
{"id":421,"date":"2008-03-19T21:10:53","date_gmt":"2008-03-19T20:10:53","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=421"},"modified":"2008-03-19T21:10:53","modified_gmt":"2008-03-19T20:10:53","slug":"ocena-z-bliska-i-z-daleka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/03\/19\/ocena-z-bliska-i-z-daleka\/","title":{"rendered":"Ocena z bliska i z daleka"},"content":{"rendered":"<p>Ledwo kto\u015b przekroczy pr\u00f3g jakiej\u015b instytucji, a ju\u017c ocenia, jakby by\u0142 ekspertem. Mnie te\u017c nieustannie bierze przemo\u017cna ochota, aby formu\u0142owa\u0107 pochopne oceny. Jednak staram si\u0119 nad t\u0105 sk\u0142onno\u015bci\u0105 zapanowa\u0107, co wcale nie jest \u0142atwe. Ostatnio prosto ze szko\u0142y lata\u0142em na odzia\u0142 kardiologiczny Szpitala Matki Polki w \u0141odzi. Poniewa\u017c mia\u0142em potwornego stracha o stan c\u00f3rki, tryska\u0142y ze mnie negatywne uczucia. A g\u0142\u00f3wnie brak wiary w dobre intencje lekarzy oraz podejrzliwo\u015b\u0107, \u017ce na pewno maj\u0105 moje dziecko w nosie. Gdyby nie lata pracy w szkole, gdzie nauczy\u0142em si\u0119 anielskiej cierpliwo\u015bci, wpad\u0142bym chyba w sza\u0142. Ale wykaza\u0142em si\u0119 t\u0105 odrobin\u0105 zaufania do lekarzy, kt\u00f3ra pomog\u0142a mi dostrzec, jak bardzo ca\u0142y personel stara si\u0119 pom\u00f3c mojemu dziecku, mimo \u017ce z pozoru wygl\u0105da\u0142o, \u017ce wcale nie pomaga.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c nikt rodzicom nie organizuje kursu, wyja\u015bniaj\u0105cego, jak pracuj\u0105 lekarze, napad\u0142a mnie podejrzliwo\u015b\u0107, \u017ce oto trafili\u015bmy do umieralni. A widok chorych dzieci i zrozpaczonych rodzic\u00f3w potrafi nap\u0119dzi\u0107 stracha ka\u017cdemu. Trzeba naprawd\u0119 wykaza\u0107 si\u0119 dobr\u0105 wol\u0105 i cierpliwo\u015bci\u0105, aby zauwa\u017cy\u0107, jak niezwykle ci\u0119\u017cko pracuj\u0105 lekarze. Operacje trwaj\u0105 nieraz po wiele godzin, lekarze i piel\u0119gniarki biegaj\u0105 po szpitalu jak mr\u00f3wki w mrowisku. Laika mo\u017ce to przyprawi\u0107 o zawr\u00f3t g\u0142owy. I tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o ze mn\u0105. Tu dziecko z sinic\u0105, tam nag\u0142e otwarcie t\u0119tnicy, tu kto\u015b ca\u0142y w \u015bladach po operacji, tam maluch leci przez r\u0119ce\u00a0&#8211; szkoda w og\u00f3le gada\u0107, ile jest ludzkiego nieszcz\u0119\u015bcia. Pe\u0142no ludzi w szpitalu\u00a0&#8211; opr\u00f3cz male\u0144kich chorych obecni s\u0105 opiekunowie oraz ca\u0142a przera\u017cona rodzina, niby w odwiedzinach, a mi\u0119dzy nimi lekarze, piel\u0119gniarki, pracownicy obs\u0142ugi. Jak na targowisku. A ka\u017cdy chce wiedzie\u0107, co tu si\u0119 dzieje.<\/p>\n<p>Gdy by\u0142 potrzebny lekarz, a go nie by\u0142o, my\u015bla\u0142em wrednie, \u017ce pewnie pije kaw\u0119, czyta gazet\u0119, leniuchuje w swoim gabinecie. Moje podejrzenia wynika\u0142y z niewiedzy. Jak si\u0119 dowiedzia\u0142em, co przez ten czas robi\u0142 lekarz, by\u0142o mi wstyd, \u017ce mia\u0142em czelno\u015b\u0107 go podejrzewa\u0107 o nier\u00f3bstwo. W og\u00f3le widok rzetelnie pracuj\u0105cych lekarzy, do tego w niezwykle ci\u0119\u017ckich warunkach i z przypadkami dramatycznymi, ka\u017ce mi wstydzi\u0107 si\u0119 za pochopne ocenianie pracy tych ludzi. Bardzo \u0142atwo jest wiedzie\u0107 wszystko najlepiej i wyg\u0142asza\u0107 oceny cudzej pracy, kompletnie nic o niej nie wiedz\u0105c. Bardzo trudno za\u015b jest wysili\u0107 si\u0119 na tyle, aby zobaczy\u0107, czym si\u0119 naprawd\u0119 zajmuj\u0105 ludzie, kt\u00f3rych pochopnie ocenili\u015bmy. Ja w ka\u017cdym razie by\u0142em pod wra\u017ceniem\u00a0&#8211; nie zobaczy\u0142em \u017cadnej rutyny, lecz pe\u0142ne po\u015bwi\u0119cenie.<\/p>\n<p>Przywioz\u0142em dzi\u015b rano c\u00f3rk\u0119 ze szpitala, a potem pop\u0119dzi\u0142em do pracy. Troch\u0119 by\u0142em zagubiony dzi\u015b w robocie. Z jednej strony szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce ju\u017c po wszystkim, a z drugiej zawstydzony z powodu tych, kt\u00f3rzy ledwo przekrocz\u0105 pr\u00f3g szpitala, a ju\u017c rzucaj\u0105 oszczerstwa na lekarzy, oceniaj\u0105, jakby sami wiele lat praktykowali kardiochirurgi\u0119. Naprawd\u0119, zanim kogokolwiek ocenimy, najpierw spr\u00f3bujmy zrozumie\u0107, co tu si\u0119 dzieje i dlaczego tak si\u0119 dzieje.<\/p>\n<p>Napisa\u0142em powy\u017cszy wpis tak, jak Jan Kochanowski &#8222;Treny&#8221;, tzn. ani s\u0142owa nie pisz\u0105c o uczuciach mamy dziecka. A przecie\u017c Wiktori\u0105 opiekowa\u0142a si\u0119 przede wszystkim jej mama, troch\u0119 tak\u017ce babcia. Ja &#8211; w pr\u00f3wnaniu z moj\u0105 \u017con\u0105 &#8211; bardzo ma\u0142o. Jednak zapewniam, \u017ce\u00a0powy\u017cszy wpis wyra\u017ca nasze wsp\u00f3lne uczucia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ledwo kto\u015b przekroczy pr\u00f3g jakiej\u015b instytucji, a ju\u017c ocenia, jakby by\u0142 ekspertem. Mnie te\u017c nieustannie bierze przemo\u017cna ochota, aby formu\u0142owa\u0107 pochopne oceny. Jednak staram si\u0119 nad t\u0105 sk\u0142onno\u015bci\u0105 zapanowa\u0107, co wcale nie jest \u0142atwe. Ostatnio prosto ze szko\u0142y lata\u0142em na odzia\u0142 kardiologiczny Szpitala Matki Polki w \u0141odzi. Poniewa\u017c mia\u0142em potwornego stracha o stan c\u00f3rki, tryska\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/421"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=421"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/421\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=421"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=421"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=421"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}