
{"id":470,"date":"2008-05-21T14:15:49","date_gmt":"2008-05-21T13:15:49","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=470"},"modified":"2008-05-21T14:15:49","modified_gmt":"2008-05-21T13:15:49","slug":"ile-zysku-dla-nauczyciela","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/05\/21\/ile-zysku-dla-nauczyciela\/","title":{"rendered":"Ile zysku dla nauczyciela?"},"content":{"rendered":"<p>Na uczniach zarabia mn\u00f3stwo os\u00f3b\u00a0&#8211; agenci firm ubezpieczeniowych i turystycznych, przedstawiciele wydawnictw, w\u0142a\u015bciciele kin, ludzie zwi\u0105zani z teatrem\u00a0 itd. Przecie\u017c nikt nie ubezpiecza za darmo, nikt nie wozi za darmo po \u015bwiecie, nikt nie rozdaje podr\u0119cznik\u00f3w, nikt nie funduje filmu w kinie czy spektaklu w teatrze. Za to trzeba p\u0142aci\u0107. Uczniowie daj\u0105 zarobi\u0107 wielu firmom, ale nie wszystkim. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce przedstawiciele r\u00f3\u017cnych firm zabiegaj\u0105 o uczni\u00f3w i gotowi s\u0105 p\u0142aci\u0107 szko\u0142om za dostarczenie klient\u00f3w. Na tym polega konkurencja: aby samemu zarobi\u0107, trzeba da\u0107 zarobi\u0107 innym. Kto zatem mo\u017ce, a kto nie mo\u017ce zarabia\u0107 na uczniach?<\/p>\n<p>I tu pojawia si\u0119 problem natury moralnej. Czy na li\u015bcie beneficjent\u00f3w mo\u017ce znajdowa\u0107 si\u0119 nauczyciel? Czy wychowawca mo\u017ce mie\u0107 zysk z tego, \u017ce przyprowadza uczni\u00f3w do kina, \u017ce wybiera t\u0119, a nie inn\u0105 firm\u0119 turystyczn\u0105, \u017ce wybiera okre\u015blony podr\u0119cznik? W &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221; ukaza\u0142 si\u0119 wczoraj tekst Marcina Markowskiego <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/Wiadomosci\/1,80273,5224188.html\">&#8222;Film dla lojalnych nauczycieli. P\u0142aci ucze\u0144.&#8221; <\/a>Tekst ma taki tytu\u0142, jakby redaktor obawia\u0142 si\u0119, \u017ce czytelnik nie zrozumie, kto jest przest\u0119pc\u0105. R\u00f3wnie dobrze mo\u017cna by\u0142o zatytu\u0142owa\u0107: &#8222;Nauczyciel okrada ucznia&#8221;. W ka\u017cdym razie tekst nie pozostawia w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce osi\u0105ganie korzy\u015bci przez nauczycieli z powodu przyprowadzania uczni\u00f3w do kina jest moralnie naganne.<\/p>\n<p>Znam bardzo ma\u0142o nauczycieli, kt\u00f3rzy osi\u0105gaj\u0105 korzy\u015bci z wp\u0142at uczni\u00f3w. S\u0105 to absolutne wyj\u0105tki. Poza tym \u017cyj\u0105 kr\u00f3tko, gdy\u017c jak to wyjdzie na jaw, to ludzie si\u0119 wycofuj\u0105 i przepraszaj\u0105. Natomiast nie znam szko\u0142y, kt\u00f3ra nie osi\u0105ga\u0142aby korzy\u015bci z uczniowskich wp\u0142at. Jest norm\u0105, \u017ce szko\u0142a zarabia na wszystkim: na ubezpieczeniach, na podr\u0119cznikach, na wycieczkach, na wyj\u015bciach do kin. Oczywi\u015bcie zarabia po to, aby zap\u0142aci\u0107 za tych, kt\u00f3rych na te us\u0142ugi nie sta\u0107 (czasem zarabia w innym celu). Podobnie rzecz si\u0119 ma ze spraw\u0105 opisan\u0105 przez Marcina Markowskiego. Uwa\u017cam, \u017ce Helios powinien raczej skierowa\u0107 swoj\u0105 ofert\u0119 promocyjn\u0105 do szk\u00f3\u0142. Czyli owe karty wizyt (za ka\u017cd\u0105 klas\u0119 na karcie przybija si\u0119 piecz\u0105tk\u0119; trzy piecz\u0105tki to jeden bilet na dowolny seans) by\u0142yby w\u0142asno\u015bci\u0105 szko\u0142y. Dyrekcja szko\u0142y mog\u0142aby owe karty zamienia\u0107 na bilety i oferowa\u0107 je osobom najbardziej potrzebuj\u0105cym, nauczycielom b\u0105d\u017a uczniom. Natomiast odrzucenie oferty by\u0142oby g\u0142upot\u0105. Sama propozycja promowania szk\u00f3\u0142, kt\u00f3re przyprowadzaj\u0105 uczni\u00f3w na spektakle, jest \u015bwietna, ale spos\u00f3b realizacji wymaga korekty. Promocja nie powinna by\u0107 adresowana do konkretnych nauczycieli, lecz do szk\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>Otrzymuj\u0119 sporo prezent\u00f3w od r\u00f3\u017cnych firm, m. in. za to, \u017ce moi uczniowie zostali klientami tych firm. Staram si\u0119 traktowa\u0107 te wszystkie upominki jako w\u0142asno\u015b\u0107 szko\u0142y. Darmowe podr\u0119czniki nie s\u0105 wi\u0119c moje, lecz szko\u0142y, w kt\u00f3rej pracuj\u0119, a ja je czasowo u\u017cytkuj\u0119. Raz tylko da\u0142em si\u0119 skusi\u0107 i uzna\u0142em, \u017ce korzy\u015b\u0107 jest moja. Ot\u00f3\u017c moi uczniowie korzystali z pewnej restauracji, a jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej jej w\u0142a\u015bciciel na adres szko\u0142y, na moje nazwisko przys\u0142a\u0142 podw\u00f3jne zaproszenie na obiad do innej, luksusowej restauracji (ten sam w\u0142a\u015bciciel). Nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142, \u017ce by\u0142o mi przyjemnie. Mo\u017ce i \u017ale zrobi\u0142em ale nie mog\u0142em si\u0119 oprze\u0107. Poszed\u0142em do lokalu w towarzystwie \u017cony. Zjedli\u015bmy, wypili\u015bmy, po\u017cartowali\u015bmy. Czy to grzech? Mo\u017ce i grzech. Pewnie uczciwiej by\u0142oby odda\u0107 zaproszenie dyrekcji\u00a0&#8211; niech ona zdecyduje, kto powinien skorzysta\u0107. Mo\u017ce kurator?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na uczniach zarabia mn\u00f3stwo os\u00f3b\u00a0&#8211; agenci firm ubezpieczeniowych i turystycznych, przedstawiciele wydawnictw, w\u0142a\u015bciciele kin, ludzie zwi\u0105zani z teatrem\u00a0 itd. Przecie\u017c nikt nie ubezpiecza za darmo, nikt nie wozi za darmo po \u015bwiecie, nikt nie rozdaje podr\u0119cznik\u00f3w, nikt nie funduje filmu w kinie czy spektaklu w teatrze. Za to trzeba p\u0142aci\u0107. Uczniowie daj\u0105 zarobi\u0107 wielu firmom, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/470"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=470"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/470\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=470"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=470"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=470"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}