
{"id":813,"date":"2009-09-08T11:41:20","date_gmt":"2009-09-08T10:41:20","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=813"},"modified":"2009-09-08T11:41:20","modified_gmt":"2009-09-08T10:41:20","slug":"stopnie-dla-szkol","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/09\/08\/stopnie-dla-szkol\/","title":{"rendered":"Stopnie dla szk\u00f3\u0142"},"content":{"rendered":"<p>MEN musia\u0142o pozazdro\u015bci\u0107 instytucjom, kt\u00f3re organizuj\u0105 rankingi szk\u00f3\u0142, skoro samo wymy\u015bli\u0142o co\u015b podobnego. W \u017cycie ma wej\u015b\u0107 ustawa (<a href=\"http:\/\/www.glos.pl\/news.php?action=show&amp;id=6676\" target=\"_blank\">zob. informacj\u0119<\/a>), w my\u015bl kt\u00f3rej szko\u0142y b\u0119d\u0105 oceniane przez nadz\u00f3r wed\u0142ug pi\u0119ciostopniowej skali (najlepsza\u00a0&#8211; A, najgorsza\u00a0&#8211; E). Co o tym my\u015ble\u0107?<\/p>\n<p>Nie ma ucieczki przed ocenianiem plac\u00f3wek\u00a0&#8211; tego domagaj\u0105 si\u0119 rodzice, uczniowie i nawet sami nauczyciele. Zreszt\u0105 szko\u0142y ju\u017c dzi\u015b s\u0105 oceniane, wi\u0119c MEN chce tylko mie\u0107 w tym udzia\u0142, poniewa\u017c do tej pory sta\u0142o bezczynnie z boku. Poza tym pracodawca ma prawo ocenia\u0107, jaki poziom reprezentuj\u0105 instytucje, kt\u00f3rymi zarz\u0105dza. Intencje s\u0105 zatem godne pochwa\u0142y, a sam pomys\u0142 wspania\u0142y.<\/p>\n<p>Niestety, s\u0105 te\u017c wady tego pomys\u0142u. Przede wszystkim nale\u017cy on do niezliczonej ju\u017c liczby rozwi\u0105za\u0144 MEN, kt\u00f3re spadaj\u0105 na \u015brodowisko nauczycielskie jak grom z jasnego nieba. Rok temu przecie\u017c wycofywali\u015bmy si\u0119 z badania jako\u015bci w\u0142asnej pracy na rzecz innych priorytet\u00f3w. Wtedy t\u0142umaczono, \u017ce jako\u015b\u0107 pracy szk\u00f3\u0142, prowadzenie bada\u0144 w tym zakresie i dokumentowanie ich, to s\u0105 sprawy drugorz\u0119dne, tzw. papierkomania. Teraz okazuje si\u0119, \u017ce to, co wyrwano z reki nauczycielom i dyrektorom, trafia w \u0142apy urz\u0119dnik\u00f3w. A przecie\u017c warunkiem przyj\u0119cia zewn\u0119trznej oceny jest umiej\u0119tno\u015b\u0107 dokonywania samooceny. Jestem pewien, \u017ce gdy urz\u0119dnicy zaczn\u0105 przyznawa\u0107 szko\u0142om stopnie, nauczyciele wypn\u0105 si\u0119 na takie ocenianie i poka\u017c\u0105 ministerialnym znawcom drzwi. To bardzo \u017ale, \u017ce obecnego pomys\u0142u MEN nie po\u0142\u0105czono z badaniem jako\u015bci w\u0142asnej pracy, jakie prowadzili nauczyciele i dyrektorzy w ostatnich latach.<\/p>\n<p>Ocena szk\u00f3\u0142 ma wielki sens, jednak nale\u017cy zacz\u0105\u0107 od zbudowania autorytetu os\u00f3b, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 tych ocen dokonywa\u0142y, i od wypracowania\u00a0&#8211; wsp\u00f3lnie ze \u015brodowiskiem nauczycielskim\u00a0&#8211; zasad oceniania. Tymczasem znowu Katarzyna Hall wyci\u0105ga kr\u00f3lika z kapelusza, a wcze\u015bniej zabi\u0142a kur\u0119, kt\u00f3ra mog\u0142a znosi\u0107 z\u0142ote jaja. Trzeba wr\u00f3ci\u0107 do wsp\u00f3lnego badania jako\u015bci pracy nauczycieli i dyrektor\u00f3w, a potem zrobi\u0107 nast\u0119pny krok, czyli nadawa\u0107 szko\u0142om stopnie. Szko\u0142a to nie podr\u0119cznik, \u017ce mo\u017cna do jej oceny wys\u0142a\u0107 urz\u0119dnika albo wynaj\u0105\u0107 eksperta, kt\u00f3ry w ramach fuchy oceni, co mu si\u0119 podoba, a co nie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>MEN musia\u0142o pozazdro\u015bci\u0107 instytucjom, kt\u00f3re organizuj\u0105 rankingi szk\u00f3\u0142, skoro samo wymy\u015bli\u0142o co\u015b podobnego. W \u017cycie ma wej\u015b\u0107 ustawa (zob. informacj\u0119), w my\u015bl kt\u00f3rej szko\u0142y b\u0119d\u0105 oceniane przez nadz\u00f3r wed\u0142ug pi\u0119ciostopniowej skali (najlepsza\u00a0&#8211; A, najgorsza\u00a0&#8211; E). Co o tym my\u015ble\u0107? Nie ma ucieczki przed ocenianiem plac\u00f3wek\u00a0&#8211; tego domagaj\u0105 si\u0119 rodzice, uczniowie i nawet sami nauczyciele. Zreszt\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/813"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=813"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/813\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=813"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=813"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=813"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}