
{"id":447,"date":"2008-04-23T18:30:02","date_gmt":"2008-04-23T17:30:02","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=447"},"modified":"2008-04-23T21:17:20","modified_gmt":"2008-04-23T20:17:20","slug":"kazdy-rodzic-nauczycielem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/04\/23\/kazdy-rodzic-nauczycielem\/","title":{"rendered":"Ka\u017cdy rodzic nauczycielem"},"content":{"rendered":"<p>Warto za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce rodzice naszych uczni\u00f3w s\u0105 nauczycielami albo \u017ce w najbli\u017cszej rodzinie maj\u0105 nauczycieli. \u015awiadomo\u015b\u0107, i\u017c rozmawia si\u0119 z belferm lub z osob\u0105, kt\u00f3ra wszystkie nasze s\u0142owa za chwil\u0119 skonsultuje z belfrem (np. swoj\u0105 siostr\u0105), znacz\u0105co wp\u0142ywa na spos\u00f3b prowadzenia tej rozmowy. Przede wszystkim cz\u0142owiek unika wtedy m\u00f3wienia ewidentnych bzdur o dziecku (typu, \u017ce zdolny, ale leniwy), tylko skupia si\u0119 na konkretach. Rodzic-nauczyciel dobrze wie, jakie s\u0105 s\u0142abe strony naszej pracy z dzie\u0107mi. Trzeba zatem przekona\u0107 rodzica, aby nie przypisywa\u0142 nam wad ca\u0142ego \u015brodowiska.<\/p>\n<p>W kwestii kontakt\u00f3w z rodzicami zosta\u0142em profesjonalnie przeszkolony przez jednego z moich poprzednich pracodawc\u00f3w. Zosta\u0142em wi\u0119c zobowi\u0105zany, aby na pocz\u0105tku spotkania podawa\u0107 rodzicowi imi\u0119 jego dziecka oraz kr\u00f3tki opis wygl\u0105du. Gdy rodzic powie, \u017ce nazywa si\u0119, powiedzmy, Kowalski, ja mia\u0142em m\u00f3wi\u0107: &#8222;Jest pani mam\u0105 Karoliny. Tak, pami\u0119tam, blondynka w okularach, z klasy IIe&#8221;. Te proste informacje przekonywa\u0142y rodzica, \u017ce doskonale znam jego dziecko. Na wszelki wypadek mia\u0142em te\u017c dorzuci\u0107: &#8222;Siedzi w ostatniej \u0142awce z Magd\u0105&#8221;. Potem w kilku zdaniach koniecznie musia\u0142em m\u00f3wi\u0107 co\u015b dobrego o dziewczynce, np. jakie osi\u0105gn\u0119\u0142a post\u0119py, czego si\u0119 nauczy\u0142a. Przy okazji powinienem te\u017c powiedzie\u0107, co aktualnie realizuj\u0119 na lekcjach i jakie mam dalsze plany. Opowiadaj\u0105c o tym, czego ucz\u0119, mog\u0142em zobaczy\u0107 na twarzy rodzica wyraz zdziwienia albo wr\u0119cz us\u0142ysze\u0107: &#8222;Nie widzia\u0142am, \u017ceby Karolina czyta\u0142a t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. Musz\u0119 z ni\u0105 porozmawia\u0107&#8221;. Potem t\u0142umaczy\u0142em, czego zamierzam nauczy\u0107 dziecko w najbli\u017cszej przysz\u0142o\u015bci. W zwi\u0105zku z tym m\u00f3wi\u0142em, czy to b\u0119dzie dla Karoliny trudne, czy te\u017c \u0142atwe. Przy okazji mog\u0142em powiedzie\u0107 o ewentualnych brakach, np. &#8222;Trudno jej b\u0119dzie opanowa\u0107 wiedz\u0119 o poezji M\u0142odej Polski, poniewa\u017c z wypracowania o poezji romantyzmu dosta\u0142a tr\u00f3jk\u0119. Dlatego musi teraz bardziej si\u0119 przy\u0142o\u017cy\u0107. Wie pani, z tr\u00f3jki blisko do dw\u00f3jki&#8221;. Nast\u0119pnie powinienem zapyta\u0107 rodzica, czego oczekuje ode mnie. A na zako\u0144czenie mog\u0142em powiedzie\u0107, czego ja oczekuj\u0119 od rodzica.