
{"id":550,"date":"2008-09-14T09:09:34","date_gmt":"2008-09-14T08:09:34","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=550"},"modified":"2008-09-14T09:09:34","modified_gmt":"2008-09-14T08:09:34","slug":"przyjemnosc-pokazowki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/09\/14\/przyjemnosc-pokazowki\/","title":{"rendered":"Przyjemno\u015b\u0107 pokaz\u00f3wki"},"content":{"rendered":"<p>Przychodzi dziecko z batonem w r\u0119ku do przedszkola i ka\u017cdemu po kolei oznajmia, \u017ce ma co\u015b pysznego, a koledzy nie maj\u0105 nic. Co za pow\u00f3d do satysfakcji! Nast\u0119pnie zjada na oczach wszystkich swoj\u0105 s\u0142odko\u015b\u0107, nie dziel\u0105c si\u0119 z nikim nawet okruszkiem, i cieszy si\u0119, \u017ce inni oblizywali si\u0119 smakiem. Jedzenie na pokaz smakuje bowiem najbardziej. W og\u00f3le robienie czego\u015b, gdy inni tego robi\u0107 nie mog\u0105, jest najprzyjemniejsze. Gdy rodzice i panie przedszkolanki nie interweniuj\u0105, zostaje tak ju\u017c na ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n<p>Innym razem pani przedszkolanka zauwa\u017cy\u0142a batonik, wi\u0119c kaza\u0142a dziecku odda\u0107 go mamie. Mama w szoku. Pr\u00f3buje przekona\u0107 opiekunk\u0119, \u017ce dziecko bardzo chce wej\u015b\u0107 z batonikiem na sal\u0119. Na to przedszkolanka: &#8222;A Pani by\u0142oby przyjemnie, gdybym na Pani oczach zajada\u0142a si\u0119 czym\u015b pysznym?&#8221; Niestety, mama nie rozumie, wi\u0119c trzeba jej po prostu kaza\u0107 wyj\u015b\u0107 z tym batonikiem. Awantura wisi w powietrzu! Mocne s\u0142owa padaj\u0105 na zewn\u0105trz\u00a0&#8211; co to za przedszkole?! No pewnie, co to za przyjemno\u015b\u0107 je\u015b\u0107 w samotno\u015bci! Najlepiej \u017carcie smakuje, gdy jest konsumowane na oczach spragnionych.<\/p>\n<p>Dlaczego rodzice zaopatruj\u0105 swoje dzieci w drogie gad\u017cety i ka\u017c\u0105 im, aby pod \u017cadnym pozorem nie u\u017cycza\u0142y ich kole\u017cankom i kolegom? Po co uczniowie przynosz\u0105 do szko\u0142y rzeczy, kt\u00f3rych kto\u015b inny nawet dotkn\u0105\u0107 nie mo\u017ce? Pami\u0119tam, jak w pierwszym \u017c\u0142obku c\u00f3rki jedna z mam przynios\u0142a kilka drogich zabawek i poprosi\u0142a, aby tylko jej dziecko mog\u0142o si\u0119 nimi bawi\u0107. Opiekunka kaza\u0142a zabra\u0107 te zabawki do domu. Albo wszyscy mog\u0105 si\u0119 nimi bawi\u0107, albo niech ich nie b\u0119dzie w og\u00f3le. I znowu fochy doros\u0142ej osoby i obra\u017canie si\u0119 na opiekunki.<\/p>\n<p>Interweniuj\u0119 czasem w liceum, bo przecie\u017c na nauk\u0119 nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano. Kt\u00f3rego\u015b razu kaza\u0142em dziewczynie, co zapragn\u0119\u0142a na lekcji zajada\u0107 si\u0119 jab\u0142kiem, aby podzieli\u0142a je na 33 r\u00f3wne cz\u0119\u015bci i rozda\u0142a (u\u017cyczy\u0142em no\u017ca). Sam te\u017c zjad\u0142em sw\u00f3j kawa\u0142ek\u00a0&#8211; by\u0142 bardzo smaczny. A jak kto\u015b wyci\u0105ga minipizz\u0119, to ostrzegam, \u017ce b\u0119dzie musia\u0142 zam\u00f3wi\u0107 dla wszystkich. Nikomu nie zabraniam je\u015b\u0107 i pi\u0107, pod warunkiem, \u017ce jak inni nic nie maj\u0105, to nale\u017cy si\u0119 z nimi swoim posi\u0142kiem podzieli\u0107. Ja zwykle nie mam nic do jedzenia, wi\u0119c mnie trzeba zawsze cz\u0119stowa\u0107. W ramach rewan\u017cu oferuj\u0119 \u0142yk swojej herbaty, kt\u00f3ra smakuje jak zaparzone trociny z fotela (kawa smakuje podobnie). Jak kto\u015b ma ochot\u0119, niech si\u0119 pocz\u0119stuje. Niczego lepszego do miejsc publicznych nie przynosz\u0119, a je\u015bli ju\u017c od wielkiego \u015bwi\u0119ta przynosz\u0119, to jestem got\u00f3w si\u0119 dzieli\u0107. A jak przy mnie kto\u015b co\u015b je (tak\u017ce nauczyciel), to ja sam bez pytania si\u0119 cz\u0119stuj\u0119. Niech wie, \u017ce pokaz\u00f3wek nie toleruj\u0119.<br \/>\n\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przychodzi dziecko z batonem w r\u0119ku do przedszkola i ka\u017cdemu po kolei oznajmia, \u017ce ma co\u015b pysznego, a koledzy nie maj\u0105 nic. Co za pow\u00f3d do satysfakcji! Nast\u0119pnie zjada na oczach wszystkich swoj\u0105 s\u0142odko\u015b\u0107, nie dziel\u0105c si\u0119 z nikim nawet okruszkiem, i cieszy si\u0119, \u017ce inni oblizywali si\u0119 smakiem. Jedzenie na pokaz smakuje bowiem najbardziej. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/550"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=550"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/550\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=550"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=550"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=550"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}