
{"id":688,"date":"2009-03-18T18:58:12","date_gmt":"2009-03-18T17:58:12","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=688"},"modified":"2009-03-18T18:58:12","modified_gmt":"2009-03-18T17:58:12","slug":"ksiazki-pralki-i-komorki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/03\/18\/ksiazki-pralki-i-komorki\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017cki, pralki i kom\u00f3rki"},"content":{"rendered":"<p>Narzekamy na coraz mniejsze zami\u0142owanie Polak\u00f3w do ksi\u0105\u017cek, wr\u0119cz upadek czytelnictwa, a przecie\u017c nie chodzi o narzekanie, lecz o znalezienie przyczyn. Fakty s\u0105 takie, \u017ce przeci\u0119tny Polak czyta ma\u0142o (zob. tekst <a href=\"http:\/\/www.glos.pl\/news.php?action=show&amp;id=5507\" target=\"_blank\">&#8222;Polacy nie lubi\u0105 ksi\u0105\u017cek<\/a>&#8222;). Ciekawe dlaczego?<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cka to wprawdzie nie to samo, co pralka czy telefon kom\u00f3rkowy, ale przy wyborze tych wszystkich rzeczy kierujemy si\u0119 podobnymi zasadami. Chodzi o to, aby nie by\u0142y zbyt trudne. Pralka prostsza w obs\u0142udze wygrywa z pralk\u0105, z kt\u00f3r\u0105 nie wiadomo, jak si\u0119 obchodzi\u0107. Jak do jakiego\u015b telefonu kom\u00f3rkowego do\u0142\u0105czona jest kilkudziesi\u0119ciostronicowa instrukcja obs\u0142ugi, to wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi takiego telefonu nie chce. Wybieramy sprz\u0119t, kt\u00f3rego zasady mo\u017cna poj\u0105\u0107 na podstawie kilkustronicowej instrukcji. Idea\u0142em jest towar, kt\u00f3rego zasady funcjonowania mo\u017cna\u00a0zrozumie\u0107 nawet\u00a0bez czytania instrukcji. Jak producent nie rozumie, \u017ce nale\u017cy produkowa\u0107 sprz\u0119t prosty w obs\u0142udze i \u0142atwy w u\u017cytkowaniu, to bankrutuje.<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy wielu autor\u00f3w powie\u015bci historycznych, np. Kraszewskiego, Sienkiewicza, Parnickiego, Kossak-Szczuck\u0105. Powie\u015bci historyczne pisali te\u017c m. in. Prus, \u017beromski i Reymont. Kt\u00f3ry z nich cieszy\u0142 si\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 poczytno\u015bci\u0105 i s\u0142awa ta nie straci\u0142a na aktualno\u015bci? Oczywi\u015bcie najprostszy z nich, czyli Sienkiewicz. Parnicki by\u0107 zbyt inteligencki, dlatego jego doskona\u0142a powie\u015b\u0107 &#8222;Aecjusz\u00a0&#8211; ostatni Rzymianin&#8221; posz\u0142a w zapomnienie. Dzie\u0142o pi\u0119kne, ale trudne, wi\u0119c jedz\u0105 je mole. Czasem przeczyta filolog, ale zwyk\u0142y cz\u0142owiek ucieka od takich dzie\u0142 jak od zarazy.<\/p>\n<p>Ludzie b\u0119d\u0105 czyta\u0107 ksi\u0105\u017cki, je\u015bli b\u0119d\u0105 one proste i zrozumia\u0142e. Film wygrywa z ksi\u0105\u017ck\u0105 nie dlatego, \u017ce ludzie wol\u0105 obrazki od liter. Filmy s\u0105 o wiele prostsze od literatury, dlatego znajduj\u0105 odbiorc\u00f3w. Bardzo rzadko zdarza si\u0119 cz\u0142owiekowi nie wiedzie\u0107, o czym jest film, natomiast przy czytaniu ksi\u0105\u017cek norm\u0105 jest, \u017ce czytelnik nie rozumie tego, co czyta. M\u0119czy si\u0119 i w ko\u0144cu rzuca ksi\u0105\u017ck\u0119 w k\u0105t. Traci zainteresowanie literatur\u0105, bo jej nie rozumie.