
{"id":9,"date":"2006-09-05T16:38:03","date_gmt":"2006-09-05T14:38:03","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=9"},"modified":"2006-09-05T16:38:03","modified_gmt":"2006-09-05T14:38:03","slug":"lek-o-zycie-ucznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/09\/05\/lek-o-zycie-ucznia\/","title":{"rendered":"L\u0119k o \u017cycie ucznia"},"content":{"rendered":"<p>Od pewnego czasu towarzyszy mi l\u0119k, \u017ce m\u00f3j ucze\u0144 mo\u017ce w jaki\u015b spos\u00f3b straci\u0107 \u017cycie. Kiedy zaczyna\u0142em prac\u0119, prze\u0142o\u017cony radzi\u0142, aby za cz\u0119sto i za szybko nie wtr\u0105ca\u0107 si\u0119 w spory uczni\u00f3w. &#8222;Co z tego, \u017ce si\u0119 troch\u0119 poprztykaj\u0105&#8221;\u00a0&#8211; mawia\u0142. Starsi koledzy radzili podobnie: &#8222;Nic si\u0119 nie stanie, jak si\u0119 jeden z drugim zderzy&#8221;. Przez lata dzia\u0142a\u0142a stara nauczycielska zasada: &#8222;Ma\u0142o widzie\u0107&#8221;. Teraz jestem \u015bwiadkiem, jak ta zasada przestaje dzia\u0142a\u0107, a dawne wy\u015bmienite rady niewiele s\u0105 warte. &#8222;Musi pan&#8221; s\u0142ysz\u0119 dzisiaj od prze\u0142o\u017conego-reagowa\u0107 natychmiast i to nawet w najdrobniejszej sprawie, bo inaczej nieszcz\u0119\u015bcie gotowe?.<br \/>\nNie trzeba mnie przekonywa\u0107, \u017ce spory mi\u0119dzy m\u0142odymi lud\u017ami mog\u0105 zako\u0144czy\u0107 si\u0119 czyj\u0105\u015b \u015bmierci\u0105. Czy dawniej te\u017c tak bywa\u0142o, nie wiem. Wiem jedno: dzisiaj kto\u015b musi by\u0107 winien tej \u015bmierci; i nie chodzi tu o samego sprawc\u0119, winna musi by\u0107 tak\u017ce szko\u0142a i nauczyciele. Spo\u0142ecze\u0144stwo oczekuje, \u017ce b\u0119dzie wielu winnych i \u017ce wszyscy zostan\u0105 wskazani oraz przyk\u0142adnie ukarani. Dlatego \u015bmier\u0107 w murach szko\u0142y albo w jej okolicy oznacza tropienie tych, kt\u00f3rzy mogli zapobiec, ale tego nie uczynili. Gdzie by\u0142 w tym czasie nauczyciel dy\u017curuj\u0105cy? Nikt nie dy\u017curowa\u0142? A dlaczego? Przecie\u017c pocz\u0105tek roku szkolnego to normalny dzie\u0144 pracy, a dy\u017cur nale\u017cy do obowi\u0105zk\u00f3w nauczyciela. Nie wyznaczono dy\u017cur\u00f3w\u00a0&#8211; znaczy, \u017ce winny jest dyrektor. Nie sprawdzono, czy nauczyciele s\u0105 na dy\u017curach ? znowu wina le\u017cy po stronie dyrekcji. M\u00f3j l\u0119k o \u017cycie ucznia to nic w por\u00f3wnaniu z tym, w jakim strachu \u017cyje dyrektor szko\u0142y.