<\/p>\n<p>Podobnie nale\u017ca\u0142o post\u0119powa\u0107 w przypadku rozmowy o problemach wychowawczych (przekona\u0107 rodzica, \u017ce znam jego dziecko, pochwali\u0107, opowiedzie\u0107, co dziecko zyskuje chodz\u0105c do tej szko\u0142y, wyja\u015bni\u0107, co szko\u0142a zyskuje, \u017ce syn czy c\u00f3rka chodzi do tej szko\u0142y, dopiero potem mo\u017cna by\u0142o przedstawi\u0107 problem, jaki sprawia dziecko, zapyta\u0107 o oczekiwania rodzica wobec nauczycieli, na ko\u0144cu poinformowa\u0107 o moich oczekiwaniach wobec rodzica i jego potomka). Zwykle po takiej rozmowie rodzic nieomal zaprzyja\u017ania\u0142 si\u0119 z nauczycielem swojego dziecka. Dodam tylko, \u017ce za rozmow\u0119 z rodzicami nauczyciele otrzymywali wynagrodzenie ok. 25 procent stawki za godzin\u0119 lekcyjn\u0105 z uczniami (z tym, \u017ce spotkanie z rodzicami trwa\u0142o kilka b\u0105d\u017a kilkana\u015bcie minut). Nie musz\u0119 przekonywa\u0107, \u017ce wszyscy nauczyciele czekali na rozmowy z rodzicami i prowadzili je z pasj\u0105.<\/p>\n<p>W plac\u00f3wce bud\u017cetowej rodzice s\u0105 traktowani jak wrogowie. Sami te\u017c traktuj\u0105 swoich nauczycieli jako wrog\u00f3w. A ju\u017c najgorsze relacje panuj\u0105 mi\u0119dzy nauczycielami a rodzicami, kt\u00f3rzy te\u017c s\u0105 nauczycielami. Nauczyciele traktuj\u0105 rodzic\u00f3w, jakby ci kompletnie nie znali si\u0119 na pedagogice, natomiast rodzice czyhaj\u0105 na b\u0142\u0119dy nauczycieli, jakby tylko w tym celu przyszli do szko\u0142y. Dobro dziecka dla jednych i drugich przestaje by\u0107 wa\u017cne.<\/p>\n<p>Pan Maciej Matusiewicz (komentarz do wpisu <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=446#comments\">&#8222;Kiedy nauczyciele bredz\u0105?&#8221;<\/a>) zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na brak przygotowania szkolnych pedagog\u00f3w i psycholog\u00f3w do zawodu. Niew\u0105tpliwie m\u0142odzi pracownicy cz\u0119sto mniej umiej\u0105 ni\u017c rodzice, z kt\u00f3rymi rozmawiaj\u0105, bo przecie\u017c ci rodzice to do\u015bwiadczeni nauczyciele. A jednak do\u015bwiadczenie nauczycieli z innej szko\u0142y mo\u017ce kompletnie nie pasowa\u0107 do plac\u00f3wki, w kt\u00f3rej si\u0119 spotkali\u015bmy. Aby to sprawdzi\u0107, warto rodzic\u00f3w zaprasza\u0107 na lekcje wychowawcze, na r\u00f3\u017cne spotkania, a nawet na wycieczki. W tej sprawie mam i dobre, i z\u0142e do\u015bwiadczenia. Czasem rodzic, kt\u00f3ry uwa\u017ca si\u0119 za mistrza w zawodzie nauczycielskim, jest kompletnie niewydolny z moimi uczniami. Ale bywa te\u017c tak, \u017ce mog\u0119 si\u0119 od niego wiele nauczy\u0107. Tak czy siak, warto si\u0119 spotyka\u0107 i przekonywa\u0107 czynami, tj. w kontaktach z uczniami, czy to, co sobie m\u00f3wimy, jest sensowne. A zatem, rodzice, przyjd\u017acie pokaza\u0107 (b\u0105d\u017a zobaczy\u0107), jak nale\u017cy uczy\u0107 wasze dziecko. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, wsp\u00f3\u0142pracujcie ze szko\u0142\u0105 swojego dziecka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce rodzice naszych uczni\u00f3w s\u0105 nauczycielami albo \u017ce w najbli\u017cszej rodzinie maj\u0105 nauczycieli. \u015awiadomo\u015b\u0107, i\u017c rozmawia si\u0119 z belferm lub z osob\u0105, kt\u00f3ra wszystkie nasze s\u0142owa za chwil\u0119 skonsultuje z belfrem (np. swoj\u0105 siostr\u0105), znacz\u0105co wp\u0142ywa na spos\u00f3b prowadzenia tej rozmowy. Przede wszystkim cz\u0142owiek unika wtedy m\u00f3wienia ewidentnych bzdur o dziecku (typu, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/447"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=447"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/447\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=447"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=447"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=447"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}