u017c by\u0142o g\u0142\u00f3wnie chodzi\u0107 na piwo, gdzie zreszt\u0105 przy co drugim stoliku siedzieli wyk\u0142adowcy i te\u017c pili. Mo\u017cna by\u0142o pogada\u0107 jak r\u00f3wny z r\u00f3wnym, czyli presti\u017c ca\u0142\u0105 g\u0119b\u0105.<\/p>\n<p>By\u0142o to w czasach, kiedy \u017cadnemu wyk\u0142adowcy nie przysz\u0142oby do g\u0142owy dorabia\u0107 i biega\u0107 z jednej uczelni na drug\u0105. To bowiem by\u0142by najwi\u0119kszy obciach. Teraz za\u015b ka\u017cdy wyk\u0142adowca dorabia w wielu miejscach, na piwo nie chodzi, bo niby kiedy, ale winni niskiego poziomu na studiach, odpowiedzialni za chamstwo i prostactwo s\u0105 oczywi\u015bcie studenci. Moim zdaniem, zrzucanie winy na student\u00f3w to jest najwi\u0119kszy obciach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Studenci zacz\u0119li studiowa\u0107. Jedni kierunki presti\u017cowe, a inni obciachowe. Tylko co dzisiaj jest presti\u017cem, a co obciachem?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3723"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3723"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3723\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3729,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3723\/revisions\/3729"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3723"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3723"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3723"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}