
{"id":497,"date":"2008-07-01T09:43:32","date_gmt":"2008-07-01T08:43:32","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=497"},"modified":"2008-07-01T09:47:36","modified_gmt":"2008-07-01T08:47:36","slug":"przyjemnosc-sredniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/07\/01\/przyjemnosc-sredniej\/","title":{"rendered":"Przyjemno\u015b\u0107 \u015bredniej"},"content":{"rendered":"<p>Og\u0142oszono wyniki egzaminu dojrza\u0142o\u015bci. Dla tegorocznych maturzyst\u00f3w licz\u0105 si\u0119 ich indywidualne osi\u0105gni\u0119cia, natomiast dla ca\u0142ej reszty ludzi najwa\u017cniejsze s\u0105 \u015brednie. Zaczyna si\u0119 kolejny odcinek edukacyjnego dopingu. Za chwil\u0119 media og\u0142osz\u0105, kt\u00f3re szko\u0142y najlepiej przygotowuj\u0105 do matury, a kt\u00f3re najgorzej. Zacznie si\u0119 por\u00f3wnywanie nauczycieli\u00a0&#8211; ci maj\u0105 najlepszy \u015brednik wynik, a tamci najgorszy. B\u0119d\u0105 og\u0142aszane mniej lub bardziej oficjalne rankingi szk\u00f3\u0142, klas i nauczycieli. W edukacji nadal liczy\u0107 si\u0119 b\u0119dzie tylko: &#8222;Go! Go! Go!&#8221;<\/p>\n<p>Nie mam nic przeciwko edukacyjnemu dopingowi, o ile nie popada si\u0119 w przesad\u0119. Niestety, obecnie dochodzi do przesadnego stosowania dopingu. Dla \u015bredniej ludzie s\u0105 gotowi zrobi\u0107 wszystko. Niekt\u00f3rzy nauczyciele nawet wymuszali na s\u0142abych uczniach, aby zrezygnowali z matury, a wtedy otrzymaj\u0105 promocj\u0119. Dobrze rozumiem tych zdesperowanych nauczycieli. Wiadomo, \u017ce s\u0105 oni oceniani na podstawie \u015brednich wynik\u00f3w matury, a ca\u0142a reszta ma znaczenie drugorz\u0119dne albo wr\u0119cz \u017cadne. Z\u0142oty cielec \u015brednich wynik\u00f3w wypiera empati\u0119\u00a0&#8211; za zgod\u0105 w\u0142adz edukacyjnych, samych nauczycieli i rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy wierz\u0105 w nieomylno\u015b\u0107 \u015brednich. Tak to mechanizmy rynkowe boczn\u0105 furtk\u0105 wesz\u0142y do edukacji. \u015arednie wyniki egzaminu s\u0105 wa\u017cniejsze od cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Rzuci\u0142em okiem na wyniki moich uczni\u00f3w. Wygl\u0105da na to, \u017ce \u015brednia b\u0119dzie wysoka. Oczywi\u015bcie indywidualnie jest r\u00f3\u017cnie\u00a0&#8211; jedni dno, inni Mont Everest. Nie chc\u0119 ekscytowa\u0107 si\u0119 \u015brednimi moich uczni\u00f3w, bo jeszcze nie zaprzeda\u0142em duszy diab\u0142u. My\u015bl\u0119 o konkretnych uczniach. Dzi\u0119kuj\u0119 tym, kt\u00f3rzy byli uprzejmi da\u0107 mi zna\u0107, jak im posz\u0142o. Dobrze wiem, \u017ce nie o informacj\u0119 chodzi, lecz o co\u015b wa\u017cniejszego, ludzkiego.<\/p>\n<p>Co roku po og\u0142oszeniu wynik\u00f3w egzaminu dojrza\u0142o\u015bci i po opublikowaniu \u015brednich, po s\u0142owach dyrekcji, \u017ce za rok musimy podnie\u015b\u0107 \u015bredni\u0105, \u017ce musimy z uczni\u00f3w wycisn\u0105\u0107 wi\u0119cej, kolejna grupa nauczycieli poprzysi\u0119ga: &#8222;Mam w d&#8230; prac\u0119 wychowawcz\u0105, mam w d&#8230; wszystko, co nie przek\u0142ada si\u0119 na \u015bredni\u0105. Ja tu jestem od wyciskania najwy\u017cszych wynik\u00f3w, a jak si\u0119 jaki\u015b ucze\u0144 nie nadaje do codziennego &#8222;go! go! go!&#8221;, to niech spada ze szko\u0142y&#8221;. Liczy si\u0119 tylko szczurza rywalizacja: mi\u0119dzy szko\u0142ami, nauczycielami i uczniami. Kto nie rywalizuje, tego trzeba utopi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Og\u0142oszono wyniki egzaminu dojrza\u0142o\u015bci. Dla tegorocznych maturzyst\u00f3w licz\u0105 si\u0119 ich indywidualne osi\u0105gni\u0119cia, natomiast dla ca\u0142ej reszty ludzi najwa\u017cniejsze s\u0105 \u015brednie. Zaczyna si\u0119 kolejny odcinek edukacyjnego dopingu. Za chwil\u0119 media og\u0142osz\u0105, kt\u00f3re szko\u0142y najlepiej przygotowuj\u0105 do matury, a kt\u00f3re najgorzej. Zacznie si\u0119 por\u00f3wnywanie nauczycieli\u00a0&#8211; ci maj\u0105 najlepszy \u015brednik wynik, a tamci najgorszy. B\u0119d\u0105 og\u0142aszane mniej lub [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/497"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=497"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/497\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=497"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=497"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=497"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}