
{"id":838,"date":"2009-10-12T09:45:31","date_gmt":"2009-10-12T08:45:31","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=838"},"modified":"2009-10-12T09:49:59","modified_gmt":"2009-10-12T08:49:59","slug":"edelman-i-polanski-na-jednym-wozku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/10\/12\/edelman-i-polanski-na-jednym-wozku\/","title":{"rendered":"Edelman i Pola\u0144ski na jednym w\u00f3zku"},"content":{"rendered":"<p>Czyta\u0142em w EMPiK-u &#8222;Polsk\u0119 do wymiany&#8221;, doskonale bolesn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 Przemys\u0142awa Czapli\u0144skiego. Trwa\u0142o to jakie\u015b cztery godziny, gdy\u017c dzie\u0142o jest grube i drogie,\u00a0a postanowi\u0142em przeczyta\u0107 je od deski do deski i nie zap\u0142aci\u0107 nic.\u00a0 W pewnej chwili obok mnie przejecha\u0142 w\u00f3zek za\u0142adowany pod sufit Edelmanem i Pola\u0144skim. Nawet mnie wszystkie le\u017c\u0105ce tam ksi\u0105\u017cki wyj\u0105tkowo mocno zainteresowa\u0142y. I strasznie silne poczu\u0142em pragnienie, aby je mie\u0107. Tak\u017ce inni bywalcy empikowych kanap spojrzeli po\u017c\u0105dliwie na w\u00f3zek, a ten i \u00f3w pop\u0119dzi\u0142 po egzemplarz dla siebie.<\/p>\n<p>Gdy patrzy\u0142em na to po\u0142\u0105czenie spraw wyj\u0105tkowo odleg\u0142ych moralnie, ale komercyjnie to\u017csamych, poczu\u0142em, \u017ce ogl\u0105dam najlepsze przedstawienie sezonu. I \u017ce jestem tu, gdzie trzeba. Przychodz\u0119 do EMPiK-u doskonali\u0107 dusz\u0119, poniewa\u017c jest tu wi\u0119kszy ferment intelektualny ni\u017c w teatrze czy w muzeum. Pani, kt\u00f3ra \u0142aduje ksi\u0105\u017cki na jeden w\u00f3zek, ma wi\u0119ksze wyczucie wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 pisarzy opisywanych przez Czapli\u0144skiego. Mo\u017ce robi to bezwiednie, ale widocznie tak trzeba. W wierszu &#8222;Czasy zbocze\u0144&#8221; Jacek Podsiad\u0142o pisa\u0142 o takiej kobiecie w ten spos\u00f3b:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;Wypi\u0119\u0142a si\u0119: pe\u0142na, dojrza\u0142a&#8230;&#8221;<\/p><\/blockquote>\n<p>Edelman stan\u0105\u0142 na p\u00f3\u0142kach obok Pola\u0144skiego, a przed nimi kartka z napisem &#8222;Bestseller&#8221;. I zrobi\u0142em dok\u0142adnie to samo, co podmiot liryczny:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;Kupi\u0142em gazet\u0119 i teraz<br \/>\n\u017ca\u0142uj\u0119, ach, \u017ca\u0142uj\u0119.<br \/>\nBij\u0119 si\u0119 w piersi i pi\u0119\u015b\u0107<br \/>\nwchodzi jak w tektur\u0119, pusto.<br \/>\nWi\u0119c te dzieci sp\u0142on\u0119\u0142y \u017cywcem na oczach rodzic\u00f3w.<br \/>\nJak ja \u015bmiem powtarza\u0107 takie zdania.<br \/>\nCzy r\u00f3\u017ce licz\u0105 si\u0119 jeszcze?&#8221;<\/p><\/blockquote>\n<p>Licz\u0105 si\u0119 tak d\u0142ugo, dop\u00f3ki mo\u017cna je sprzedawa\u0107. Kiedy wraca\u0142em wczoraj z Krakowa do \u0141odzi, &#8222;niebo by\u0142o jak atrament&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czyta\u0142em w EMPiK-u &#8222;Polsk\u0119 do wymiany&#8221;, doskonale bolesn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 Przemys\u0142awa Czapli\u0144skiego. Trwa\u0142o to jakie\u015b cztery godziny, gdy\u017c dzie\u0142o jest grube i drogie,\u00a0a postanowi\u0142em przeczyta\u0107 je od deski do deski i nie zap\u0142aci\u0107 nic.\u00a0 W pewnej chwili obok mnie przejecha\u0142 w\u00f3zek za\u0142adowany pod sufit Edelmanem i Pola\u0144skim. Nawet mnie wszystkie le\u017c\u0105ce tam ksi\u0105\u017cki wyj\u0105tkowo mocno zainteresowa\u0142y. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/838"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=838"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/838\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=838"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=838"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=838"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}