
{"id":69,"date":"2006-11-27T10:53:36","date_gmt":"2006-11-27T09:53:36","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=69"},"modified":"2006-11-27T10:53:36","modified_gmt":"2006-11-27T09:53:36","slug":"uzaleznieni-od-korepetycji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/11\/27\/uzaleznieni-od-korepetycji\/","title":{"rendered":"Uzale\u017cnieni od korepetycji"},"content":{"rendered":"<p>Korepetycji udziela\u0142em, odk\u0105d si\u0119gam pami\u0119ci\u0105. Zar\u00f3wno b\u0119d\u0105c w liceum, jak i na studiach. Najpierw gratis albo za jaki\u015b prezent &#8211; rodzinie i znajomym, a potem za pieni\u0105dze, gdy musia\u0142em zarabia\u0107 na swoje utrzymanie. Prac\u0119 nauczyciela zawsze \u0142\u0105czy\u0142em z korepetycjami. Dzieci najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 i krewnych doucza\u0142em za darmo (za tzw. wdzi\u0119czno\u015b\u0107), pozosta\u0142e osoby za s\u0142one pieni\u0105dze. Dzi\u0119ki temu mog\u0142em wi\u0105za\u0107 koniec z ko\u0144cem. Niskie pobory mniej bola\u0142y, gdy dorzuci\u0142o si\u0119 do nich dodatkowe dochody.<\/p>\n<p>Pewnego razu moja \u017cona powiedzia\u0142a, \u017ce marzy o tym, abym przesta\u0142 udziela\u0107 korepetycji. To dobre dla student\u00f3w, a nie dla profesora liceum &#8211; stwierdzi\u0142a. Wstyd! Poza tym dwuznacznie moralnie. I ka\u017cda wolna chwila zaj\u0119ta. Tak d\u0142u\u017cej nie mo\u017cna \u017cy\u0107 &#8211; argumentowa\u0142a. Wprawdzie nie widzia\u0142em w korepetycjach nic z\u0142ego, gdy\u017c wszyscy koledzy z pracy zarabiali w ten spos\u00f3b na mase\u0142ko, ale w ko\u0144cu marzenie \u017cony sta\u0142o si\u0119 moim marzeniem. Zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 innych sposob\u00f3w na dorobienie do skromniej nauczycielskiej pensji\u00a0&#8211; uda\u0142o si\u0119. Pomy\u015bla\u0142em, jak ograniczy\u0107 potrzeby i zmniejszy\u0107 swoj\u0105 rozrzutno\u015b\u0107, jak nie da\u0107 si\u0119 zwariowa\u0107 reklamom, nie kupowa\u0107 niepotrzebnych rzeczy &#8211; uda\u0142o si\u0119. W ko\u0144cu nadszed\u0142 ten dzie\u0144, kiedy og\u0142osi\u0142em wszem i wobec, \u017ce nie udzielam korepetycji. Nikomu i za \u017cadne pieni\u0105dze. Nie musz\u0119 dorabia\u0107 prywatnymi lekcjami. Prze\u017cyj\u0119 bez tego.<\/p>\n<p>Znowu zadzwoni\u0142a do mnie jedna z wielu kole\u017canek i porosi\u0142a mnie, abym udziela\u0142 korepetycji jej dziecku (w\u0142a\u015bnie ko\u0144czy gimnazjum). Odm\u00f3wi\u0142em, wi\u0119c znajomo\u015b\u0107 diabli wzi\u0119li. Nie martwi\u0142bym si\u0119, gdyby to by\u0142a pierwsza taka pro\u015bba. Niestety, mn\u00f3stwo znajomych ma wobec mnie podobne oczekiwania. Ci, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 w\u0142asnych dzieci, chc\u0105 koniecznie pom\u00f3c swoim przyjacio\u0142om, polecaj\u0105c im kogo\u015b sprawdzonego, np. mnie. Telefon nie milknie. Odmawiam i ludzie si\u0119 obra\u017caj\u0105. Oczywi\u015bcie nikt nie wierzy, \u017ce po prostu nie daj\u0119 ju\u017c korepetycji. Wszyscy s\u0105dz\u0105, \u017ce ka\u017cdy nauczyciel udziela prywatnych lekcji i nikomu nie odmawia. Im wi\u0119cej ch\u0119tnych, tym lepiej. Wi\u0119c o co mi chodzi? Pewnie chc\u0119 wi\u0119kszych pieni\u0119dzy. To za ile wezm\u0119 ich dziecko?