
{"id":63,"date":"2006-11-20T10:33:51","date_gmt":"2006-11-20T09:33:51","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=63"},"modified":"2006-11-20T10:33:51","modified_gmt":"2006-11-20T09:33:51","slug":"kara-doskonala","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/11\/20\/kara-doskonala\/","title":{"rendered":"Kara doskona\u0142a"},"content":{"rendered":"<p>Czasem, siedz\u0105c w gronie rodzinnym i przyjacielskim, chwalimy si\u0119, komu ostatnio udzielono najciekawszej kary. Kto\u015b obcy m\u00f3g\u0142by powiedzie\u0107, \u017ce raczej powinni\u015bmy si\u0119 chwali\u0107 nagrodami. By\u0107 mo\u017ce. Ale tradycja rodzinna jest \u015bwi\u0119ta. Zapocz\u0105tkowa\u0142 j\u0105 dziadek, kt\u00f3remu uda\u0142o si\u0119 uciec z Warszawy tu\u017c przed upadkiem powstania. Znalaz\u0142 si\u0119 w Sierpcu, szed\u0142 ulic\u0105 radosny, weso\u0142y i&#8230; nie uk\u0142oni\u0142 si\u0119 niemieckiemu \u017co\u0142nierzowi. Dlaczego? Po prostu w Warszawie nikt nie k\u0142ania\u0142 si\u0119 Niemcom, zreszt\u0105 w stolicy ludzie zawsze do\u015b\u0107 oszcz\u0119dnie m\u00f3wi\u0105 innym &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;. Co innego na prowincji.<\/p>\n<p>\u017bo\u0142nierz dziadka zatrzyma\u0142, zapyta\u0142 o pow\u00f3d takiej nieuprzejmo\u015bci, a nast\u0119pnie &#8211; uznaj\u0105c wyt\u0142umaczenie za niewystarczaj\u0105ce\u00a0&#8211; pouczy\u0142 i, dla wzmocnienia przekazu, strzeli\u0142 chama porz\u0105dnie w pysk, \u017ce a\u017c ten zala\u0142 si\u0119 krwi\u0105. Od tej pory dziadek mia\u0142 czym si\u0119 chwali\u0107. Tym bardziej, \u017ce raczej spodziewa\u0142 si\u0119 strza\u0142u w ty\u0142 g\u0142owy (w Warszawie sporo widzia\u0142). Wnuk, tzn. ja, aby uczci\u0107 cudowne ocalenie \u017cycia przodka, przysi\u0105g\u0142 nikomu nie m\u00f3wi\u0107 &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;.<\/p>\n<p>W szkole mo\u017cna by\u0142o mnie \u0142ama\u0107 ko\u0142em i piec na roz\u017carzonych w\u0119glach, a i tak nie k\u0142ania\u0142em si\u0119 nikomu. Rusycystka wzi\u0119\u0142a moje milczenie za bardzo do siebie, wi\u0119c dla rodziny cierpia\u0142em dzie\u0144 w dzie\u0144, wys\u0142uchuj\u0105c, jaki to jestem niewychowany. M\u00f3wi\u0142a mi pierwsza &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;, a ja \u0142askawie odpowiada\u0142em. Pierwszy nie k\u0142ania\u0142em si\u0119 nigdy. Grozi\u0142o mi powtarzanie klasy z powodu wyj\u0105tkowego chamstwa i nadzwyczajnej bezczelno\u015bci. Uzna\u0142em, \u017ce nauczycielka nie zas\u0142uguje, aby pozna\u0107 tradycj\u0119 mojej rodziny.<\/p>\n<p>Sko\u0144czy\u0142em jako\u015b szko\u0142\u0119 \u015bredni\u0105. Nikomu si\u0119 nie k\u0142aniaj\u0105c, sko\u0144czy\u0142em studia. Zacz\u0105\u0142em uczy\u0107 w szkole i&#8230; &#8211; na rany Chrystusa&#8230; dostrzeg\u0142em, \u017ce zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w kultywuje podobn\u0105 tradycj\u0119. Prawie wszystkie dzieciaki nie m\u00f3wi\u0105 nikomu &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;. Widocznie polskie rodziny w czasie wojny mia\u0142y podobne prze\u017cycia. Wszyscy dziadkowie moich uczni\u00f3w brali udzia\u0142 w powstaniu warszawskim, nie