
{"id":756,"date":"2009-06-20T20:29:23","date_gmt":"2009-06-20T19:29:23","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=756"},"modified":"2009-06-20T21:02:15","modified_gmt":"2009-06-20T20:02:15","slug":"obalanie-mitow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/06\/20\/obalanie-mitow\/","title":{"rendered":"Obalanie mit\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Nauczyciele do wakacji maj\u0105 jeszcze daleko. Nie wiem, jak jest w innych szko\u0142ach, ale w mojej czeka nas mn\u00f3stwo roboty. Co najmniej przez dwa tygodnie b\u0119dziemy dzie\u0144 w dzie\u0144 przychodzi\u0107 do pracy. Nie narzekam, tylko obalam mit, \u017ce nauczyciele maj\u0105 tak samo d\u0142ugie wakacje jak uczniowie. Oczywi\u015bcie wszystko w r\u0119kach szefa, a r\u0119ce mojego szefa s\u0105 takie, \u017ce nie wypuszcz\u0105 nas szybko na urlop, tylko wycisn\u0105, ile si\u0119 da. Ostatni tydzie\u0144 sierpnia te\u017c mamy zaj\u0119ty, poniewa\u017c trzeba b\u0119dzie pojawi\u0107 si\u0119 na egzaminach poprawkowych i wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w radach pedagogicznych. Pewnie s\u0105 szko\u0142y, gdzie dyrekcja puszcza nauczycieli na wakacje wraz z ostatnim dzwonkiem i przywo\u0142uje wraz z pierwszym, jednak moja plac\u00f3wka do takich nie nale\u017cy i nigdy nie nale\u017ca\u0142a. A najgorzej maj\u0105 kole\u017canki i koledzy z komisji rekrutacyjnej oraz wychowawcy przysz\u0142ych klas pierwszych (czyli ja te\u017c). Na 30 czerwca mamy zaplanowane spotkanie z rodzicami, a i to pewnie nie b\u0119dzie ostatni dzie\u0144 w pracy przed urlopem.<\/p>\n<p>Rodzina nie wierzy, \u017ce jeszcze nie zacz\u0119\u0142y si\u0119 dla mnie wakacje, dlatego t\u0142umacz\u0119 si\u0119 publicznie na tym blogu. Kochani moi bliscy, nie mog\u0119 was odwiedzi\u0107. Ja jeszcze pracuj\u0119. Jak dobrze p\u00f3jdzie, to w drugim tygodniu lipca b\u0119d\u0119 wolny i wtedy przyjad\u0119.<\/p>\n<p>Praca bez uczni\u00f3w jest l\u017cejsza, ale to jednak praca, a nie wypoczynek. Przez ca\u0142y rok szkolny nauczyciele s\u0105 nara\u017ceni na d\u0142ugotrwa\u0142y ha\u0142as o do\u015b\u0107 wysokim nat\u0119\u017ceniu. To przyprawia nas o r\u00f3\u017cnego rodzaju choroby, a tak\u017ce upo\u015bledza funkcje organizmu. Pod koniec roku szkolnego niejeden nauczyciel, ja tak\u017ce, wygl\u0105da troch\u0119 &#8222;mu\u0142owato&#8221;. Je\u015bli chodzi o mnie, to zauwa\u017cy\u0142em op\u00f3\u017anion\u0105 reakcj\u0119 na bod\u017ace zewn\u0119trzne, k\u0142opoty z zapami\u0119tywaniem, podwy\u017cszone ci\u015bnienie krwi (badam si\u0119 regularnie) oraz\u00a0&#8211; co najgro\u017aniejsze\u00a0&#8211; nadmierne wydzielanie adrenaliny. Gdyby nie wakacje dla uczni\u00f3w, to chyba bym komu\u015b lub czemu\u015b w szkole przyla\u0142, tak mnie wnerwia\u0142 \u015bwiat. Gdy uczniowie w ko\u0144cu odeszli, mam szans\u0119 na prac\u0119 w ciszy. Zreszt\u0105 ju\u017c w ostatnim tygodniu nauki by\u0142o w szkole zdecydowanie ciszej, poniewa\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w nie przychodzi\u0142a na lekcje. Zrobi\u0142o si\u0119 mi\u0142o i przyjemnie. Nieliczni uczniowie, kt\u00f3rzy przychodzili do szko\u0142y, te\u017c wyczuwali t\u0119 odmian\u0119. Prowadzi\u0142em lekcje w grupach kilkunastoosobowych i czu\u0142em si\u0119 \u015bwietnie. Gdyby takie warunki panowa\u0142y przez ca\u0142y rok, mnie nie by\u0142yby potrzebne \u017cadne wakacje. Wystarczy\u0142by zwyk\u0142y urlop.\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nauczyciele do wakacji maj\u0105 jeszcze daleko. Nie wiem, jak jest w innych szko\u0142ach, ale w mojej czeka nas mn\u00f3stwo roboty. Co najmniej przez dwa tygodnie b\u0119dziemy dzie\u0144 w dzie\u0144 przychodzi\u0107 do pracy. Nie narzekam, tylko obalam mit, \u017ce nauczyciele maj\u0105 tak samo d\u0142ugie wakacje jak uczniowie. Oczywi\u015bcie wszystko w r\u0119kach szefa, a r\u0119ce mojego szefa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/756"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=756"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/756\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=756"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=756"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=756"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}