
{"id":714,"date":"2009-04-27T10:05:20","date_gmt":"2009-04-27T09:05:20","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=714"},"modified":"2009-04-27T10:05:20","modified_gmt":"2009-04-27T09:05:20","slug":"szkola-oficjalnie-bez-maturzystow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/04\/27\/szkola-oficjalnie-bez-maturzystow\/","title":{"rendered":"Szko\u0142a oficjalnie bez maturzyst\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>W zwi\u0105zku z zako\u0144czeniem nauki w klasach maturalnych teoretycznie uby\u0142o mi pi\u0119\u0107 godzin w planie, praktycznie r\u00f3\u017cnie z tym bywa, poniewa\u017c maturzy\u015bci przychodz\u0105 na konsultacje. Do mnie przychodzi niewielu uczni\u00f3w (przynajmniej ma\u0142o os\u00f3b sygnalizowa\u0142o, \u017ce zamierza), do niekt\u00f3rych nauczycieli nieraz ca\u0142e klasy. Zdarza si\u0119, \u017ce nauczyciel tu\u017c przed matur\u0105 kontynuuje realizacj\u0119 materia\u0142u albo organizuje dodatkowe powt\u00f3rzenia. W poprzednich latach, gdy zdarzy\u0142o mi si\u0119 nie wyrobi\u0107 z programem, te\u017c takie zaj\u0119cia organizowa\u0142em. W tym roku nie musz\u0119 nadrabia\u0107 zaleg\u0142o\u015bci, a przychodzi\u0107 do mnie mog\u0105 ci uczniowie, kt\u00f3rzy chc\u0105. Jak kto\u015b ma potrzeb\u0119 poradzi\u0107 si\u0119 swego polonisty, to zapraszam.<\/p>\n<p>A teraz s\u0142owo wyja\u015bnienia, ale nie dla uczni\u00f3w, gdy\u017c oni nie s\u0105 niczemu winni, lecz dla tych, kt\u00f3rzy my\u015bl\u0105, \u017ce nauczyciele maj\u0105 tylko wolne. Od 24 kwietnia (tegoroczny dzie\u0144 zako\u0144czenia nauki w klasach maturalnych) nauczyciele ucz\u0105cy w szko\u0142ach \u015brednich nie otrzymuj\u0105 wynagrodzenia za prac\u0119 na rzecz maturzyst\u00f3w. Dyrekcja na polecenie wydzia\u0142u edukacji wyliczy\u0142a ju\u017c na pocz\u0105tku roku szkolnego, ile godzin ub\u0119dzie ka\u017cdemu nauczycielowi w zwi\u0105zku z odej\u015bciem maturzyst\u00f3w i kwot\u0119 za wyliczone godziny odj\u0119\u0142a z wynagrodzenia lub kaza\u0142a odpracowa\u0107 w ramach bezp\u0142atnych nadgodzin.<\/p>\n<p>Wydzia\u0142 edukacji liczy si\u0119 z nauczycielami co do grosza, ale w drug\u0105 stron\u0119 to nie dzia\u0142a, bowiem nauczyciele z wydzia\u0142em edukacji ju\u017c tak si\u0119 liczy\u0107 nie mog\u0105. A w\u0142a\u015bciwie wszyscy powinni\u015bmy wystawi\u0107 dyrekcji rachunek za prac\u0119 na rzecz maturzyst\u00f3w w okresie od ko\u0144ca kwietnia do po\u0142owy czerwca. Oczywi\u015bcie zaraz zacznie si\u0119 gadanie, \u017ce tydzie\u0144 pracy nauczyciela wynosi 40 godzin. Zgadza si\u0119, ale z tego limitu odj\u0119to godziny przeznaczone dla klas maturalnych, czyli ju\u017c nie 40 godzin, ale mniej, bo za dzia\u0142ania na rzecz maturzyst\u00f3w pracodawca nie p\u0142aci.<\/p>\n<p>Mo\u017cna si\u0119 zgodzi\u0107, \u017ce po maturze, gdy uczniowie definitywnie odejd\u0105 ze szko\u0142y, nie nale\u017cy ju\u017c p\u0142aci\u0107 nauczycielom za prac\u0119 na rzecz maturzyst\u00f3w, ale do tego czasu nadal z nimi pracujemy. Szczeg\u00f3lnie tydzie\u0144 przed matur\u0105 to dla niekt\u00f3rych nauczycieli czas wyt\u0119\u017conej pracy z uczniami klas maturalnych.<\/p>\n<p>Zastanawiam si\u0119, co by by\u0142o, gdyby nauczyciele odm\u00f3wili udzia\u0142u w egzaminach pisemnych, bo przecie\u017c za prac\u0119 na rzecz maturzyst\u00f3w pracodawca ju\u017c nie p\u0142aci (za siedzenie w komisjach nie dostaje si\u0119 ani grosza). Przyda\u0142oby si\u0119, aby t\u0119 spraw\u0119 nag\u0142o\u015bni\u0142y zwi\u0105zki zawodowe i postawi\u0142y nauczycieli na nogi, bo jak dla mnie taka sytuacja to absurd.<\/p>\n<p>Jedynym wyj\u0105tkiem s\u0105 egzaminy ustne\u00a0&#8211; za udzia\u0142 w nich (o ile egzaminowanie przekracza czas wyznaczony nauczycielowi do przepracowania w danym dniu) egzaminatorom wyp\u0142aca si\u0119 wynagrodzenie. Jest to jednak tak liczone, \u017ce wychodz\u0105 grosze.<\/p>\n<p>Nie jestem przeciwny, aby p\u0142aci\u0107 nauczycielom za prac\u0119 faktycznie wykonan\u0105, ale liczenie musi odbywa\u0107 si\u0119 w obie strony. Jak nauczyciel zostaje z uczniami po lekcjach albo ma spotkania z rodzicami, to mu si\u0119 za to nie p\u0142aci, jakby to by\u0142a jego prywatna sprawa, a nie praca. Ale jak nauczyciel nie ma oficjalnych lekcji z maturzystami, bo sko\u0144czyli nauk\u0119, to mu si\u0119 co do grosza odejmuje t\u0119 kwot\u0119 z pensji. Gdzie tu logika i sprawiedliwo\u015b\u0107? Przecie\u017c maturzy\u015bci s\u0105 w szkole obecni nieraz a\u017c do po\u0142owy czerwca i \u017caden nauczyciel ich nie wyprasza, tylko pomaga, uczy, czyli pracuje na ich rzecz, ale za darmo. Podkre\u015blam, \u017ce ten wpis nie jest skierowany do uczni\u00f3w, bo oni nie s\u0105 niczemu winni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W zwi\u0105zku z zako\u0144czeniem nauki w klasach maturalnych teoretycznie uby\u0142o mi pi\u0119\u0107 godzin w planie, praktycznie r\u00f3\u017cnie z tym bywa, poniewa\u017c maturzy\u015bci przychodz\u0105 na konsultacje. Do mnie przychodzi niewielu uczni\u00f3w (przynajmniej ma\u0142o os\u00f3b sygnalizowa\u0142o, \u017ce zamierza), do niekt\u00f3rych nauczycieli nieraz ca\u0142e klasy. Zdarza si\u0119, \u017ce nauczyciel tu\u017c przed matur\u0105 kontynuuje realizacj\u0119 materia\u0142u albo organizuje dodatkowe [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-714","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-belferblog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/714","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=714"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/714\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=714"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=714"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=714"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}