
{"id":59,"date":"2006-11-14T08:52:13","date_gmt":"2006-11-14T07:52:13","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=59"},"modified":"2006-11-13T21:53:22","modified_gmt":"2006-11-13T20:53:22","slug":"znak-smierci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/11\/14\/znak-smierci\/","title":{"rendered":"Znak \u015bmierci"},"content":{"rendered":"<p>Znakiem rozpoznawczym niekt\u00f3rych uczni\u00f3w jest prze\u017cywanie \u015bmierci ojca. Ja sam nosz\u0119 ten znak od kilkunastu lat, jeszcze si\u0119 wtedy uczy\u0142em. Kiedy dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce zmar\u0142 m\u00f3j tata, my\u015bla\u0142em, i\u017c kto\u015b robi ze mnie kpiny. Mieli\u015bmy w\u0142a\u015bnie si\u0119 spotka\u0107 (rodzice \u017cyli w separacji) i pogada\u0107 jak syn z ojcem\u00a0&#8211; po m\u0119sku. Nic z tego nie wysz\u0142o. By\u0142 pogrzeb, spuszczanie trumny do grobu i najg\u0142upsza w \u017cyciu ceremonia, czyli wspominanie zmar\u0142ego.<\/p>\n<p>Par\u0119 dni p\u00f3\u017aniej wkurzy\u0142em si\u0119 naprawd\u0119. Aby udowodni\u0107 samemu sobie, \u017ce denerwuj\u0119 si\u0119 nie na \u017carty, urwa\u0142em lusterko w pierwszym lepszym samochodzie. Z w\u015bciek\u0142o\u015bci zniszczy\u0142em w mieszkaniu kumpla sedes, bo mnie zdenerwowa\u0142 g\u0142upi u\u015bmieszek kolegi i jeszcze g\u0142upszy jego siostry. Idioci &#8211; my\u015bla\u0142em. Przesta\u0142em odwiedza\u0107 koleg\u00f3w, zacz\u0105\u0142em lubi\u0107 spacery po cmentarzach. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce widz\u0119 ojca na ulicy albo w tramwaju. Kto wie,\u00a0s\u0105dzi\u0142em,\u00a0mo\u017ce wcale nie umar\u0142, tylko jacy\u015b g\u0142upcy mi to wm\u00f3wili. Ojciec by mi tego nie zrobi\u0142.<\/p>\n<p>Nie lubi\u0119 spieszy\u0107 z pomoc\u0105 uczniom, kt\u00f3rzy prze\u017cywaj\u0105 \u015bmier\u0107 swojego ojca, ewentualnie matki. To nie takie proste rzuca\u0107 si\u0119 na pomoc osobom ch\u0142odnym, zdenerwowanym, lubi\u0105cym dokucza\u0107 innym, smutnym albo sztucznie weso\u0142ym. Wiem dobrze, \u017ce taki stan musi potrwa\u0107. Z emocjami zwi\u0105zanymi ze \u015bmierci\u0105 bliskiej osoby trzeba poby\u0107. Jak umar\u0142 kto\u015b naprawd\u0119 wa\u017cny, nie mo\u017cna w tej sprawie i\u015b\u0107 do apteki, kupi\u0107 lekarstwo na negatywne emocje i z dnia na dzie\u0144 si\u0119 wyleczy\u0107. C\u00f3\u017c z\u0142ego si\u0119 stanie, je\u015bli dzieciak ile\u015b czasu b\u0119dzie si\u0119 w\u015bcieka\u0142? \u017bal, kt\u00f3ry zbyt szybko przemija, jest bardziej szkodliwy ni\u017c nawet przesadzona reakcja na \u015bmier\u0107 ojca czy matki.<\/p>\n<p>Nie znaczy to, \u017ce uczniowie prze\u017cywaj\u0105cy \u015bmier\u0107 bliskiej osoby nie powinni otrzymywa\u0107 pomocy. Powinni, ale nie w formie nia\u0144czenia i przekonywania, \u017ce ju\u017c najwy\u017cszy czas, aby opanowali emocje. Nadmierna troska hamuje rozw\u00f3j sumienia. Gniew, strach i frustracja\u00a0&#8211; trzeba si\u0119 z tymi uczuciami z\u017cy\u0107. Potem, czasem po roku, a nawet po kilku latach, mo\u017cna zacz\u0105\u0107 powoli si\u0119 wycisza\u0107. Tylko za wyrz\u0105dzone szkody trzeba p\u0142aci\u0107 od razu\u00a0&#8211; ale to mniej boli.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znakiem rozpoznawczym niekt\u00f3rych uczni\u00f3w jest prze\u017cywanie \u015bmierci ojca. Ja sam nosz\u0119 ten znak od kilkunastu lat, jeszcze si\u0119 wtedy uczy\u0142em. Kiedy dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce zmar\u0142 m\u00f3j tata, my\u015bla\u0142em, i\u017c kto\u015b robi ze mnie kpiny. Mieli\u015bmy w\u0142a\u015bnie si\u0119 spotka\u0107 (rodzice \u017cyli w separacji) i pogada\u0107 jak syn z ojcem\u00a0&#8211; po m\u0119sku. Nic z tego nie wysz\u0142o. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=59"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=59"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=59"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=59"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}