
{"id":4223,"date":"2013-02-12T11:17:11","date_gmt":"2013-02-12T10:17:11","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=4223"},"modified":"2013-02-12T11:19:08","modified_gmt":"2013-02-12T10:19:08","slug":"czas-wolny-czy-pod-kontrola","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2013\/02\/12\/czas-wolny-czy-pod-kontrola\/","title":{"rendered":"Czas wolny czy pod kontrol\u0105?"},"content":{"rendered":"<p>Jedni nauczyciele traktuj\u0105 swoj\u0105 prac\u0119 jak wolny zaw\u00f3d. Nie chc\u0105 by\u0107 rozliczani z czasu, ale z wynik\u00f3w. Je\u015bli s\u0105 sukcesy, odczepcie si\u0119 od liczenia godzin. Mo\u017ce si\u0119 bowiem okaza\u0107, \u017ce pracujemy o wiele d\u0142u\u017cej, ni\u017c my\u015blicie. Inni nauczyciele patrz\u0105 na siebie jak na urz\u0119dnik\u00f3w. Tak, chcemy pracowa\u0107 8 godzin dziennie, bez ferii i wakacji, z normalnym urlopem, ale nie \u017c\u0105dajcie wtedy <!--more-->cud\u00f3w, \u017cadnych kilkudniowych wycieczek i opieki po godzinach. B\u0105d\u017acie realistami\u00a0&#8211; tyle i ani minuty d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p>S\u0105 dwa sposoby zatrudniania. Pierwszy dotyczy tzw. nale\u017cytej staranno\u015bci. I wtedy obowi\u0105zuje ustalony czas pracy. Mo\u017cna wyliczy\u0107, ile pracownik jest w stanie zrobi\u0107 przez 8 godzin dziennie i tego w\u0142a\u015bnie od niego oczekujemy. Zrobi wi\u0119cej, b\u0119dzie podwy\u017cka, nagroda, zrobi mniej, nie awansuje, nie otrzyma nagrody, a po jakim\u015b czasie zwolni miejsce dla kogo\u015b lepszego. Nie oczekujemy jednak cud\u00f3w, lecz staranno\u015bci. Tak w\u0142a\u015bnie pracuj\u0105 urz\u0119dnicy. Ich czas podlega \u015bcis\u0142ej kontroli, im p\u0142aci si\u0119 te\u017c za nadgodziny, za dodatkow\u0105 robot\u0119.<\/p>\n<p>Drugi spos\u00f3b zatrudniania dotyczy sukces\u00f3w, nie staranno\u015bci. W tym przypadku nie kontrolujemy czasu pracy, lecz czekamy na efekt.\u00a0Klienta nie obchodzi, czy pracownik pracuje 5 godzin dziennie, 12 czy 24. Liczy si\u0119 sukces, nie godziny pracy. Nie liczymy czasu, bo praca nastawiona na sukces jest wzgl\u0119dna. Ona nigdy si\u0119 nie zaczyna i nigdy si\u0119 nie ko\u0144czy, mo\u017ce trwa\u0107 przez okr\u0105g\u0142\u0105 dob\u0119, tak\u017ce podczas jedzenia obiadu, gdy le\u017cy si\u0119 w wannie albo s\u0142ucha muzyki. Tak pracuj\u0105 ludzie w wolnych zawodach. Ich czas nie podlega \u015bcis\u0142ej kontroli, im nie p\u0142aci si\u0119 za nadgodziny, lecz za wyniki.<\/p>\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce nauczycieli postawiono pod \u015bcian\u0105 i za\u017c\u0105dano jednego i drugiego, tj. zar\u00f3wno 8-godzinnego\u00a0dnia pracy, jak i sukces\u00f3w. Nauczyciele bardzo by chcieli spe\u0142ni\u0107 te oczekiwania i bardzo b\u0119d\u0119 si\u0119 starali. Jednak gdyby musieli wybiera\u0107, to na co maj\u0105 postawi\u0107 przede wszystkim: na czas czy na wyniki? Na osiem godzin dziennie w pracy czy na dobrze zdane egzaminy swoich uczni\u00f3w? Na wyrobienie swoich godzin czy na wychowanie, wiedz\u0119 i umiej\u0119tno\u015bci dzieci?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedni nauczyciele traktuj\u0105 swoj\u0105 prac\u0119 jak wolny zaw\u00f3d. Nie chc\u0105 by\u0107 rozliczani z czasu, ale z wynik\u00f3w. Je\u015bli s\u0105 sukcesy, odczepcie si\u0119 od liczenia godzin. Mo\u017ce si\u0119 bowiem okaza\u0107, \u017ce pracujemy o wiele d\u0142u\u017cej, ni\u017c my\u015blicie. Inni nauczyciele patrz\u0105 na siebie jak na urz\u0119dnik\u00f3w. Tak, chcemy pracowa\u0107 8 godzin dziennie, bez ferii i wakacji, z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4223"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4223"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4223\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4231,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4223\/revisions\/4231"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4223"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4223"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4223"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}