
{"id":7847,"date":"2016-05-03T10:20:26","date_gmt":"2016-05-03T08:20:26","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=7847"},"modified":"2016-05-03T10:24:38","modified_gmt":"2016-05-03T08:24:38","slug":"maturzysci-uwazajcie-na-bledy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2016\/05\/03\/maturzysci-uwazajcie-na-bledy\/","title":{"rendered":"Maturzy\u015bci, uwa\u017cajcie na b\u0142\u0119dy!"},"content":{"rendered":"<p align=\"JUSTIFY\">Na maturze zdaj\u0105cy pope\u0142niaj\u0105 mas\u0119 b\u0142\u0119d\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich u\u015bwiadamiaj\u0105 sobie dopiero po wyj\u015bciu z sali egzaminacyjnej. Wtedy jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano na dokonanie poprawek. Praca posz\u0142a z b\u0142\u0119dami i nic tego nie zmieni. Co robi\u0107?<!--more--><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">Z b\u0142\u0119dami jest jak z \u017celazkiem. Cz\u0142owiek wychodzi z domu i dopiero w drodze przypomina sobie o w\u0142\u0105czonym \u017celazku. Dr\u0119czy go my\u015bl, \u017ce przez g\u0142upot\u0119 spali dom. Wraca i co zastaje? Oczywi\u015bcie, wy\u0142\u0105czone \u017celazko. Zostawili\u015bmy dom w najlepszym porz\u0105dku, a tylko nasz zestresowany umys\u0142 s\u0105dzi\u0142, \u017ce zrobili\u015bmy co\u015b \u017ale. Tak samo jest z b\u0142\u0119dami na maturze. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 to wytw\u00f3r naszej fantazji. Zdziwiliby\u015bmy si\u0119, gdyby pokazano nam prac\u0119. Okaza\u0142oby si\u0119, \u017ce tych b\u0142\u0119d\u00f3w wcale nie ma.<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">Czasem jednak b\u0142\u0119dy s\u0105, tak samo jak czasem zdarza si\u0119 zostawi\u0107 w\u0142\u0105czone \u017celazko i wyj\u015b\u0107 z domu. Zdarza si\u0119 to raz na dziesi\u0119\u0107 podejrze\u0144, ale si\u0119 zdarza. Podobnie na maturze niekt\u00f3rzy zdaj\u0105cy naprawd\u0119 pope\u0142nili b\u0142\u0105d. Zwykle drobny, chocia\u017c w ich mniemaniu wielki i straszny. Najcz\u0119\u015bciej myli si\u0119 imiona autor\u00f3w (np. Stefana ze Stanis\u0142awem), imiona bohater\u00f3w (np. Konrada z Kordianem), nazwy epok (np. odrodzenie z o\u015bwieceniem), gatunki literackie (np. powie\u015b\u0107 z dramatem). B\u0142\u0119dnie zapisuje si\u0119 nazwiska obce (np. Nietzsche czy Baudelaire), myli p\u0142e\u0107, narodowo\u015b\u0107, nie trafia z dzie\u0142em w epok\u0119, o Rosji carskiej pisze si\u0119 ZSRR, przypisuje fakty, kt\u00f3rych w utworze nie ma, niew\u0142a\u015bciwie u\u017cywa poj\u0119\u0107 (np. narrator zamiast podmiot liryczny). Itede, itepe.<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">My\u015blenie o b\u0142\u0119dach po wykonanej robocie to schorzenie naszego umys\u0142u. Co mo\u017cna na to poradzi\u0107? Je\u015bli jest czas, prosz\u0119 zosta\u0107 w sali i przeczyta\u0107 prac\u0119 ponownie. Ale nie od pocz\u0105tku do ko\u0144ca, bo wtedy b\u0142\u0119d\u00f3w si\u0119 nie widzi. Nale\u017cy czyta\u0107 od ko\u0144ca do pocz\u0105tku, tj. najpierw ostatnie zdanie, potem przedostatnie, potem trzecie od ko\u0144ca itd. Tak si\u0119 robi, jak cz\u0142owiek ma czas. A jak nie ma czasu i musi wyj\u015b\u0107 z sali, to stosuje metod\u0119 3xZ, czyli zaku\u0107, zda\u0107, zapomnie\u0107. O b\u0142\u0119dach te\u017c nale\u017cy zapomnie\u0107. Kolejny egzamin czeka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na maturze zdaj\u0105cy pope\u0142niaj\u0105 mas\u0119 b\u0142\u0119d\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich u\u015bwiadamiaj\u0105 sobie dopiero po wyj\u015bciu z sali egzaminacyjnej. Wtedy jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano na dokonanie poprawek. Praca posz\u0142a z b\u0142\u0119dami i nic tego nie zmieni. Co robi\u0107?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7847"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7847"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7850,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7847\/revisions\/7850"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7847"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7847"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}