<br \/>\nCo drugi nauczyciel nie je\u017adzi na wycieczki z obawy o \u017cycie swych podopiecznych, poniewa\u017c poza szko\u0142\u0105 to dopiero jest niebezpiecznie. Mnie zdarza si\u0119 je\u017adzi\u0107. Zanim jednak wyjad\u0119, godzinami t\u0142umacz\u0119, \u017ce nie nale\u017cy bra\u0107 ze sob\u0105 szalik\u00f3w klubowych. Niestety, zawsze kto\u015b we\u017amie, niepostrze\u017cenie za\u0142o\u017cy i potem ja musz\u0119 si\u0119 u\u017cera\u0107, a nawet szamota\u0107 z miejscowymi kibicami, kt\u00f3rzy chc\u0105 mojej grupie da\u0107 solidn\u0105 nauczk\u0119. Przed wyjazdem na wycieczk\u0119 prosz\u0119, aby nikt nie bra\u0142 \u017cadnych niebezpiecznych narz\u0119dzi. Gadam tak, a potem rekwiruj\u0119 motylki, spr\u0119\u017cynowce. &#8222;A po co ci to&#8221;\u00a0&#8211; pytam 16-latka. &#8222;Na wszelki wypadek&#8221;\u00a0&#8211; odpowiada. \u017baden nauczyciel nie chce, aby ten wypadek si\u0119 zdarzy\u0142. Ale dzieciaki prowokuj\u0105 wypadki, nosz\u0105c ze sob\u0105 co\u015b, co przynajmniej przypomina bro\u0144.<br \/>\nJeden z moich uczni\u00f3w przyni\u00f3s\u0142 na lekcj\u0119 (a propos Zbrodni i kary Dostojewskiego) siekier\u0119, aby wyja\u015bni\u0107, \u017ce zabicie kogo\u015b takim narz\u0119dziem to co\u015b naprawd\u0119 ekstra. Wszystkim zapar\u0142o dech w piersiach. Inny m\u00f3j ucze\u0144 chodzi\u0142 po ulicy dla szpanu owini\u0119ty pasem z prawdziwymi nabojami, a\u017c go policja przyuwa\u017cy\u0142a i zabra\u0142a na posterunek. Na randk\u0119 najlepiej wzi\u0105\u0107 kwiaty i n\u00f3\u017c. Jak dziewczyna nie we\u017amie jednego, dostanie drugie. Jakie to romantyczne, prawda? Nikt nie czyta lektur, chyba \u017ce mowa jest w nich o zabijaniu. Z Pana Tadeusza do strawienia s\u0105 tylko opisy broni szlacheckiej, a z Cierpie\u0144 m\u0142odego Wertera list po\u015bwi\u0119cony pistoletom. Zada\u0142em rok temu uczniom pytanie: &#8222;Dlaczego m\u0142odzi zabijaj\u0105. Co mo\u017cna na to poradzi\u0107?&#8221; Jedna z dziewczyn napisa\u0142a: &#8222;Wszyscy ludzie zabijaj\u0105, nie tylko m\u0142odzi. Wydaje mi si\u0119, \u017ce starsi du\u017co cz\u0119\u015bciej\u00a0&#8211; dla pieni\u0119dzy i kariery. M\u0142ody cz\u0142owiek, jak ju\u017c kogo\u015b zabija, to musi mie\u0107 wa\u017cny pow\u00f3d&#8221;.<br \/>\nProsz\u0119 mi wskaza\u0107 program wychowawczy, przy pomocy kt\u00f3rego mo\u017cna by\u0107 co\u015b na to poradzi\u0107. Inaczej wszyscy b\u0119dziemy odpowiedzialni za takie pogl\u0105dy i za wynikaj\u0105ce z nich nieszcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od pewnego czasu towarzyszy mi l\u0119k, \u017ce m\u00f3j ucze\u0144 mo\u017ce w jaki\u015b spos\u00f3b straci\u0107 \u017cycie. Kiedy zaczyna\u0142em prac\u0119, prze\u0142o\u017cony radzi\u0142, aby za cz\u0119sto i za szybko nie wtr\u0105ca\u0107 si\u0119 w spory uczni\u00f3w. &#8222;Co z tego, \u017ce si\u0119 troch\u0119 poprztykaj\u0105&#8221;\u00a0&#8211; mawia\u0142. Starsi koledzy radzili podobnie: &#8222;Nic si\u0119 nie stanie, jak si\u0119 jeden z drugim zderzy&#8221;. Przez [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}