<\/p>\n<p>W szkolnym kanonie lektur s\u0105 nieomal same trudne utwory. Dlatego od wieku szkolnego dzieci si\u0119 przekonuj\u0105, \u017ce ksi\u0105\u017cek nie warto czyta\u0107, poniewa\u017c s\u0105 trudne. Im staj\u0105 si\u0119 starsze, tym trudniejsze rzeczy ka\u017ce im si\u0119 czyta\u0107. Po co uczniowie maj\u0105 poznawa\u0107 tyle dzie\u0142 romantycznych? Do tego wi\u0119kszo\u015b\u0107 w ca\u0142o\u015bci! Na co komu znajomo\u015b\u0107 &#8222;Pana Tadeusza&#8221; w ca\u0142o\u015bci? Przecie\u017c to bardzo trudne dzie\u0142o. A obowi\u0105zek czytania trudnych dzie\u0142 zabija w nas ch\u0119\u0107 si\u0119gania po ksi\u0105\u017cki. Wyobra\u017amy sobie, \u017ce kazano by nam pra\u0107 ubrania w pralce, kt\u00f3ra jest bardzo trudno w obs\u0142udze. Jak mia\u0142bym si\u0119 m\u0119czy\u0107 z takim urz\u0105dzeniem, to wola\u0142bym wypra\u0107 swoje brudy r\u0119cznie. Ka\u017cdy normalny cz\u0142owiek woli ju\u017c nie czyta\u0107 nic, ni\u017c m\u0119czy\u0107 si\u0119 przy trudnej literaturze.<\/p>\n<p>Nie ma co narzeka\u0107, trzeba dzia\u0142a\u0107. W szko\u0142ach powinno si\u0119 omawia\u0107 w ca\u0142o\u015bci dzie\u0142a \u0142atwe, za\u015b utwory trudne nale\u017cy czyta\u0107 tylko w ma\u0142ych fragmentach, czyli tak, aby nie zabi\u0107 w uczniach ch\u0119ci do czytania. Nie \u0142ud\u017amy si\u0119, nadmierna ambicja, kt\u00f3ra sk\u0142ania pedagog\u00f3w do tego, aby omawia\u0107 z dzie\u0107mi trudne lektury, prowadzi do skutku odwrotnego od zamierzonego. Zamiast rozwija\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 do ksi\u0105\u017cek, zabija. Do trudnych ksi\u0105\u017cek trzeba dojrze\u0107. Swoim uczniom cz\u0119sto m\u00f3wi\u0119, \u017ce t\u0119 lub inn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 powinni przeczyta\u0107 koniecznie, ale dopiero na emeryturze. Bo przed osi\u0105gni\u0119ciem wieku seniora, jest si\u0119 g\u0142upim i niewiele si\u0119 rozumie. Ja te\u017c pewnych ksi\u0105\u017cek na razie nie tykam, gdy\u017c m\u00f3g\u0142bym ich nie zrozumie\u0107 i przez to \u017ale oceni\u0107. Poczekam, a\u017c nab\u0119d\u0119 rozumu, a wtedy po nie si\u0119gn\u0119. Szczerze natomiast podziwiam ludzi, kt\u00f3rzy mimo m\u0142odego wieku si\u0119gaj\u0105 po trudn\u0105 literatur\u0119. Taka m\u0105dro\u015b\u0107 to wyj\u0105tek.\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Narzekamy na coraz mniejsze zami\u0142owanie Polak\u00f3w do ksi\u0105\u017cek, wr\u0119cz upadek czytelnictwa, a przecie\u017c nie chodzi o narzekanie, lecz o znalezienie przyczyn. Fakty s\u0105 takie, \u017ce przeci\u0119tny Polak czyta ma\u0142o (zob. tekst &#8222;Polacy nie lubi\u0105 ksi\u0105\u017cek&#8222;). Ciekawe dlaczego? Ksi\u0105\u017cka to wprawdzie nie to samo, co pralka czy telefon kom\u00f3rkowy, ale przy wyborze tych wszystkich rzeczy kierujemy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/688"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=688"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/688\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=688"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=688"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=688"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}