
{"id":80,"date":"2006-12-11T11:02:43","date_gmt":"2006-12-11T10:02:43","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=80"},"modified":"2006-12-11T11:02:43","modified_gmt":"2006-12-11T10:02:43","slug":"weekend-z-blondynka-i-biblia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/12\/11\/weekend-z-blondynka-i-biblia\/","title":{"rendered":"Weekend z blondynk\u0105 i bibli\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Obejrza\u0142em w sobot\u0119 film &#8222;Legalna blondynka&#8221;, w kt\u00f3rym pokazano, jak studentka prawa na Harvardzie m\u00f3wi do profesora i jednocze\u015bnie szefa kancelarii, w kt\u00f3rej odbywa praktyk\u0119: &#8222;ty o\u015ble&#8221;. A uczony odpowiada: &#8222;Ostatni raz tak do mnie m\u00f3wiono w szkole&#8221;. Ale to Harvard, uczelnia wyj\u0105tkowa pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku z tym filmem przypomnia\u0142o mi si\u0119, jak na Uniwersytecie \u0141\u00f3dzkim uczestniczy\u0142em w przywo\u0142aniu wyk\u0142adowcy do porz\u0105dku. By\u0142em wtedy studentem drugiego roku i chodzi\u0142em na nudne jak flaki z olejem zaj\u0119cia. Jako\u015b trzyma\u0142em nerwy na wodzy, ale kole\u017canka z grupy nie wytrzyma\u0142a i po zako\u0144czeniu zaj\u0119\u0107 poprosi\u0142a wyk\u0142adowc\u0119 o chwil\u0119 rozmowy. Mnie oraz jeszcze jedn\u0105 osob\u0119 z grupy poprosi\u0142a, aby\u015bmy byli \u015bwiadkami tej rozmowy, na wszelki wypadek. Uprzedzi\u0142a doktora, \u017ce prosi o rozmow\u0119 przy \u015bwiadkach, a on wyrazi\u0142 na to zgod\u0119.\u00a0<\/p>\n<p>Kole\u017canka wyja\u015bni\u0142a doktorowi, \u017ce\u00a0&#8211; jej zdaniem\u00a0&#8211; \u017ale prowadzi zaj\u0119cia i w zwi\u0105zku z tym mo\u017cemy mie\u0107 powa\u017cne problemy na egzaminie u profesora. Wyk\u0142adowcy ma\u0142o szcz\u0119ka nie wypad\u0142a z zawias\u00f3w, tak si\u0119 zdziwi\u0142. Co\u015b pr\u00f3bowa\u0142 m\u00f3wi\u0107, zwala\u0142 win\u0119 na student\u00f3w, twierdz\u0105c, \u017ce nikomu z nas nie zale\u017cy na rzetelnej wiedzy. My milczeli\u015bmy, a nasz doktor m\u00f3wi\u0142 d\u0142ugo, nie czuj\u0105c si\u0119 winnym. Jednak od czasu tej rozmowy prowadzi\u0142 zaj\u0119cia zupe\u0142nie inaczej. Ca\u0142kowicie zmieni\u0142 sw\u00f3j styl pracy. Byli\u015bmy dumni z kole\u017canki, z siebie i zadowoleni ze zmiany. Podczas studi\u00f3w nasza kole\u017canka zbuntowa\u0142a si\u0119 jeszcze raz (na czwartym roku), tym razem przeciwko profesorowi, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 zaj\u0119cia po\u015bwi\u0119cone oryginalnej, tj. angielskiej, wersji pewnej ksi\u0105\u017cki, dukaj\u0105c w tym j\u0119zyku. Zapyta\u0142a, dlaczego nie przygotowa\u0142 si\u0119 do zaj\u0119\u0107, a on usi\u0142owa\u0142 wyrzuci\u0107 j\u0105 z sali.<\/p>\n<p>Czyta\u0142em w niedziel\u0119 Pismo \u015bwi\u0119te, gdy\u017c mam taki zwyczaj. Wybra\u0142em fragment <em>Listu do Galat\u00f3w<\/em>, w kt\u00f3rym jest opisane, jak Pawe\u0142 zwraca uwag\u0119 Piotrowi, najwa\u017cniejszemu w\u015br\u00f3d aposto\u0142\u00f3w, i robi to otwarcie: &#8222;A kiedy Piotr przyszed\u0142 do Antiochii, sprzeciwi\u0142em mu si\u0119 w twarz, poniewa\u017c zas\u0142u\u017cy\u0142 na krytyk\u0119 (w innych przek\u0142adach czytamy: &#8222;poniewa\u017c by\u0142 winny&#8221;). Bowiem gdy spostrzeg\u0142em, \u017ce nie post\u0119puje zgodnie z prawd\u0105, zdecydowa\u0142em si\u0119 powiedzie\u0107 mu o tym wobec wszystkich&#8221;. Kto ma ochot\u0119 przeczyta\u0107 ca\u0142y opis wydarzenia, niech si\u0119gnie do rozdzia\u0142u 2, werset\u00f3w od 11 i dalej.<\/p>\n<p>W weekend odnawia\u0142em te\u017c wi\u0119zi towarzyskie. Jeden z moich znajomych prowadzi firm\u0119. Od pewnego czasu dr\u0119czy go podejrzenie, \u017ce pracownicy nie s\u0105 wobec niego szczerzy. Niby si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105 i s\u0105 mili, polecenia te\u017c wykonuj\u0105 bez sprzeciwu, ale chyba myj\u0105 mu kubek w sedesie. Powiedzia\u0142, \u017ce ogl\u0105da\u0142 kiedy\u015b program w telewizji, w kt\u00f3rym jaki\u015b w\u0142a\u015bciciel firmy narzeka\u0142, \u017ce ci sami pracownicy, kt\u00f3rzy \u0142ami\u0105 si\u0119 z nim op\u0142atkiem (Bo\u017ce Narodzenie) albo stukaj\u0105 jajeczkiem (Wielkanoc), obsikuj\u0105 mu fotel. Zawsze ma z tego powodu mokre spodnie. I m\u00f3j znajomy po obejrzeniu tego programu nabra\u0142 podejrze\u0144, \u017ce jemu pracownicy pr\u0119dzej zrobi\u0105 to samo, ni\u017c zdecyduj\u0105 si\u0119 na rozmow\u0119.