
{"id":489,"date":"2008-06-17T08:50:39","date_gmt":"2008-06-17T07:50:39","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=489"},"modified":"2008-06-17T08:54:28","modified_gmt":"2008-06-17T07:54:28","slug":"nasiadowki-nauczycieli","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/06\/17\/nasiadowki-nauczycieli\/","title":{"rendered":"Nasiad\u00f3wki nauczycieli"},"content":{"rendered":"<p>Posiedzenia rady pedagogicznej w mojej szkole trwaj\u0105 wiele godzin, a w szkole przyjaciela jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny. Zazdroszcz\u0119 mu jak cholera. W tym tygodniu odbywaj\u0105 si\u0119 tzw. plenarki (plenarne posiedzenia rady pedagogicznej), u mnie w\u0142a\u015bnie dzi\u015b, a u przyjaciela w czwartek. On idzie jak na przyj\u0119cie koktajlowe, a ja jak na \u015bci\u0119cie. Oczywi\u015bcie wszystko w r\u0119kach dyrekcji. Chocia\u017c emerytowani nauczyciele opowiadaj\u0105, \u017ce dawniej nikt nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 trzyma\u0107 nauczycieli d\u0142u\u017cej ni\u017c do 17, ale ja te opowie\u015bci wk\u0142adam mi\u0119dzy bajki.<\/p>\n<p>Oceny mo\u017cna zmieni\u0107 w\u0142a\u015bnie do plenarki, potem si\u0119 nie da (przyjaciel: &#8222;da si\u0119, ale w wyniku egzaminu poprawkowego&#8221;). Ja wprawdzie zosta\u0142em kiedy\u015b pom\u00f3wiony, \u017ce sam zmienia\u0142em oceny nawet w wakacje, ale niczego mi nie udowodniono. Pisz\u0119 jak polityk (&#8222;niczego mi nie udowodniono&#8221;), poniewa\u017c bardzo mi si\u0119 to pom\u00f3wienie spodoba\u0142o. Chcia\u0142bym by\u0107 tak odwa\u017cny i bezczelny, ale, niestety, nie jestem. Ani ze mnie lew, ani lis, je\u015bli ju\u017c jakie\u015b zwierz\u0119, to zaj\u0105c. I pewnie dzisiaj te\u017c b\u0119d\u0119 siedzia\u0142 na plenarce jak zaj\u0105c, tzn. nie odwa\u017c\u0119 si\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce czas to pieni\u0105dz i ko\u0144czmy t\u0119 zabaw\u0119 albo co\u015b w ten dese\u0144. Niekt\u00f3rzy nauczyciele s\u0105 strasznymi gadu\u0142ami i jak zaczn\u0105 opowiada\u0107 o uczniach, to mog\u0105 tak gada\u0107 do \u015bmierci. W moim liceum takich os\u00f3b jest niewiele, natomiast w podstaw\u00f3wce, gdzie pracowa\u0142em, to nauczyciele bili rekordy w gadaniu. Raz nawet ksi\u0105dz przerwa\u0142 nasz\u0105 nasiad\u00f3wk\u0119 mocniejszym s\u0142owem. No c\u00f3\u017c, taki ksi\u0105dz boi si\u0119 tylko biskupa, wi\u0119c w szkole mo\u017ce m\u00f3wi\u0107, co chce.<\/p>\n<p>Odk\u0105d wynaleziono pismo, informacje mo\u017cna by podawa\u0107 na kartach, aby zainteresowani sami si\u0119 z nimi zapoznali. Nie trzeba zatem wszystkiego na radzie opowiada\u0107. Tym bardziej, \u017ce prawie nikt nie s\u0142ucha. W og\u00f3le rada pedagogiczna, jak dobrze wiemy, to najgorsza klasa w szkole: ludzie gadaj\u0105, jedz\u0105, uzupe\u0142niaj\u0105 dzienniki, wype\u0142niaj\u0105 jakie\u015b papiery, czytaj\u0105 gazety, ksi\u0105\u017cki, esemesuj\u0105, ha\u0142asuj\u0105 i ba\u0142agani\u0105\u00a0&#8211; jak w przedszkolu. Przyganiam innym, ale sam te\u017c tak si\u0119 zachowuj\u0119. I ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce mo\u017cna troch\u0119 porozrabia\u0107, bo inaczej nie da\u0142oby si\u0119 wytrzyma\u0107 wielu godzin nudnej gadaniny. Rok, jaki by\u0142, ka\u017cdy widzia\u0142. Nie ma o czym gada\u0107. By\u0142o, jak zwykle, \u017ale\u00a0&#8211; bieda z n\u0119dz\u0105, a na dok\u0142adk\u0119 niepewno\u015b\u0107, co dalej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Posiedzenia rady pedagogicznej w mojej szkole trwaj\u0105 wiele godzin, a w szkole przyjaciela jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny. Zazdroszcz\u0119 mu jak cholera. W tym tygodniu odbywaj\u0105 si\u0119 tzw. plenarki (plenarne posiedzenia rady pedagogicznej), u mnie w\u0142a\u015bnie dzi\u015b, a u przyjaciela w czwartek. On idzie jak na przyj\u0119cie koktajlowe, a ja jak na \u015bci\u0119cie. Oczywi\u015bcie wszystko w r\u0119kach [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/489"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=489"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/489\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=489"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=489"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=489"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}