
{"id":4760,"date":"2013-06-17T09:52:58","date_gmt":"2013-06-17T07:52:58","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=4760"},"modified":"2013-06-17T09:54:45","modified_gmt":"2013-06-17T07:54:45","slug":"szkoly-dla-bogatych-i-biednych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2013\/06\/17\/szkoly-dla-bogatych-i-biednych\/","title":{"rendered":"Szko\u0142y dla bogatych i biednych"},"content":{"rendered":"<p>Ponad po\u0142owa warszawskich gimnazjalist\u00f3w chodzi do szk\u00f3\u0142 poza rejonem zamieszkania &#8211; napisa\u0142a Gazeta Wyborcza. Wszystko po to, aby nie zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z r\u00f3wie\u015bnikami z biednych rodzin. Podobnie jest we wszystkich du\u017cych miastach Polski. Klasa \u015brednia nie chce posy\u0142a\u0107 potomstwa do szk\u00f3\u0142, w kt\u00f3rych s\u0105 biedne, \u017ale ucz\u0105ce si\u0119, zaniedbane dzieci<!--more-->\u00a0(<a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,75478,14113337,Jakie_szkoly__taka_Polska.html\" target=\"_blank\">zob. \u017ar\u00f3d\u0142o<\/a>).<\/p>\n<p>Bieda i brak dost\u0119pu do edukacji id\u0105 ze sob\u0105 w parze. W \u0141odzi wida\u0107 to jak na d\u0142oni, prowadzone tu\u00a0s\u0105 od lat specjalne badania nad zjawiskiem biedy wielkomiejskiej, organizowane liczne konferencje (<a href=\"http:\/\/www.lodz.uw.gov.pl\/page\/1634,notatnik.html?id=3746\" target=\"_blank\">zob. przyk\u0142ad<\/a>). Tak\u017ce w \u0142\u00f3dzkich szko\u0142ach tworz\u0105 si\u0119 skupiska dzieci biednych, a klasa \u015brednia omija je szerokim \u0142ukiem. Zamo\u017cniejsi rodzice boj\u0105 si\u0119 biednych jak zarazy.<\/p>\n<p>Szko\u0142y uwa\u017caj\u0105ce si\u0119 za lepsze nie wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 ze \u015brodowiskiem lokalnym, s\u0105 niedost\u0119pne dla biednych dzieci z okolicy (takie dziecko nie wejdzie na boisko, si\u0142owni\u0119, sal\u0119 gimnastyczn\u0105, nie skorzysta z biblioteki, zostanie wyp\u0119dzone, gdy znajdzie si\u0119 na terenie plac\u00f3wki). Oferta k\u00f3\u0142 zainteresowa\u0144 nie jest skierowana do dzieci z okolicy. Je\u015bli dziecko nie jest uczniem tej szko\u0142y, to cho\u0107by mieszka\u0142o naprzeciwko, nie ma prawa do \u017cadnej oferty plac\u00f3wki. Przypomn\u0119, \u017ce chodzi tu o ko\u0142a, np. sportowe, prowadzone po lekcjach w dni powszednie oraz w soboty. Nie dla psa kie\u0142basa. Jednocze\u015bnie wszystkie te plac\u00f3wki chwal\u0105 si\u0119 wsp\u00f3\u0142prac\u0105 ze \u015brodowiskiem (od tego m. in. zale\u017cy awans zawodowy nauczycieli), co rozumie si\u0119 jako bieganie na Uniwersytet \u0141\u00f3dzki czy Politechnik\u0119 oraz zapraszanie lokalnych celebryt\u00f3w.<\/p>\n<p>Zgadzam si\u0119, \u017ce szko\u0142y rozwarstwi\u0142y si\u0119 dramatycznie. Post\u0119puje to w tempie geometrycznym, poniewa\u017c jest popierane nie tylko przez zamo\u017cnych rodzic\u00f3w, ale tak\u017ce przez znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 nauczycieli. Mi\u0142o jest pracowa\u0107 w szkole, w kt\u00f3rej uczni\u00f3w sta\u0107 na korepetycje, kursy i liczne gad\u017cety wspieraj\u0105ce nauczanie. Mi\u0142o jest pracowa\u0107 z dzie\u0107mi, kt\u00f3re na lekcje przychodz\u0105 z w\u0142asnymi laptopami, a jak si\u0119 opowiada o Pary\u017cu\u00a0 czy Londynie, to prawie wszyscy tam byli. Zdecydowanie gorzej jest uczy\u0107 dzieci, dla kt\u00f3rych jedynym posi\u0142kiem jest to, co dostan\u0105 w szkole, a jedynym doros\u0142ym, kt\u00f3ry nie wrzeszczy i nie bije, jest nauczyciel. Okropno\u015b\u0107 pracowa\u0107 z takimi dzie\u0107mi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ponad po\u0142owa warszawskich gimnazjalist\u00f3w chodzi do szk\u00f3\u0142 poza rejonem zamieszkania &#8211; napisa\u0142a Gazeta Wyborcza. Wszystko po to, aby nie zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z r\u00f3wie\u015bnikami z biednych rodzin. Podobnie jest we wszystkich du\u017cych miastach Polski. Klasa \u015brednia nie chce posy\u0142a\u0107 potomstwa do szk\u00f3\u0142, w kt\u00f3rych s\u0105 biedne, \u017ale ucz\u0105ce si\u0119, zaniedbane dzieci<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4760"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4760"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4760\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4765,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4760\/revisions\/4765"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4760"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4760"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4760"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}