
{"id":739,"date":"2009-05-26T08:35:34","date_gmt":"2009-05-26T07:35:34","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=739"},"modified":"2009-05-26T15:18:11","modified_gmt":"2009-05-26T14:18:11","slug":"brak-czasu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/05\/26\/brak-czasu\/","title":{"rendered":"Brak czasu"},"content":{"rendered":"<p>S\u0105 problemy ma\u0142e i wielkie. Moim ma\u0142ym problemem jest brak czasu, a wielkim, \u017ce ludzie wci\u0105\u017c mi o\u00a0tym przypominaj\u0105. Na przyk\u0142ad dzisiaj jest dzie\u0144 matki, o czym chcia\u0142bym sobie przypomnie\u0107 jak najp\u00f3\u017aniej, bo wcze\u015bniej nie mam czasu i rodzina dobrze o tym wie, szczeg\u00f3lnie mama. Takie, niestety, jest \u017cycie.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c z tego, skoro przyjaciele ju\u017c od tygodnia przypominaj\u0105 mi, abym nie zapomnia\u0142 o dniu mamy. Ja wcale nie zamierzam zapomnie\u0107, jednak wola\u0142bym zacz\u0105\u0107 \u015bwi\u0119towanie p\u00f3\u017aniej, na przyk\u0142ad w po\u0142owie dnia, a najlepiej pod koniec, a wcze\u015bniej niech pami\u0119ta, powiedzmy, moja siostra. Gdybym pami\u0119ta\u0142 o tym wyj\u0105tkowym \u015bwi\u0119cie od samego rana, to mama nabra\u0142aby podejrze\u0144, \u017ce jestem chory albo \u017ce chc\u0119 od niej pieni\u0119dzy czy co\u015b w tym stylu. Jako syn marnotrawny i \u0142obuziak nie mog\u0119 by\u0107 nagle grzecznym, gdy\u017c to wzbudzi\u0142oby podejrzenia, \u017ce mam jaki\u015b interes w pami\u0119taniu o dniu matki. Ja musz\u0119 zapomnie\u0107 a\u017c do ostatniej chwili, musz\u0119 te\u017c na nic nie mie\u0107 czasu, a wtedy wszystko b\u0119dzie w porz\u0105dku. Jak sobie przypomn\u0119 za bardzo i za wcze\u015bnie, to tylko zaniepokoj\u0119 rodzica. A tak mam szans\u0119 us\u0142ysze\u0107 co\u015b takiego: &#8222;A jednak pami\u0119ta\u0142e\u015b, \u0142obuziaku&#8221;. I b\u0119dzie naprawd\u0119 mi\u0142o.<\/p>\n<p>Niestety, od tygodnia przyjaciele przypominaj\u0105 mi, \u017cebym nie zapomnia\u0142 o dniu mamy. Co pragn\u0119 jak\u0105\u015b spraw\u0119 za\u0142atwi\u0107, z kim\u015b si\u0119 spotka\u0107 i nadrobi\u0107 jakie\u015b tam zaleg\u0142o\u015bci, to nikt nie chce, bo przecie\u017c nie w dniu matki. W radiu od wielu dni tr\u0105bi\u0105 o mamach, w telewizji reklamuj\u0105 to \u015bwi\u0119to od dawna, prasa te\u017c swoje dok\u0142ada. Z dniem mamy sta\u0142o si\u0119 to samo, co z Bo\u017cym Narodzeniem\u00a0&#8211; \u015bwi\u0119towanie zaczyna si\u0119\u00a0wiele\u00a0dni wcze\u015bniej. Tylko kto ma na to czas? Chyba tylko ci, kt\u00f3rzy na tym \u015bwi\u0119cie zarabiaj\u0105, a reszta ludzi nie ma czasu na nieustanne \u015bwi\u0119towanie, szczeg\u00f3lnie w kryzysie. A je\u015bli kto\u015b my\u015bli inaczej i zamierza mi da\u0107 kuksa\u0144ca w bok, jak to \u0142obuziakowi, kt\u00f3ry zapomnia\u0142 o dniu mamy, to niech najpierw porozmawia z moim szefem. W Bo\u017ce Narodzenie przynajmniej cz\u0142owiek ma wolne, a w dniu mamy musi zasuwa\u0107 do roboty i dopiero z resztki czasu co\u015b tam wykroi dla kochanego rodzica. Matka to wszystko rozumie, ale reszta ludzi jako\u015b nie mo\u017ce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0105 problemy ma\u0142e i wielkie. Moim ma\u0142ym problemem jest brak czasu, a wielkim, \u017ce ludzie wci\u0105\u017c mi o\u00a0tym przypominaj\u0105. Na przyk\u0142ad dzisiaj jest dzie\u0144 matki, o czym chcia\u0142bym sobie przypomnie\u0107 jak najp\u00f3\u017aniej, bo wcze\u015bniej nie mam czasu i rodzina dobrze o tym wie, szczeg\u00f3lnie mama. Takie, niestety, jest \u017cycie. C\u00f3\u017c z tego, skoro przyjaciele ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/739"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=739"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/739\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=739"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=739"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=739"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}