
{"id":872,"date":"2009-11-24T09:51:28","date_gmt":"2009-11-24T08:51:28","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=872"},"modified":"2009-11-24T09:51:28","modified_gmt":"2009-11-24T08:51:28","slug":"anonimowi-eksperci-porazka-na-starcie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2009\/11\/24\/anonimowi-eksperci-porazka-na-starcie\/","title":{"rendered":"Anonimowi eksperci &#8211; pora\u017cka na starcie"},"content":{"rendered":"<p>Ryszard Legutko t\u0142umaczy\u0142 dzi\u015b w radiowej Tr\u00f3jce, dlaczego PiS nie ujawnia nazwisk ekspert\u00f3w swojego prerz\u0105du. Chodzi o intelektualn\u0105 higien\u0119, o to, aby media nie rozprasza\u0142y ekspert\u00f3w w pracy. Gdy wiadomo, kto jest ekspertem, zaraz zaprasza si\u0119 go do studia, prosi o udzielenie wywiadu, organizuje publiczne debaty itp., przez co fachowiec nie mo\u017ce skupi\u0107 si\u0119 na pracy. Tyle t\u0142umaczenie by\u0142ego ministra edukacji, obecnie specjalizuj\u0105cego si\u0119 w polityce mi\u0119dzynarodowej (o\u015bwiat\u0105 ma si\u0119 zaj\u0105\u0107\u00a0&#8211; o ile PiS wygra wybory\u00a0&#8211; Ryszard Terlecki).<\/p>\n<p>Nie ujawniaj\u0105c nazwisk ekspert\u00f3w, PiS pope\u0142nia fatalny b\u0142\u0105d. Ka\u017cdy, kto czyta\u0142 Zygmunta Baumana, pami\u0119ta opini\u0119 uczonego, \u017ce w systemie demokratycznym &#8222;ekspert pomaga wyborcom przem\u00f3c dr\u0119cz\u0105ce poczucie niepewno\u015bci i wydoby\u0107 si\u0119 z parali\u017cuj\u0105cej dzia\u0142anie ambiwalencji&#8221;. Wielu wyborc\u00f3w jest rozdartych, nie wie, jak wybra\u0107, dlatego partie zatrudniaj\u0105 fachowc\u00f3w od spraw wszelakich, aby zagubiony i niezorientowany wyborca m\u00f3g\u0142 zag\u0142osowa\u0107 tak, jak wskazuje ekspert. Jednak sygnowany przez parti\u0119 profesjonalista nie mo\u017ce by\u0107 duchem \u015bwi\u0119tym, anonimowym g\u0142osem, on musi by\u0107 cz\u0142owiekiem z krwi i ko\u015bci, osob\u0105, kt\u00f3ra we\u017amie na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 za ewentualn\u0105 pomy\u0142k\u0119, za b\u0142\u0119dny wyb\u00f3r. Gdy po wyborach oka\u017ce si\u0119, \u017ce zwyci\u0119ska partia nie spe\u0142ni\u0142a pok\u0142adanych w niej oczekiwa\u0144, wtedy wyborca nie ma pretensji do siebie, lecz do ekspert\u00f3w, kt\u00f3rzy si\u0119 pomylili. Wyborca si\u0119 nie myli, on najwy\u017cej mo\u017ce zosta\u0107 oszukany. Tyle Zygmunt Bauman, o ile dobrze go zrozumia\u0142em i zapami\u0119ta\u0142em.<\/p>\n<p>Bez powo\u0142ania ekspert\u00f3w, kt\u00f3rzy zdobyliby zaufanie wyborc\u00f3w, PiS na starcie jest przegra\u0142 wybory. Zachodzi bowiem podejrzenie, \u017ce \u017caden ekspert nie popiera programu PiS, a to oznacza\u0142oby, \u017ce sam wyborca ma wzi\u0105\u0107 na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 za dokonany wyb\u00f3r. Na to nie ma co liczy\u0107. W moim sercu ju\u017c zagnie\u017adzi\u0142o si\u0119 podejrzenie, \u017ce partia Kaczy\u0144skich nie ma \u017cadnych ekspert\u00f3w od edukacji. Gdy by\u0142a u w\u0142adzy, odda\u0142a o\u015bwiat\u0119 LPR (giertychowanie w MEN pami\u0119tamy i po czasie uznajemy, \u017ce nie by\u0142o najgorsze). Teraz od edukacji ucieka jej by\u0142y minister, Ryszard Legutko. Mam podejrzenie granicz\u0105ce z pewno\u015bci\u0105, \u017ce o\u015bwiata to nie jest dzia\u0142ka PiS, a zatem jako nauczyciel nie b\u0119d\u0119 marnowa\u0142 g\u0142osu na t\u0119 parti\u0119. Popr\u0119 tych, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 skupi\u0107 wok\u00f3\u0142 swojego programu cenionych ekspert\u00f3w i nie boj\u0105 si\u0119 ujawni\u0107 ich nazwisk.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ryszard Legutko t\u0142umaczy\u0142 dzi\u015b w radiowej Tr\u00f3jce, dlaczego PiS nie ujawnia nazwisk ekspert\u00f3w swojego prerz\u0105du. Chodzi o intelektualn\u0105 higien\u0119, o to, aby media nie rozprasza\u0142y ekspert\u00f3w w pracy. Gdy wiadomo, kto jest ekspertem, zaraz zaprasza si\u0119 go do studia, prosi o udzielenie wywiadu, organizuje publiczne debaty itp., przez co fachowiec nie mo\u017ce skupi\u0107 si\u0119 na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/872"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=872"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/872\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=872"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=872"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=872"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}