
{"id":61,"date":"2006-11-16T10:02:43","date_gmt":"2006-11-16T09:02:43","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=61"},"modified":"2006-11-16T10:02:43","modified_gmt":"2006-11-16T09:02:43","slug":"legenda-prof-miodka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/11\/16\/legenda-prof-miodka\/","title":{"rendered":"Legenda prof. Miodka"},"content":{"rendered":"<p>S\u0142awne osoby obrastaj\u0105 legendami niczym stare drzewa mchem. Nie ma wi\u0119kszej przyjemno\u015bci, jak spotka\u0107 znan\u0105 osob\u0119 i zapyta\u0107, czy to, co si\u0119 o niej m\u00f3wi, chocia\u017c troch\u0119 jest prawd\u0105. Wprawdzie \u0141\u00f3d\u017a to nie Warszawa, a ju\u017c w \u017cadnym wypadku nie Pary\u017c czy Nowy Jork, ale i tu zdarzy si\u0119 przeci\u0105\u0107 drog\u0119 komu\u015b wybitnemu. Ostatnio mia\u0142em okazj\u0119 pos\u0142ucha\u0107 prof. Jana Miodka, ale z tej okazji nie skorzysta\u0142em\u00a0&#8211; z powodu sprawowania opieki nad chorym dzieckiem. Poszed\u0142 w zast\u0119pstwie przyjaciel i\u00a0&#8211; na moj\u0105 pro\u015bb\u0119\u00a0&#8211; zada\u0142 mi b\u00f3l, opowiadaj\u0105c, co straci\u0142em. Znamienity go\u015b\u0107, wierz\u0119 na s\u0142owo, by\u0142 boski.<\/p>\n<p>W zamian odwdzi\u0119czy\u0142em si\u0119 koledze legend\u0105 o prof. Miodku, jak\u0105 przekaza\u0142 mi kilka lat temu pewien weteran TVP z Warszawy. Akurat stawi\u0142em si\u0119 z uczniami na Woronicza w zwi\u0105zku z tematyk\u0105 agresji w\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy\u00a0&#8211; ten temat nigdy nie rdzewieje\u00a0&#8211; i czeka\u0142em przej\u0119ty, a\u017c nas zaprosz\u0105 do studia. Obok nas kr\u0119ci\u0142 si\u0119 jaki\u015b typ, szukaj\u0105c bezpiecznego miejsca na wypalenie papierosa. Widz\u0105c cierpienie biedaka, poprosi\u0142em uczni\u00f3w, aby zdradzili mu, jak si\u0119 pali papierosy, \u017ceby nikt nie widzia\u0142 i nie czu\u0142. Moja brygada osi\u0105gn\u0119\u0142a w tej dyscyplinie mistrzostwo, wi\u0119c nie by\u0142o wpadki\u00a0&#8211; ch\u0142op sobie popali\u0142 nieomal na oczach wszystkich, czujniki dymu milcza\u0142y, szefowa si\u0119 nie zorientowa\u0142a.<\/p>\n<p>Po papierosku cz\u0142owiek nam si\u0119 przedstawi\u0142, ale \u017ce nazwiska dziennikarskich s\u0142aw niewiele moim uczniom m\u00f3wi\u0142y, wyja\u015bni\u0142, i\u017c jest on tym facetem, kt\u00f3ry odkry\u0142 Miodka. I zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107.<\/p>\n<p>Dawno, dawno temu dosta\u0142 zadanie pojecha\u0107 na \u015al\u0105sk. Pojecha\u0142, zadanie wykona\u0142, a wtedy poczu\u0142 okrutne pragnienie. Wst\u0105pi\u0142 do miejscowej mordowni, zam\u00f3wi\u0142 kufel piwa, rozejrza\u0142 si\u0119, szukaj\u0105c osoby, do kt\u00f3rej m\u00f3g\u0142by si\u0119 przysi\u0105\u015b\u0107, bo przecie\u017c samotnego, obcego cz\u0142owieka czeka niemi\u0142a przygoda. Zaufanie wzbudzi\u0142 jegomo\u015b\u0107, s\u0105cz\u0105cy piwo i opowiadaj\u0105cy sobie a muzom histori\u0119 o niezwyk\u0142ych przygodach polskich przydawek. Dziennikarz\u00a0&#8211; nie w ciemi\u0119 bity\u00a0&#8211; poczu\u0142, \u017ce trafi\u0142 