
{"id":908,"date":"2010-01-07T21:36:33","date_gmt":"2010-01-07T20:36:33","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=908"},"modified":"2010-01-07T21:36:33","modified_gmt":"2010-01-07T20:36:33","slug":"jak-sie-ubrac-na-probna-mature","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2010\/01\/07\/jak-sie-ubrac-na-probna-mature\/","title":{"rendered":"Jak si\u0119 ubra\u0107 na pr\u00f3bn\u0105 matur\u0119?"},"content":{"rendered":"<p>Niekt\u00f3rzy nauczyciele uwa\u017caj\u0105, \u017ce na pr\u00f3bn\u0105 matur\u0119 nale\u017cy ubra\u0107 si\u0119 tak samo jak na w\u0142a\u015bciw\u0105. Te\u017c tak s\u0105dz\u0119. Wydaje mi si\u0119, \u017ce nale\u017cy sprawdzi\u0107 nie tylko wiedz\u0119 i umiej\u0119tno\u015bci, ale tak\u017ce wypr\u00f3bowa\u0107, jak si\u0119 czujemy w eleganckim stroju. Gdy na nogach mamy lu\u017ane trampki, na plecach stary sweter, a na ty\u0142ku wytarte d\u017cinsy, pr\u00f3bny test pisze si\u0119 tak jak zwyk\u0142y sprawdzian. Co innego, gdy cielsko trzeba wcisn\u0105\u0107 w oficjalny str\u00f3j. Kto nie jest przyzwyczajony chodzi\u0107 w garniturze, temu taki ubi\u00f3r b\u0119dzie rozprasza\u0142 my\u015bli, nap\u0119dza\u0142 stracha, powodowa\u0142 dr\u017cenie r\u0105k. Warto przyzwyczai\u0107 organizm do innego ubioru ni\u017c codzienny, chyba \u017ce tak\u017ce na w\u0142a\u015bciw\u0105 matur\u0119 zamierzamy przyj\u015b\u0107 na totalnym luzie.<\/p>\n<p>Od \u015brody do pi\u0105tku mamy w szkole pr\u00f3bn\u0105 matur\u0119. Tylko nieliczni uczniowie ubieraj\u0105 si\u0119 podobnie jak na w\u0142a\u015bciwy egzamin dojrza\u0142o\u015bci. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 przychodzi zwyczajnie. Chyba m\u0142odzi ludzie nie pojmuj\u0105, jaki wp\u0142yw na cz\u0142owieka ma ubi\u00f3r. Nieraz widzia\u0142em na w\u0142a\u015bciwej maturze, jak ucze\u0144 kr\u0119ci\u0142 si\u0119 i wierci\u0142, drapa\u0142 i poci\u0142, poniewa\u017c ca\u0142e cia\u0142o go sw\u0119dzia\u0142o. Po\u0142ow\u0119 czasu zmarnowa\u0142 na czynno\u015bci, kt\u00f3re nie mia\u0142y nic wsp\u00f3lnego z rozwi\u0105zywaniem testu. Okaza\u0142o si\u0119, ale dopiero na sali egzaminacyjnej, \u017ce ubi\u00f3r nie pozwala skupi\u0107 si\u0119 na pracy. Na starej maturze nieraz podchodzi\u0142em do ucznia i m\u00f3wi\u0142em: &#8222;Zdejmij, ch\u0142opie, marynark\u0119 i rozwi\u0105\u017c krawat, bo ducha wyzioniesz&#8221;. Ch\u0142opak robi\u0142, co kaza\u0142em, i od razu nowy duch w niego wst\u0119powa\u0142. Na nowej maturze panuj\u0105 zupe\u0142nie inne zasady: nauczyciele nie chodz\u0105 po sali, nie ingeruj\u0105, pilnuj\u0105 tylko procedur. Wi\u0119c ucze\u0144 si\u0119 poci, nie pisze, nawet nie wie, \u017ce wszystko z powodu z\u0142ego ubioru.<\/p>\n<p>Pr\u00f3bna matura jest po to, aby prze\u0107wiczy\u0107 wszystko, tak\u017ce w\u0142asne samopoczucie i odporno\u015b\u0107 na stres egzaminacyjny. Aby to by\u0142o mo\u017cliwe, warunki na egzaminie pr\u00f3bnym powinny by\u0107 w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci takie same jak na w\u0142a\u015bciwej maturze. Uczniowie, ubieraj\u0105c si\u0119 jak co dzie\u0144, wiele stracili. No c\u00f3\u017c, na w\u0142a\u015bciwiej maturze sami si\u0119 przekonaj\u0105, jak\u017ce inaczej rozwi\u0105zuje si\u0119 test i pisze prac\u0119 stylistyczn\u0105, gdy jest si\u0119 ubranym niezwyczajnie. Pr\u00f3bna matura ju\u017c si\u0119 ko\u0144czy, ale przecie\u017c mo\u017cna przyj\u015b\u0107 elegancko ubranym tak\u017ce na zwyk\u0142y sprawdzian. Naprawd\u0119 warto to zrobi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niekt\u00f3rzy nauczyciele uwa\u017caj\u0105, \u017ce na pr\u00f3bn\u0105 matur\u0119 nale\u017cy ubra\u0107 si\u0119 tak samo jak na w\u0142a\u015bciw\u0105. Te\u017c tak s\u0105dz\u0119. Wydaje mi si\u0119, \u017ce nale\u017cy sprawdzi\u0107 nie tylko wiedz\u0119 i umiej\u0119tno\u015bci, ale tak\u017ce wypr\u00f3bowa\u0107, jak si\u0119 czujemy w eleganckim stroju. Gdy na nogach mamy lu\u017ane trampki, na plecach stary sweter, a na ty\u0142ku wytarte d\u017cinsy, pr\u00f3bny test [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/908"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=908"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/908\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=908"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=908"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=908"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}