
{"id":866,"date":"2009-11-15T12:39:50","date_gmt":"2009-11-15T11:39:50","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=866"},"modified":"2009-11-15T12:45:20","modified_gmt":"2009-11-15T11:45:20","slug":"jak-nas-bili","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/11\/15\/jak-nas-bili\/","title":{"rendered":"Jak nas bili?"},"content":{"rendered":"<p>Coraz mniej bijemy dzieci (nie licz\u0119 rodzin patologicznych), za to coraz ch\u0119tniej wspominamy, jak sami byli\u015bmy bici. W przesz\u0142o\u015b\u0107 odchodzi \u015bwiat, w kt\u00f3rym dziecko dostawa\u0142o lanie, dlatego warto o tym powspomina\u0107. Skoro ocala si\u0119 od zapomnienia wojny dziadk\u00f3w, to dlaczego nie przechowa\u0107 pami\u0119ci o tym, jak sami byli\u015bmy bici. Dziadkowie wspominaj\u0105 swoj\u0105 walk\u0119 na froncie, wi\u0119zienie, ob\u00f3z itd., a my lanie, jakie sprawiali nam doro\u015bli\u00a0&#8211; rodzice, wujkowie, nauczyciele. Zawsze to jaka\u015b martyrologia.<\/p>\n<p>Nie jestem bohaterem, gdy\u017c rodzice nie bili mnie specjalnie cz\u0119sto, ale w por\u00f3wnaniu z do\u015bwiadczeniem dzisiejszych dzieci mog\u0119 uchodzi\u0107 za bohatera. Nie pami\u0119tam lania w okresie wczesnodzieci\u0119cym, ale z rozm\u00f3w rodzic\u00f3w mog\u0142em si\u0119 zorientowa\u0107, \u017ce wystarczy\u0142o mnie raz siekn\u0105\u0107, np. paskiem albo kablem do \u017celazka, a wi\u0119cej nie sprawia\u0142em k\u0142opot\u00f3w. By\u0142em wi\u0119c dzieckiem dobrym i pos\u0142usznym. Koledzy, moi r\u00f3wie\u015bnicy, opowiadaj\u0105, \u017ce w domach wisia\u0142 specjalny pasek, kabel, kij itd. kt\u00f3rym rodzice ich bili. A\u017c im si\u0119 \u0142ezka w oku kr\u0119ci, gdy wspominaj\u0105 dawne dobre czasy. Mnie natomiast ogarnia wzruszenie, gdy przypomn\u0119 sobie, jak dosta\u0142em w pysk za pierwszy smak alkoholu. Samo wino by\u0142o takie sobie, ale po\u0142\u0105czone z laniem po buzi spowodowa\u0142o, \u017ce zapami\u0119tam to zdarzenie do ko\u0144ca \u017cycia. Ach, co to by\u0142 za dzie\u0144! Pami\u0119tam te\u017c dobrze smak pi\u00f3rnika, wr\u0119cz czuj\u0119 go na d\u0142oniach, jakbym dosta\u0142 nim przed chwil\u0105. Wychowawczyni w podstaw\u00f3wce lubi\u0142a nam przyla\u0107 pi\u00f3rnikiem. By\u0107 mo\u017ce przesadzam, ale zapami\u0119ta\u0142em, \u017ce ka\u017cda lekcja zaczyna\u0142a si\u0119 i ko\u0144czy\u0142a biciem po \u0142apach.<\/p>\n<p>Spotykam si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi i wspominamy, jak byli\u015bmy bici. Ka\u017cdy ma wiele do powiedzenia. Snujemy d\u0142ugie i przera\u017caj\u0105ce opowie\u015bci o t\u0119gim laniu. Raz tylko trafi\u0142a nam si\u0119 kole\u017canka, kt\u00f3rej nikt w dzieci\u0144stwie nie bi\u0142. Sierota chyba. Albo k\u0142amie, albo nie pami\u0119ta. Pewnie tak mocno dostawa\u0142a, \u017ce wypar\u0142a wszystko z pami\u0119ci. Inaczej by\u0107 nie mo\u017ce. Przecie\u017c dwadzie\u015bcia-trzydzie\u015bci lat temu ka\u017cdy dostawa\u0142 lanie. Od klapsa si\u0119 zaczyna\u0142o, a ko\u0144czy\u0142o na praniu po pysku. Cz\u0142owiek si\u0119 zaprawia\u0142, aby wytrzyma\u0107, gdy b\u0119dzie bi\u0142a milicja. Gdy w ko\u0144cu dosta\u0142em pa\u0142k\u0105 milicyjn\u0105, to nawet mnie to nie obruszy\u0142o. Od drewnianego pi\u00f3rnika organizm mia\u0142em tak zaprawiony, \u017ce \u015bmiechem zareagowa\u0142em na pieczenie, kt\u00f3re mi sprawi\u0142a owa pa\u0142ka.<\/p>\n<p>Byli\u015bmy bici, ale w\u0142asnych dzieci staramy si\u0119 nie bi\u0107. Czasem komu\u015b zdarzy si\u0119 wpa\u015b\u0107 w nerwy i dziecku da\u0107 klapsa, ale potem bardzo \u017ca\u0142uje, \u017ce to zrobi\u0142. Wszyscy zgadzamy si\u0119, \u017ce bicie dzieci wykrzywia ich psychik\u0119, \u0142amie charakter, niszczy osobowo\u015b\u0107, wp\u0119dza w l\u0119ki. Wiemy o tym dobrze, dlatego nie bijemy. Ale co z nami, bitymi? Czy to normalne, \u017ce z rozrzewnieniem wspominamy, jak sami byli\u015bmy bici? Czy co\u015b z nami nie tak, skoro snujemy martyrologiczne opowie\u015bci o paskach, kablach, smyczach, pi\u00f3rnikach, kijach, pa\u0142kach&#8230; (niesamowite, ile rzeczy s\u0142u\u017cy\u0142o kiedy\u015b do bicia)? Czy to \u017ale, \u017ce czujemy si\u0119 kombatantami?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Coraz mniej bijemy dzieci (nie licz\u0119 rodzin patologicznych), za to coraz ch\u0119tniej wspominamy, jak sami byli\u015bmy bici. W przesz\u0142o\u015b\u0107 odchodzi \u015bwiat, w kt\u00f3rym dziecko dostawa\u0142o lanie, dlatego warto o tym powspomina\u0107. Skoro ocala si\u0119 od zapomnienia wojny dziadk\u00f3w, to dlaczego nie przechowa\u0107 pami\u0119ci o tym, jak sami byli\u015bmy bici. Dziadkowie wspominaj\u0105 swoj\u0105 walk\u0119 na froncie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/866"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=866"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/866\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=866"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=866"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=866"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}