<\/p>\n<p>To g\u0142\u00f3wnie wina szko\u0142y, czyli tak\u017ce moja, \u017ce ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w dobrych lice\u00f3w otwarcie nie skrytykuje nauczyciela. Ci, co nie nauczyli si\u0119 w szkole m\u00f3wi\u0107 krytycznie, tak\u017ce na studiach nie odwa\u017c\u0105 si\u0119 komukolwiek z kadry powiedzie\u0107, \u017ce \u017ale wyk\u0142ada. Potem z milcz\u0105cych uczni\u00f3w i milcz\u0105cych student\u00f3w wyrastaj\u0105 sfrustrowani pracownicy, kt\u00f3rych sta\u0107 tylko na obsikiwanie fotela szefa czy umycie kubka w sedesie.<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b boi si\u0119 osobi\u015bcie rozmawia\u0107 z nauczycielem czy wyk\u0142adowc\u0105, mo\u017ce to zrobi\u0107 przy \u015bwiadkach. Je\u015bli boi si\u0119 nadal, mo\u017ce zwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 o pomoc do samorz\u0105du szkolnego lub zwi\u0105zku student\u00f3w. \u017byjemy w demokratycznym kraju. Trzeba umie\u0107 walczy\u0107 o swoje prawa zgodnie z prawem. Je\u017celi kto\u015b podejrzewa nauczyciela o pope\u0142nienie przest\u0119pstwa, np. \u017ce nie przygotowuje do matury, powinien oficjalnie powiadomi\u0107 o tym dyrektora szko\u0142y.<\/p>\n<p>Pisz\u0119 o tym, nie dlatego, \u017ce chc\u0119 \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 na swoj\u0105 g\u0142ow\u0119 k\u0142opoty. Mam ich wystarczaj\u0105co du\u017co i nie potrzebuj\u0119 nowych. Po prostu nie mog\u0119 uwierzy\u0107, \u017ce ucz\u0119 klasy prawnicze (wszystkie i od zawsze w tym liceum), w kt\u00f3rych uczniowie nie maj\u0105 zmys\u0142u prawniczego i zachowuj\u0105 si\u0119, jakby byli bezbronni, zdolni tylko do s\u0142ownej, anonimowej agresji. Wol\u0119 otrzyma\u0107 nagan\u0119 dyrektora (trac\u0119 wtedy trzynast\u0105 pensj\u0119), a nawet zosta\u0107 wyrzuconym z pracy, ni\u017c przyk\u0142ada\u0107 r\u0119k\u0119 do kszta\u0142towania w uczniach osobowo\u015bci przesyconej l\u0119kiem i skrywan\u0105 agresj\u0105. Wol\u0119 kontrol\u0119 swojej pracy ni\u017c strzelanin\u0119 w szkole &#8211; bo przecie\u017c anonimowa agresja s\u0142owna szybko si\u0119 nudzi.<\/p>\n<p>Blondynka w ameryka\u0144skim filmie, moja kole\u017canka z roku, \u015bw. Pawe\u0142 &#8211; ci ludzie potrafili otwarcie powiedzie\u0107, \u017ce co\u015b im si\u0119 nie podoba u cz\u0142owieka, od kt\u00f3rego zale\u017celi. Szczerze \u017cycz\u0119 zar\u00f3wno przysz\u0142ym studentom prawa, jak i wszystkim uczniom, aby wzorowali si\u0119 na tych osobach i pokojowymi metodami (np. dyplomacj\u0105) walczyli o swoje prawa albo uznali, \u017ce nie maj\u0105 racji, \u017ce wina mo\u017ce le\u017ce\u0107 tak\u017ce po ich stronie. Zreszt\u0105 jako humanista wiem dobrze, \u017ce jak jest problem, to ka\u017cdy w jakim\u015b stopniu jest winny.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Obejrza\u0142em w sobot\u0119 film &#8222;Legalna blondynka&#8221;, w kt\u00f3rym pokazano, jak studentka prawa na Harvardzie m\u00f3wi do profesora i jednocze\u015bnie szefa kancelarii, w kt\u00f3rej odbywa praktyk\u0119: &#8222;ty o\u015ble&#8221;. A uczony odpowiada: &#8222;Ostatni raz tak do mnie m\u00f3wiono w szkole&#8221;. Ale to Harvard, uczelnia wyj\u0105tkowa pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. W zwi\u0105zku z tym filmem przypomnia\u0142o mi si\u0119, jak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/80"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=80"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/80\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=80"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=80"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=80"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}