
{"id":742,"date":"2009-05-29T09:25:27","date_gmt":"2009-05-29T08:25:27","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=742"},"modified":"2009-05-29T09:25:27","modified_gmt":"2009-05-29T08:25:27","slug":"truskawkowa-matura","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/05\/29\/truskawkowa-matura\/","title":{"rendered":"Truskawkowa matura"},"content":{"rendered":"<p>Kolejny temat, za kt\u00f3ry mog\u0119 dosta\u0107 po g\u0142owie, czyli truskawki. Nie chodzi mi jednak o smaczne czerwone owoce, lecz o testy maturalne. Coraz wi\u0119cej egzaminator\u00f3w nazywa swoj\u0105 prac\u0119 przy sprawdzaniu matur zbieraniem truskawek. To znaczy, \u017ce podchodz\u0105 do tej pracy jak do sezonowego zbioru owoc\u00f3w. Dawniej bardzo prze\u017cywali to zadanie, dyskutowali z pracownikami Okr\u0119gowej Komisji Egzaminacyjnej, a teraz po prostu w milczeniu robi\u0105 to, co im si\u0119 ka\u017ce. Sprawdzaj\u0105 testy z takim samym nastawieniem, jakby zbierali truskawki. Wrzucaj\u0105 do koszyczk\u00f3w, nie patrz\u0105c, czy owoce nadaj\u0105 si\u0119 do czego\u015b, czy nie nadaj\u0105. Chodzi o to, aby koszyczek by\u0142 pe\u0142en. Wszyscy w ko\u0144cu zrozumieli, \u017ce pracuje si\u0119 na akord i im bardziej bezmy\u015blnie, tym wydajniej.<\/p>\n<p>D\u0142ugo trwa\u0142o, zanim pracownikom CKE i OKE uda\u0142o si\u0119 ubezw\u0142asnowolni\u0107 egzaminator\u00f3w, ale w ko\u0144cu si\u0119 uda\u0142o. Sprawdzanie matur zamieni\u0142o si\u0119 w zbieranie truskawek. Pami\u0119tam, \u017ce podczas zbioru truskawek, tego w\u0142a\u015bciwego, mia\u0142em ochot\u0119 niekt\u00f3re owoce wyrzuca\u0107 b\u0105d\u017a pozostawia\u0107 na krzaczkach, ale wytrawny zbieracz pouczy\u0142 mnie, \u017cebym nie deliberowa\u0142 nad jako\u015bci\u0105 owoc\u00f3w, tylko wrzuca\u0142, co popadnie. W ostateczno\u015bci zrobi si\u0119 z tych owoc\u00f3w wino proste, a do tego zgni\u0142ki nadaj\u0105 si\u0119 idealnie. Podczas sprawdzania prac maturalnych do egzaminacyjnego koszyczka tak\u017ce trafiaj\u0105 zgni\u0142ki. Nie w\u0105tpi\u0119, \u017ce na te zgni\u0142ki te\u017c czekaj\u0105 jacy\u015b odbiorcy. W ostateczno\u015bci trafi\u0105 do prywatnych uczelni marnej kondycji, gdzie b\u0119d\u0105 mog\u0142y fermentowa\u0107 do woli. Kiedy\u015b egzaminatorzy nie rozumieli tej zasady, dlatego dyskutowali z pracownikami OKE, \u017ce jednak jaka\u015b truskaweczka powinna zosta\u0107 odrzucona. Teraz jest wszystko jasne. Ka\u017cda truskawka do koszyczka, ka\u017cda praca do zaliczenia. A po sezonie policzymy zyski.<\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o truskawki, to lubi\u0119 tylko dorodne i dojrza\u0142e. Rozumiem jednak, \u017ce z tymi zgni\u0142ymi te\u017c trzeba co\u015b zrobi\u0107. Jednak je\u015bli b\u0119dziemy te zgni\u0142e truskawki tak ochoczo przyjmowa\u0107 do zbioru, to co roku b\u0119dzie ich si\u0119 rodzi\u0142o coraz wi\u0119cej. A w ko\u0144cu na jeden koszyk truskawek b\u0119dzie przypada\u0142a tylko jedna dorodna, a reszta nadawa\u0107 si\u0119 b\u0119dzie wy\u0142\u0105cznie na fermentacj\u0119 w kiepskich uczelniach. I co wtedy zrobimy? Dostosujemy poziom studi\u00f3w do jako\u015bci truskawek? Ju\u017c zreszt\u0105 wyk\u0142adowcy lepszych uczelni nie bardzo wiedz\u0105, co z tymi truskawkami robi\u0107, tak s\u0105 kiepskiej jako\u015bci.<\/p>\n<p>Egzaminatorom po tegorocznym sezonie truskawkowym radz\u0119 solidnie si\u0119 upi\u0107. Tylko nie winem truskawkowym, bo strasznie zamula.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kolejny temat, za kt\u00f3ry mog\u0119 dosta\u0107 po g\u0142owie, czyli truskawki. Nie chodzi mi jednak o smaczne czerwone owoce, lecz o testy maturalne. Coraz wi\u0119cej egzaminator\u00f3w nazywa swoj\u0105 prac\u0119 przy sprawdzaniu matur zbieraniem truskawek. To znaczy, \u017ce podchodz\u0105 do tej pracy jak do sezonowego zbioru owoc\u00f3w. Dawniej bardzo prze\u017cywali to zadanie, dyskutowali z pracownikami Okr\u0119gowej Komisji [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/742"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=742"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/742\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=742"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=742"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=742"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}