k\u0142aniali si\u0119 niemieckim \u017co\u0142nierzom, a ci ich prali po pyskach. Potem wnuki z\u0142o\u017cy\u0142y przysi\u0119g\u0119, \u017ce jako dzi\u0119kczynienie za cudowne ocalenie przodka nie b\u0119d\u0105 nikomu m\u00f3wi\u0107 &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o, wi\u0119c teraz ca\u0142a Polska tak jest przywi\u0105zana do tradycji, \u017ce ju\u017c nikt nikomu si\u0119 nie k\u0142ania. A ja my\u015bla\u0142em, \u017ce moja rodzina jest wyj\u0105tkowa.<\/p>\n<p>Zaprzyja\u017aniony ksi\u0105dz Bernard, wieloletni duszpasterz m\u0142odzie\u017cy, wyja\u015bni\u0142 mi, \u017ce istniej\u0105 dni wolne, kiedy mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 na nieprzestrzeganie tradycji. A zatem zwolnienie od przysi\u0119gi jest dopuszczalne w okresie wszelkich egzamin\u00f3w\u00a0&#8211; wtedy wr\u0119cz trzeba m\u00f3wi\u0107 &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221; ka\u017cdemu, kto ma jakikolwiek zwi\u0105zek z naszymi egzaminami. Ale skoro do matury jeszcze daleko, mo\u017cna nie k\u0142ania\u0107 si\u0119 nikomu!<\/p>\n<p>Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce bardzo boli mnie postawa dyrektora szko\u0142y, w kt\u00f3rej pracuj\u0119. Ot\u00f3\u017c cz\u0142owiek ten nie szanuje tradycji Polski Walcz\u0105cej, bowiem zmusza ka\u017cdego ucznia, aby przed nim wsta\u0142 i na stoj\u0105co powiedzia\u0142 wyra\u017anie i g\u0142o\u015bno &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221;. A poniewa\u017c szef jest nieugi\u0119ty, wi\u0119c wszyscy uczniowie musz\u0105 prosi\u0107 swojego ksi\u0119dza Bernarda o dyspens\u0119. Ci, dla kt\u00f3rych ksi\u0105dz \u0142askawy, zachowuj\u0105 resztki honoru. Innym pozostaje ca\u0142kowicie zerwa\u0107 z rodzinn\u0105 tradycj\u0105 i m\u00f3wi\u0107 &#8222;dzie\u0144 dobry&#8221; komu popadnie, nawet mnie. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce jest mi przykro, gdy widz\u0119 przetr\u0105cony kr\u0119gos\u0142up moralny polskiej m\u0142odzie\u017cy. Szefowi uda\u0142o si\u0119 z\u0142ama\u0107 m\u0142odzie\u017c, wi\u0119c w mojej szkole tradycja odwracania g\u0142owy, gdy przechodzi nauczyciel, powoli upada. S\u0105 jeszcze jakie\u015b o\u015brodki buntu, ale to kwestia czasu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czasem, siedz\u0105c w gronie rodzinnym i przyjacielskim, chwalimy si\u0119, komu ostatnio udzielono najciekawszej kary. Kto\u015b obcy m\u00f3g\u0142by powiedzie\u0107, \u017ce raczej powinni\u015bmy si\u0119 chwali\u0107 nagrodami. By\u0107 mo\u017ce. Ale tradycja rodzinna jest \u015bwi\u0119ta. Zapocz\u0105tkowa\u0142 j\u0105 dziadek, kt\u00f3remu uda\u0142o si\u0119 uciec z Warszawy tu\u017c przed upadkiem powstania. Znalaz\u0142 si\u0119 w Sierpcu, szed\u0142 ulic\u0105 radosny, weso\u0142y i&#8230; nie uk\u0142oni\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/63"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=63"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/63\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=63"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=63"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=63"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}