
{"id":768,"date":"2009-07-06T08:57:50","date_gmt":"2009-07-06T07:57:50","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=768"},"modified":"2009-07-06T11:06:35","modified_gmt":"2009-07-06T10:06:35","slug":"gimnazja-zatracone","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/07\/06\/gimnazja-zatracone\/","title":{"rendered":"Gimnazja zatracone"},"content":{"rendered":"<p>Nie ustaj\u0105 \u017c\u0105dania likwidacji gimnazj\u00f3w i przywr\u00f3cenia dawnego podzia\u0142u szk\u00f3\u0142. Przyczyn niskiego poziomu wiedzy m\u0142odzie\u017cy upatruje si\u0119 w reformie, kt\u00f3ra wprowadzi\u0142a ten rodzaj plac\u00f3wek. Ludziom wydaje si\u0119, \u017ce jak usunie si\u0119 wrz\u00f3d na ciele polskiej edukacji, jakim s\u0105 gimnazja, wszystko wr\u00f3ci do normy, a uczniowie stan\u0105 si\u0119 znowu ambitni i pracowici. Profesor Jerzy Marcinkowski z Uniwersytetu Wroc\u0142awskiego m\u00f3wi to, w co wierzy wielu uczonych:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;W szko\u0142ach podstawowych m\u0142odzie\u017c si\u0119 jeszcze czego\u015b uczy, natomiast gimnazja to trzy stracone lata. Nie ma w nich \u017cadnej selekcji elit, traci si\u0119 du\u017co najlepszego czasu na zupe\u0142ne nier\u00f3bstwo (&#8230;). Trzeba powiedzie\u0107 wi\u0119c g\u0142o\u015bno: najwy\u017cszy czas zlikwidowa\u0107 gimnazja i wr\u00f3ci\u0107 do tego, co by\u0142o. Albo zrobi\u0107 siedmioletni\u0105 podstaw\u00f3wk\u0119 i pi\u0119cioletnie liceum.&#8221; (<a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,75248,6775464,Naukowiec_proponuje__Zlikwidujmy_gimnazja_.html\" target=\"_blank\">zob. \u017ar\u00f3d\u0142o<\/a>)<\/p><\/blockquote>\n<p>Paradoksalnie istnienie gimnazj\u00f3w przynosi wiele korzy\u015bci spo\u0142ecznych, kt\u00f3re lekcewa\u017cy \u015brodowisko akademickie, poniewa\u017c jest zapatrzone w czubek w\u0142asnego nosa. Szko\u0142y podstawowe zosta\u0142y uwolnione od wyrostk\u00f3w, wi\u0119c zrobi\u0142o si\u0119 w nich bezpieczniej. Grupa m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra najsilniej prze\u017cywa bunt dojrzewania, opu\u015bci\u0142a podstaw\u00f3wki i przesta\u0142a zagra\u017ca\u0107 znajduj\u0105cym si\u0119 w nich maluchom. Je\u015bli chcemy, aby edukacja szkolna zaczyna\u0142a si\u0119 rok wcze\u015bniej, czyli od sz\u00f3stego roku, nie mog\u0105 w plac\u00f3wkach przebywa\u0107 13-15-latki. Przed reform\u0105 wprowadzaj\u0105c\u0105 gimnazja nauczyciele dokonywali cud\u00f3w, aby odseparowa\u0107 m\u0142odsze dzieci od wyrostk\u00f3w z si\u00f3dmych i \u00f3smych klas, a i tak dochodzi\u0142o do licznych wypadk\u00f3w. Teraz to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o i nie chcemy, aby wr\u00f3ci\u0142o. Gdyby pomys\u0142 profesora zosta\u0142 wcielony w \u017cycie, protestowa\u0107 b\u0119d\u0105 rodzice maluch\u00f3w. I nie dojdzie do wprowadzenia obowi\u0105zku szkolnego od sz\u00f3stego roku \u017cycia.<\/p>\n<p>Gimnazja ratuj\u0105 te\u017c szkolnictwo spo\u0142eczne i prywatne, zagro\u017cone upadkiem z powodu demograficznego ni\u017cu. Rodzice, kt\u00f3rych na to sta\u0107, posy\u0142aj\u0105 swoje dzieci do gimnazj\u00f3w niepublicznych, aby tylko uchroni\u0107 swoje dzieci przed demoralizacj\u0105. Nie zawsze ten strach\u00a0jest uzasadniony, gdy\u017c w wielu gimnazjach publicznych utrzymuje si\u0119 wysoki poziom nauczania, ale strach ma wielkie oczy, wi\u0119c zamo\u017cni ludzie wol\u0105 nie ryzykowa\u0107. Gdy zlikwidujemy gimnazja, padnie szkolnictwo niepubliczne.