
{"id":719,"date":"2009-05-02T21:30:58","date_gmt":"2009-05-02T20:30:58","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=719"},"modified":"2009-05-02T21:30:58","modified_gmt":"2009-05-02T20:30:58","slug":"przesady-maturalne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/05\/02\/przesady-maturalne\/","title":{"rendered":"Przes\u0105dy maturalne"},"content":{"rendered":"<p>Nie wyobra\u017cam sobie matury bez kwitn\u0105cych kasztan\u00f3w. Niestety, nadchodzi tak lodowate powietrze, \u017ce w nocy mog\u0105 zmarzn\u0105\u0107 kwiaty kasztanowca. Poniewa\u017c jestem przes\u0105dny, dostrzegam w tym znak zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 katastrofy. Nie dla m\u0142odzie\u017cy jednak, tylko dla systemu egzaminacyjnego w Polsce. W zesz\u0142ym roku ka\u017cdy dzie\u0144 matur przynosi\u0142 odkrycie nowych b\u0142\u0119d\u00f3w, w tym mieli\u015bmy przeciek na egzaminie dla gimnazjalist\u00f3w. Nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce podczas tegorocznej matury te\u017c co\u015b dziwnego si\u0119 wydarzy. Wola\u0142bym, \u017ceby egzaminy przebiega\u0142y spokojnie, jednak spok\u00f3j jest ma\u0142o prawdopodobny. Oby tylko kasztany w najbli\u017cszych dniach nie straci\u0142y kwiat\u00f3w. Trzymam kciuki za dobr\u0105 pogod\u0119 i za dobr\u0105 form\u0119 kasztanowc\u00f3w.<\/p>\n<p>Zastanawiam si\u0119, w jakiej formie s\u0105 tegoroczni maturzy\u015bci. Czy wytrzymaj\u0105 nagonk\u0119 medialn\u0105 na testy egzaminacyjne? Czy ze spokojem b\u0119d\u0105 czyta\u0107 te wszystkie komentarze, \u017ce znowu kto\u015b odpowiedzialny za organizacj\u0119 matury da\u0142 cia\u0142a? Czy nie spanikuj\u0105?<\/p>\n<p>Warto si\u0119 przygotowa\u0107 na ka\u017cd\u0105 ewentualno\u015b\u0107, a zatem odpuka\u0107 w niemalowane, splun\u0105\u0107 trzy razy przez lewe rami\u0119, za\u0142o\u017cy\u0107 czerwone majtki, pod \u017cadnym pozorem nie wraca\u0107 si\u0119 do domu, gdy si\u0119 czego\u015b zapomnia\u0142o, a jak kto\u015b si\u0119 wr\u00f3ci\u0142, to niech usi\u0105dzie. W dniu egzaminu pilnowa\u0107 si\u0119, aby nie wsta\u0107 lew\u0105 nog\u0105. T\u0119 nog\u0119 warto wieczorem przywi\u0105za\u0107 do kaloryfera, aby rano nie mog\u0142a pierwsza wyj\u015b\u0107 z \u0142\u00f3\u017cka. Z windy nie wolno korzysta\u0107, bo si\u0119 zatrzyma mi\u0119dzy pi\u0119trami. Tramwaj na pewno nie przyjedzie albo si\u0119 sp\u00f3\u017ani, dlatego trzeba wyj\u015b\u0107 na wcze\u015bniejszy (urodzeni pechowcy niech jad\u0105 do szko\u0142y godzin\u0119 wcze\u015bniej). A jak kto\u015b idzie pieszo, to niech uwa\u017ca, aby nie spotka\u0142 zakonnicy (straszny pech). Natomiast przyda\u0142oby si\u0119 spotka\u0107 kominiarza (koniecznie trzeba z\u0142apa\u0107 si\u0119 za guzik i nie puszcza\u0107, a\u017c zobaczy si\u0119 trzech brodatych m\u0119\u017cczyzn w okularach). O czarnych kotach, kt\u00f3re przebiegaj\u0105 drog\u0119, nie wspomn\u0119\u00a0&#8211; tego nawet najgorszemu wrogowi nie \u017cycz\u0119.<\/p>\n<p>\u017badnych znak\u00f3w nie lekcewa\u017cy\u0107, bo inaczej ju\u017c za rok matura.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie wyobra\u017cam sobie matury bez kwitn\u0105cych kasztan\u00f3w. Niestety, nadchodzi tak lodowate powietrze, \u017ce w nocy mog\u0105 zmarzn\u0105\u0107 kwiaty kasztanowca. Poniewa\u017c jestem przes\u0105dny, dostrzegam w tym znak zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 katastrofy. Nie dla m\u0142odzie\u017cy jednak, tylko dla systemu egzaminacyjnego w Polsce. W zesz\u0142ym roku ka\u017cdy dzie\u0144 matur przynosi\u0142 odkrycie nowych b\u0142\u0119d\u00f3w, w tym mieli\u015bmy przeciek na egzaminie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/719"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=719"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/719\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=719"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=719"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=719"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}