
{"id":522,"date":"2008-08-07T07:46:13","date_gmt":"2008-08-07T06:46:13","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=522"},"modified":"2008-08-07T07:46:13","modified_gmt":"2008-08-07T06:46:13","slug":"katastrofa-w-szkole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/08\/07\/katastrofa-w-szkole\/","title":{"rendered":"Katastrofa w szkole"},"content":{"rendered":"<p>Jednym z objaw\u00f3w strachu jest my\u015blenie katastroficzne. W\u0142a\u015bnie mnie dopad\u0142o. Do\u015b\u0107 wcze\u015bnie, gdy\u017c do rozpocz\u0119cia roku szkolnego zosta\u0142y przecie\u017c jeszcze ponad trzy tygodnie. Na razie przez g\u0142ow\u0119 przemkn\u0119\u0142a mi my\u015bl, \u017ce nowe programy nauczania to katastrofa. Potem pomy\u015bla\u0142em, \u017ce cztery godziny wi\u0119cej do pensum, czyli w sumie 22 lekcje tygodniowo, to kolejna katastrofa. A ju\u017c prawdziw\u0105 apokalips\u0105 s\u0105 planowane pi\u0119cioprocentowe podwy\u017cki. Wszystko wydaje mi si\u0119 katastrofalne, a to znaczy, \u017ce si\u0119 boj\u0119.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c nie chc\u0119 si\u0119 ba\u0107, zaczynam \u0107wiczy\u0107 umys\u0142, aby reagowa\u0142 inaczej na wydarzenia. Gdyby si\u0119 zachwyca\u0142, wtedy da\u0142by dow\u00f3d, \u017ce si\u0119 niczego nie boi. Zacznijmy od 22 godzin pensum. Co to jest? Przecie\u017c ja przez wiele lat tygodniowo prowadzi\u0142em 40-45 lekcji w trzech szko\u0142ach i nic mi nie by\u0142o! Nie ma si\u0119 czego ba\u0107. To \u017cadna katastrofa pracowa\u0107 wi\u0119cej. Kiedy tak si\u0119 cieszy\u0142em ze zwi\u0119kszonego pensum, k\u0105tem oka dostrzeg\u0142em, \u017ce nad g\u0142ow\u0105 gromadz\u0105 mi si\u0119 czarne chmury. Ot\u00f3\u017c w mi\u0119dzyczasie, gdy ja si\u0119 cieszy\u0142em z nowego pensum, umys\u0142 policzy\u0142, i\u017c podwy\u017cka pensji o pi\u0119\u0107 procent i do\u0142o\u017cenie nam do pensum czterech godzin (ok. 25 procent wi\u0119cej pracy) to w rzeczywisto\u015bci obni\u017cka wynagrodzenia. Znaczy si\u0119 katastrofa! Znowu my\u015bl\u0119 katastroficznie. Nie ma nadziei, w tym roku b\u0119d\u0119 si\u0119 szko\u0142y ba\u0107.<\/p>\n<p>My\u015blenie katastroficzne ma wielki wp\u0142yw na funkcjonowanie organizmu. Oczywi\u015bcie jest to wp\u0142yw negatywny. Podstawowe objawy to pocenie si\u0119, przyspieszony oddech, zawroty g\u0142owy, nudno\u015bci, mrowienie, dr\u017cenie cia\u0142a, b\u00f3l w klatce piersiowej (szczeg\u00f3lnie u m\u0119\u017cczyzn), uczucie d\u0142awienia si\u0119, uderzenie zimna lub gor\u0105ca. Og\u00f3lnie cz\u0142owiek my\u015bl\u0105cy katastroficznie ma wra\u017cenie, \u017ce umiera. W takim stanie koniecznie trzeba i\u015b\u0107 do lekarza. Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce lekarz da cierpi\u0105cemu cz\u0142owiekowi zwolnienie.<\/p>\n<p>Przewiduj\u0119, \u017ce w tym roku z powodu my\u015blenia katastroficznego wielu nauczycieli b\u0119dzie chodzi\u0142o na d\u0142ugie zwolnienia. To dopiero b\u0119dzie katastrofa!<br \/>\n\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jednym z objaw\u00f3w strachu jest my\u015blenie katastroficzne. W\u0142a\u015bnie mnie dopad\u0142o. Do\u015b\u0107 wcze\u015bnie, gdy\u017c do rozpocz\u0119cia roku szkolnego zosta\u0142y przecie\u017c jeszcze ponad trzy tygodnie. Na razie przez g\u0142ow\u0119 przemkn\u0119\u0142a mi my\u015bl, \u017ce nowe programy nauczania to katastrofa. Potem pomy\u015bla\u0142em, \u017ce cztery godziny wi\u0119cej do pensum, czyli w sumie 22 lekcje tygodniowo, to kolejna katastrofa. A ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/522"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=522"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/522\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=522"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=522"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=522"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}