<\/p>\n<p>Gimnazja przyczyniaj\u0105 si\u0119 do wi\u0119kszego poziomu nauki w liceach. Rodzice ju\u017c pogodzili si\u0119 z tym, \u017ce dzieci musz\u0105 si\u0119 wyszumie\u0107, wi\u0119c niech robi\u0105 to w\u0142a\u015bnie w wieku gimnazjalnym, a potem bior\u0105 si\u0119 do nauki, zdaj\u0105 matur\u0119 i id\u0105 na studia. Wiek ciel\u0119cy, z kt\u00f3rym dawniej borykali\u015bmy si\u0119 w ko\u0144c\u00f3wce podstaw\u00f3wek i na pocz\u0105tku nauki licealnej, teraz przypada na czas pobytu w gimnazjum. Naprawd\u0119 przyjemnie pracuje si\u0119 z licealistami w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce maj\u0105 ju\u017c za sob\u0105 najgorsze g\u0142upstwa, jakim oddawali si\u0119 z lubo\u015bci\u0105 w gimnazjum. Przychodz\u0105c do liceum, postanawiaj\u0105 sko\u0144czy\u0107 z g\u0142upotami i wzi\u0105\u0107 si\u0119 za siebie. Gdy zlikwidujemy gimnazja, spadnie poziom nauki w liceach.<\/p>\n<p>Nie twierdz\u0119, \u017ce powinno by\u0107 tak, jak jest. W gimnazjach dzieje si\u0119 wiele z\u0142ego, dlatego nale\u017cy interweniowa\u0107. Jednak usuni\u0119cie chorego organu nie poprawi wcale sytuacji. Nale\u017cy raczej zmieni\u0107 spos\u00f3b prowadzenia nauki w tych szko\u0142ach. Obecnie gimnazja to parodie lice\u00f3w, nawet nauka w nich ko\u0144czy si\u0119 balem przypominaj\u0105cym studni\u00f3wk\u0119 (obowi\u0105zkowy jest nie tylko polonez, ale tak\u017ce palenie papieros\u00f3w, picie alkoholu). Nale\u017cy uzmys\u0142owi\u0107 sobie, \u017ce nauka 14-16-latk\u00f3w (a nied\u0142ugo 13-15-latk\u00f3w) musi r\u00f3\u017cni\u0107 si\u0119 od nauki, kt\u00f3ra ko\u0144czy si\u0119 egzaminem dojrza\u0142o\u015bci. Tu nie mo\u017ce by\u0107 mowy o \u017cadnej dojrza\u0142o\u015bci, lecz o jej przeciwie\u0144stwie. Dlatego w gimnazjach wszystko musi by\u0107 inne, a nie\u00a0\u00e1 la liceum. I w\u0142a\u015bnie za stworzenie odr\u0119bno\u015bci nauki w gimnazjach niech zabior\u0105 si\u0119 fachowcy, w tym tak\u017ce grono akademik\u00f3w, a nie za krytyk\u0119. Ko\u015bci zosta\u0142y rzucone, wi\u0119c wycofa\u0107 si\u0119 ju\u017c nie mo\u017cna.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie ustaj\u0105 \u017c\u0105dania likwidacji gimnazj\u00f3w i przywr\u00f3cenia dawnego podzia\u0142u szk\u00f3\u0142. Przyczyn niskiego poziomu wiedzy m\u0142odzie\u017cy upatruje si\u0119 w reformie, kt\u00f3ra wprowadzi\u0142a ten rodzaj plac\u00f3wek. Ludziom wydaje si\u0119, \u017ce jak usunie si\u0119 wrz\u00f3d na ciele polskiej edukacji, jakim s\u0105 gimnazja, wszystko wr\u00f3ci do normy, a uczniowie stan\u0105 si\u0119 znowu ambitni i pracowici. Profesor Jerzy Marcinkowski z [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/768"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=768"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/768\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=768"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=768"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=768"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}