
{"id":8057,"date":"2016-08-08T14:31:34","date_gmt":"2016-08-08T12:31:34","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=8057"},"modified":"2016-08-08T14:31:34","modified_gmt":"2016-08-08T12:31:34","slug":"nauczyciele-wielu-przedmiotow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2016\/08\/08\/nauczyciele-wielu-przedmiotow\/","title":{"rendered":"Nauczyciele wielu przedmiot\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p align=\"JUSTIFY\">Kiedy\u015b\u00a0wieloprzedmiotowcy trafiali si\u0119 w male\u0144kich wiejskich szko\u0142ach, obecnie zjawisko to wyst\u0119puje wsz\u0119dzie, tak\u017ce w wielkomiejskich liceach \u2013 je\u015bli chcesz mie\u0107 etat, zapomnij o uczeniu jednego przedmiotu.<!--more--><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">Niekt\u00f3rzy nauczyciele nigdy ju\u017c w jednej szkole nie uzbieraj\u0105 godzin do pe\u0142nego etatu. Tak jest chocia\u017cby z fizykami. Odk\u0105d politechnika daje kandydatom na studia wyb\u00f3r mi\u0119dzy matematyk\u0105 a fizyk\u0105, prawie wszyscy decyduj\u0105 si\u0119 na przedmiot, kt\u00f3ry i tak musz\u0105 zdawa\u0107 na maturze, czyli matm\u0119. W niejednym liceum fizyki nie wybiera ani jeden ucze\u0144, nie ma wi\u0119c grup, nie ma godzin poza ministerialnym minimum w pierwszej klasie. Dlatego nauczyciel tego przedmiotu musi uczy\u0107 czego\u015b jeszcze, chyba \u017ce chce biega\u0107 od szko\u0142y do szko\u0142y.<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">Problem dotyka jednak tak\u017ce nauczycieli, kt\u00f3rzy maj\u0105 wiele godzin w jednej klasie, np. polonist\u00f3w. Godziny trzeba tak podzieli\u0107, aby wszyscy mieli r\u00f3wno etat, \u017cadnej nadgodziny. Niestety, klasy maj\u0105 po 4-5 godzin w tygodniu, a nauczycielski etat wynosi 18. Przyda\u0142by si\u0119 na dok\u0142adk\u0119 przedmiot jedno- b\u0105d\u017a dwugodzinny. I takie s\u0105, np. wiedza o kulturze, wiedza o spo\u0142ecze\u0144stwie, etyka. Bywa jednak, \u017ce poloni\u015bci ucz\u0105 nawet wuefu. Czasem bardzo oryginalnie, np. wychowanie fizyczne ogranicza si\u0119 do nauki ta\u0144ca albo ruchu scenicznego. Zreszt\u0105 chemia prowadzona przez biologa potrafi by\u0107 ciekawsza ni\u017c zaj\u0119cia w wydaniu prawdziwego specjalisty.<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\">Zacz\u0105\u0142em jako nauczyciel polskiego. Potem uczy\u0142em jeszcze filozofii. Kilka lat p\u00f3\u017aniej dosz\u0142a etyka. Mamy ju\u017c wi\u0119c trzy przedmioty. W pewnym momencie filozofia wypad\u0142a. Zosta\u0142y dwa. Rok temu w arkuszu organizacyjnym dopisano mi wiedz\u0119 o kulturze, ale ostatecznie przypad\u0142a innemu poloni\u015bcie. Po odej\u015bciu na emerytur\u0119 \u0142acinniczki istnia\u0142o ryzyko, \u017ce kto\u015b z grona b\u0119dzie musia\u0142 uczy\u0107 j\u0119zyka Cycerona. Problem jednak rozwi\u0105za\u0142 si\u0119 sam &#8211; \u0142aciny nie ma nawet w klasie humanistycznej. Gdyby jednak by\u0142a, nie op\u0142aca\u0142oby si\u0119 \u015bci\u0105ga\u0107 specjalisty na dwie godziny. Wzi\u0119\u0142aby je osoba, kt\u00f3rej trzeba sklei\u0107 etat. W\u0142a\u015bciwie cz\u0142owiek nawet nie wie, czego b\u0119dzie uczy\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy\u015b\u00a0wieloprzedmiotowcy trafiali si\u0119 w male\u0144kich wiejskich szko\u0142ach, obecnie zjawisko to wyst\u0119puje wsz\u0119dzie, tak\u017ce w wielkomiejskich liceach \u2013 je\u015bli chcesz mie\u0107 etat, zapomnij o uczeniu jednego przedmiotu.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8057"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8057"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8057\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8061,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8057\/revisions\/8061"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8057"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8057"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8057"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}