<\/p>\n<p>Z propozycj\u0105 wychodz\u0105 te\u017c niekt\u00f3rzy rodzice moich uczni\u00f3w. Przekonuj\u0105, \u017ce polonistka z gimnazjum doucza\u0142a prywatnie ich dziecko, wi\u0119c i ja mog\u0119 to robi\u0107. Nikt si\u0119 nie dowie. Poza tym c\u00f3rka czy syn ju\u017c bierze korepetycje z tego czy tamtego przedmiotu. Najwa\u017cniejsze jest dobro dziecka, a teraz tak trudno dosta\u0107 si\u0119 na wymarzony kierunek studi\u00f3w. Inni nauczyciele udzielaj\u0105 korepetycji, to i ja mog\u0119. A dlaczego nie? M\u00f3wi\u0119, \u017ceby wzi\u0119li innego korepetytora. A po co inny &#8211; odpowiadaj\u0105\u00a0&#8211; skoro ja najlepiej znam potrzeby ich dziecka?<\/p>\n<p>Znajomi i krewni prosz\u0105 mnie, abym za\u0142atwi\u0142 dla ich dzieci korepetycje z r\u00f3\u017cnych przedmiot\u00f3w. Ucz\u0119 w szkole, wi\u0119c doskonale wiem, kt\u00f3ry nauczyciel jest dobry, a kt\u00f3ry nie. No to za\u0142atwiam. Prosz\u0119 koleg\u00f3w i nie odmawiaj\u0105. Potem oni mnie prosz\u0105, abym dawa\u0142 lekcje dzieciom ich znajomych, a ja si\u0119 migam. Szuja jestem i tyle. Dawniej taki nie by\u0142em.<\/p>\n<p>Nie spos\u00f3b uciec od korepetycji. Wszyscy wiedz\u0105, \u017ce jestem praktykuj\u0105cym nauczycielem, wi\u0119c dlaczego nie chc\u0119 pom\u00f3c. Dlaczego jestem taki nieuprzejmy? Dlaczego gardz\u0119 ich pieni\u0119dzmi? Pewnie wstyd mi powiedzie\u0107, ile bior\u0119, dlatego nie chc\u0119 wzi\u0105\u0107 dzieci znajomych. Woda sodowa mi do g\u0142owy uderzy\u0142a. Czuj\u0119, \u017ce jeszcze troch\u0119 i zaczn\u0119 po kryjomu przed \u017con\u0105 dawa\u0107 korepetycje dzieciom tych znajomych, na kt\u00f3rych przyja\u017ani najbardziej mi zale\u017cy. Znalaz\u0142em si\u0119 mi\u0119dzy m\u0142otem i kowad\u0142em. A ju\u017c my\u015bla\u0142em, \u017ce mo\u017cna by\u0107 nauczycielem i nie udziela\u0107 korepetycji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Korepetycji udziela\u0142em, odk\u0105d si\u0119gam pami\u0119ci\u0105. Zar\u00f3wno b\u0119d\u0105c w liceum, jak i na studiach. Najpierw gratis albo za jaki\u015b prezent &#8211; rodzinie i znajomym, a potem za pieni\u0105dze, gdy musia\u0142em zarabia\u0107 na swoje utrzymanie. Prac\u0119 nauczyciela zawsze \u0142\u0105czy\u0142em z korepetycjami. Dzieci najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 i krewnych doucza\u0142em za darmo (za tzw. wdzi\u0119czno\u015b\u0107), pozosta\u0142e osoby za s\u0142one pieni\u0105dze. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/69"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=69"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/69\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=69"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=69"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=69"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}