
{"id":4,"date":"2006-08-31T13:27:42","date_gmt":"2006-08-31T11:27:42","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=4"},"modified":"2006-09-01T13:28:46","modified_gmt":"2006-09-01T11:28:46","slug":"za-krotkie-wakacje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/08\/31\/za-krotkie-wakacje\/","title":{"rendered":"Za kr\u00f3tkie wakacje"},"content":{"rendered":"<p>Ko\u0144cz\u0105 si\u0119 wakacje, wi\u0119c robi\u0119 si\u0119 nerwowy. To ze strachu przed powrotem do pracy. \u017bona na paluszkach, \u017ceby tylko nie dra\u017cni\u0107. Dziecko nie p\u0142acze, bo wie, \u017ce to nic nie da. Zreszt\u0105 ja p\u0142acz\u0119 i nie mam z kim o tym porozmawia\u0107. Jutro p\u00f3jd\u0119 do szko\u0142y, to sobie pop\u0142acz\u0119 wsp\u00f3lnie z ca\u0142\u0105 rad\u0105 pedagogiczn\u0105. Tu, gdzie mieszkam, ko\u0142o Szpitala Matki Polki, nie u\u015bwiadcz\u0119 \u017cadnego nauczyciela, wi\u0119c nie mog\u0119 liczy\u0107 na zrozumienie s\u0105siad\u00f3w. Kiedy\u015b pr\u00f3bowa\u0142em, to tylko ich wkurzy\u0142em. Zgadza si\u0119, ludzie maj\u0105 kr\u00f3tkie urlopy, a w miesi\u0105cach letnich to wielu osobom nie udaje si\u0119 od szefa wyszarpn\u0105\u0107 nawet 3 tygodni ci\u0105g\u0142ego urlopu. Musz\u0105 si\u0119 zadowala\u0107 2 tygodniami, biedacy. Ka\u017cdy ma to, na co zas\u0142u\u017cy\u0142. Jak kto\u015b musi jednocze\u015bnie uczy\u0107, pilnowa\u0107 i wychowywa\u0107 grup\u0119 30 gotowych na wszystko nastolatk\u00f3w (do tego co lekcja nowa klasa), to chyba nale\u017cy mu si\u0119 d\u0142u\u017cszy odpoczynek na poratowanie zdrowia psychicznego. Ja i tak mam dobrze, poniewa\u017c pracuj\u0119 w liceum. Lipiec i sierpie\u0144 prawie mi wystarczaj\u0105 na doprowadzenie zrujnowanej psychiki do jako takiego stanu. Ale kole\u017canki i koledzy z gimnazj\u00f3w powinni p\u00f3\u0142 roku uczy\u0107 i p\u00f3\u0142 roku leczy\u0107 si\u0119 w sanatoriach. Dlatego postuluj\u0119, aby praca w gimnazjach mia\u0142a charakter rotacyjny, np. miesi\u0105c mord\u0119gi w trudnych warunkach, a potem miesi\u0105c leczenia zszarganych nerw\u00f3w. Na pewno przyniesie to korzy\u0107 wszystkim stronom. Koszt niewielki, po prostu razy dwa minus wydatki na zasi\u0142ki dla bezrobotnych, bo przecie\u017c wielu nauczycieli nie ma pracy. A tak i bezrobocie by si\u0119 zlikwidowa\u0142o, i uczniowie lepiej by si\u0119 uczyli.<\/p>\n<p>Nic si\u0119 nie da zrobi\u0107, trzeba od jutra wraca\u0107 do pracy. I tak mam szcz\u0119\u015bcie, \u017ce dzisiaj siedz\u0119 w domu, bo normalnie to ju\u017c trwa\u0142aby w najlepsze pierwsza po wakacjach rada pedagogiczna. Dzi\u0119ki decyzji ministra b\u0119dziemy radzi\u0107 dopiero 1 wrze\u015bnia, a lekcje zaczn\u0105 si\u0119 od poniedzia\u0142ku. Wydaje mi si\u0119 ten pi\u0105tek bez uczni\u00f3w tak naturalny jak wakacje bez \u015bniegu. A\u017c mnie dziw bierze, dlaczego nikt wcze\u015bniej nie podj\u0105\u0142 takiej decyzji. Nie m\u00f3wi\u0119 o PRL-u, bo wtedy 1 wrze\u015bnia to by\u0142a rocznica napa\u015bci Niemiec na Polsk\u0119, wi\u0119c chodzi\u0142o si\u0119 prosto ze szko\u0142y na groby \u017co\u0142nierzy polskich i radzieckich sk\u0142ada\u0107 kwiaty. Mam na my\u015bli raczej czasy wolnej Polski. Przecie\u017c 1 wrze\u015bnia wypada\u0142 w pi\u0105tek ju\u017c kilka razy, tj. w 2000 (mia\u0142y wszystkie komputery na \u015bwiecie przesta\u0107 dzia\u0142a\u0107, ale nie zadzia\u0142a\u0142y tylko te w polskich szko\u0142ach), w 1995 (przeszed\u0142em ze szko\u0142y podstawowej do liceum) i w 1989 (wolno\u015b\u0107 dopiero raczkowa\u0142a). Co najmniej trzy razy wakacje mog\u0142y by\u0107 chocia\u017c o jeden dzie\u0144 d\u0142u\u017csze, ale nie by\u0142y. Nie mog\u0119 od\u017ca\u0142owa\u0107.<\/p>\n<p>Wszystko mi z r\u0105k leci. Jeszcze mnie m\u0105\u017c kole\u017canki (biznesmen) zdenerwowa\u0142, pytaj\u0105c z fa\u0142szywym u\u015bmieszkiem: ?Co, jutro do pracy? Za kr\u00f3tkie te wakacje, nie?? Czy taki biznesmen mo\u017ce zrozumie\u0107, \u017ce naprawd\u0119 wakacje s\u0105 dla nauczyciela za kr\u00f3tkie. Zreszt\u0105 nawet nie chodzi o d\u0142ugo\u015b\u0107, tylko o jako\u015b\u0107. Bawi\u0142 si\u0119 facet gdzie\u015b w Meksyku, potem szala\u0142 w USA, to mo\u017ce uwa\u017ca\u0107 si\u0119 za spe\u0142nionego. Dwutygodniowy urlop mia\u0142 wype\u0142niony atrakcjami a\u017c po czubek nosa i pewnie my\u015bli, \u017ce ja robi\u0142em to samo co on i do tego 4 razy d\u0142u\u017cej. Owszem wyjecha\u0142em z \u0141odzi, ale do Suwa\u0142k. Tak, bawi\u0142em, ale nie si\u0119, tylko dziecko, bo \u017cona wr\u00f3ci\u0142a do pracy po urlopie wychowawczym. W og\u00f3le mia\u0142em pi\u0119kne 2 miesi\u0105ce wolnego, z tego znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 przeznaczy\u0142em na gromadzenie dokument\u00f3w do teczki awansu zawodowego i przygotowywanie rozk\u0142ad\u00f3w materia\u0142u na nowy rok szkolny. Ale nic to! Odpoczn\u0119 sobie w pracy na lekcjach. Podobno ten rok b\u0119dzie lepszy, poniewa\u017c w\u0142adze (policja?) maj\u0105 zabiera\u0107 trudnych uczni\u00f3w do szk\u00f3\u0142 specjalnych. Jutro si\u0119 wszystkiego dowiem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ko\u0144cz\u0105 si\u0119 wakacje, wi\u0119c robi\u0119 si\u0119 nerwowy. To ze strachu przed powrotem do pracy. \u017bona na paluszkach, \u017ceby tylko nie dra\u017cni\u0107. Dziecko nie p\u0142acze, bo wie, \u017ce to nic nie da. Zreszt\u0105 ja p\u0142acz\u0119 i nie mam z kim o tym porozmawia\u0107. Jutro p\u00f3jd\u0119 do szko\u0142y, to sobie pop\u0142acz\u0119 wsp\u00f3lnie z ca\u0142\u0105 rad\u0105 pedagogiczn\u0105. Tu, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}