na temat godny nagrody Pulitzera. Na ko\u0144c\u00f3wce ta\u015bmy nakr\u0119ci\u0142 materia\u0142, da\u0142 doktorowi od przydawek swoj\u0105 wizyt\u00f3wk\u0119 i wr\u00f3ci\u0142 do Warszawy. Niestety, materia\u0142 nie spodoba\u0142 si\u0119 szefowi, ale po wielu pro\u015bbach z lito\u015bci pu\u015bci\u0142 go tu\u017c przed hymnem narodowym. Mimo niepowodzenia Miodek zacz\u0105\u0142 przyje\u017cd\u017ca\u0107 do Warszawy\u00a0&#8211; pewnie dlatego, aby wzi\u0105\u0107 sprawy w swoje r\u0119ce. Zacz\u0105\u0142 od kolekcjonowania wizyt\u00f3wek znanych os\u00f3b. Wiadomo przecie\u017c, \u017ce s\u0142awa polega na umiej\u0119tnym zdobywaniu wizyt\u00f3wek, a reszta przyjdzie sama. I tak si\u0119 sta\u0142o. Po zgromadzeniu stu wizyt\u00f3wek s\u0142awnych ludzi ich posiadacz te\u017c sta\u0142 si\u0119 s\u0142awny.<\/p>\n<p>Moi uczniowie, gdy to us\u0142yszeli, poderwali si\u0119 z miejsc i zacz\u0119li zagadywa\u0107 ludzi o wizyt\u00f3wki. Na pierwszy ogie\u0144\u00a0&#8211; to widzia\u0142em\u00a0&#8211; poszed\u0142 Tomasz Raczek, a po nim Hirek Wrona. Trema zwi\u0105zana z wyst\u0105pieniem przed kamerami przesz\u0142a dzieciakom natychmiast. Teraz mieli inny problem. Jak zdoby\u0107 wizyt\u00f3wki wszystkich ludzi z telewizji? Szara\u0144cza rzuci\u0142a si\u0119 na budynek TVP i zacz\u0119\u0142a po\u017cera\u0107 wizyt\u00f3wki. Uczniowie byli niepohamowani, poniewa\u017c dobrze wiedzieli, \u017ce od tego zale\u017cy ich przysz\u0142o\u015b\u0107, czyli s\u0142awa. A w m\u0142odym wieku ka\u017cdy wierzy, \u017ce b\u0119dzie s\u0142awny. Nagle okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to takie proste\u00a0&#8211; wystarczy zna\u0107 kogo trzeba. A najlepszym dowodem znajomo\u015bci z lud\u017ami s\u0105 ich wizyt\u00f3wki.<\/p>\n<p>Podobno teraz prof. Miodek posiada tysi\u0105ce wizyt\u00f3wek, a najbardziej znane osoby same napraszaj\u0105 si\u0119, aby ich wizyt\u00f3wk\u0119 przyj\u0105\u0142 do swojej kolekcji. Szczerze \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie skorzysta\u0142em z okazji, aby zapyta\u0107 profesora, czy ta opowie\u015b\u0107 to prawda, czy fa\u0142sz. A przy tym sam poprosi\u0142bym go o wizyt\u00f3wk\u0119, bo jak do tej pory nie mam ich wiele.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142awne osoby obrastaj\u0105 legendami niczym stare drzewa mchem. Nie ma wi\u0119kszej przyjemno\u015bci, jak spotka\u0107 znan\u0105 osob\u0119 i zapyta\u0107, czy to, co si\u0119 o niej m\u00f3wi, chocia\u017c troch\u0119 jest prawd\u0105. Wprawdzie \u0141\u00f3d\u017a to nie Warszawa, a ju\u017c w \u017cadnym wypadku nie Pary\u017c czy Nowy Jork, ale i tu zdarzy si\u0119 przeci\u0105\u0107 drog\u0119 komu\u015b wybitnemu. Ostatnio mia\u0142em [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/61"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=61"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/61\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=61"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=61"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=61"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}