
{"id":605,"date":"2008-12-01T07:42:10","date_gmt":"2008-12-01T06:42:10","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=605"},"modified":"2008-12-01T07:42:10","modified_gmt":"2008-12-01T06:42:10","slug":"gdzie-krytykowac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2008\/12\/01\/gdzie-krytykowac\/","title":{"rendered":"Gdzie krytykowa\u0107?"},"content":{"rendered":"<p>Nauczycielom trzeba od czasu do czasu spu\u015bci\u0107 powietrze, inaczej p\u0119kliby od nad\u0119cia. Nie wszyscy nauczyciele si\u0119 nadymaj\u0105, ale niekt\u00f3rzy a\u017c do przesady. Mnie te\u017c zdarza\u0142y si\u0119 lata takiego nad\u0119cia, \u017ce bez pomocnej d\u0142oni uczni\u00f3w, ich poczucia humoru i sk\u0142onno\u015bci do o\u015bmieszania nad\u0119tych belfr\u00f3w, pewnie odlecia\u0142bym ju\u017c na Marsa, a tak jeszcze chodz\u0119 po ziemi.<\/p>\n<p>Krytykowa\u0107 nauczycieli trzeba\u00a0&#8211; to nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci. Nie pytam wi\u0119c &#8222;czy&#8221;, ale &#8222;gdzie&#8221;?<\/p>\n<p>Dawniej doskona\u0142ym miejscem na \u017carty z nauczycieli by\u0142a studni\u00f3wka. Po p\u00f3\u0142nocy m\u0142odzie\u017c wystawia\u0142a skecze, kt\u00f3re pokazywa\u0142y nauczycieli w krzywym zwierciadle. Bawi\u0142em si\u0119 nieraz na ca\u0142ego, widz\u0105c, jak zabawnie ucz\u0105 koledzy. Tak\u017ce m\u00f3j wizerunek zosta\u0142 ob\u015bmiany, ku uciesze ca\u0142ej rady pedagogicznej oraz mojej \u017cony. Czasem trudno by\u0142o zapanowa\u0107 nad gniewem (\u017carty bywa\u0142y z\u0142o\u015bliwe), ale cz\u0142owiek sobie t\u0142umaczy\u0142, \u017ce uczniowie \u017carty stroj\u0105 tylko z tych nauczycieli, kt\u00f3rych lubi\u0105. Jak kogo\u015b nie lubi\u0105, to nie ma dla niego miejsca w studni\u00f3wkowym przedstawieniu.<\/p>\n<p>Niestety, na studni\u00f3wkach coraz rzadziej uczniowie daj\u0105 przedstawienie o nauczycielach, \u015bmiej\u0105 si\u0119 raczej z \u017cycia w og\u00f3le ni\u017c ze szko\u0142y. To wcale jednak nie znaczy, \u017ce nie \u017cartuj\u0105 z nauczycieli. Po prostu ca\u0142a radosna tw\u00f3rczo\u015b\u0107 uczni\u00f3w na temat nauczycieli przenios\u0142a si\u0119 do Internetu. Na YouTube mo\u017cna obejrze\u0107 mn\u00f3stwo zabawnych filmik\u00f3w o nauczycielach, tak\u017ce o kole\u017cankach i kolegach z mojej szko\u0142y, ale poza \u015bwiatem wirtualnym jako\u015b uczniowie s\u0105 mniej tw\u00f3rczy. W czym problem? Czy \u0142atwiej im si\u0119 tworzy anonimowo? Czy boj\u0105 si\u0119 konsekwencji? Czy adresuj\u0105 sw\u00f3j przekaz do szerszej publiczno\u015bci ni\u017c grono zaproszone na bal przedmaturalny?<\/p>\n<p>A teraz krytyka starego piernika. Gdy zaczyna\u0142em prac\u0119 w szkole, w czasach sprzed Internetu, kwit\u0142a uczniowska tw\u00f3rczo\u015b\u0107 o nauczycielach. Na studni\u00f3wkach obowi\u0105zkowo kpiono sobie z belfr\u00f3w, ale szukano te\u017c innych okazji, np. w Dniu Nauczyciela, na zako\u0144czenie roku szkolnego, podczas Tygodnia Kultury Szko\u0142y, Prima Aprilis, w Dzie\u0144 Dziecka, a cz\u0119sto bez okazji. Teraz nauczycieli w murach szko\u0142y si\u0119 nie tyka, za to na ca\u0142ego ob\u015bmiewa ich si\u0119 w Internecie. W szkole cisza, na studni\u00f3wce n\u0119dzna imitacja kabaretu Mumio, a dopiero w Internecie drwina na ca\u0142ego. Dlaczego w\u0142a\u015bnie tam?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nauczycielom trzeba od czasu do czasu spu\u015bci\u0107 powietrze, inaczej p\u0119kliby od nad\u0119cia. Nie wszyscy nauczyciele si\u0119 nadymaj\u0105, ale niekt\u00f3rzy a\u017c do przesady. Mnie te\u017c zdarza\u0142y si\u0119 lata takiego nad\u0119cia, \u017ce bez pomocnej d\u0142oni uczni\u00f3w, ich poczucia humoru i sk\u0142onno\u015bci do o\u015bmieszania nad\u0119tych belfr\u00f3w, pewnie odlecia\u0142bym ju\u017c na Marsa, a tak jeszcze chodz\u0119 po ziemi. Krytykowa\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/605"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=605"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/605\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=605"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=605"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=605"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}