
{"id":958,"date":"2010-03-09T09:23:36","date_gmt":"2010-03-09T08:23:36","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=958"},"modified":"2010-03-10T21:09:22","modified_gmt":"2010-03-10T20:09:22","slug":"wstydliwe-pytania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2010\/03\/09\/wstydliwe-pytania\/","title":{"rendered":"Wstydliwe pytania"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy dziecko choruje, rodzice mog\u0105 si\u0119 ubiega\u0107 o indywidualne nauczanie. Je\u017cd\u017c\u0105 wtedy nauczyciele do ucznia i nauczaj\u0105 go w domu. W mojej szkole nieraz kilkoro uczni\u00f3w korzysta\u0142o z takiej formy kszta\u0142cenia. Ostatnio w zwi\u0105zku z kryzysem\u00a0stosowne w\u0142adze\u00a0mniej ch\u0119tnie wydaj\u0105 zgod\u0119 na t\u0119 form\u0119 pracy z dzieckiem (to zdanie poprawi\u0142em po uwagach blogowicz\u00f3w, za co dzi\u0119kuj\u0119), gdy\u017c koszty s\u0105 niebagatelne. Obecnie mamy tylko jednego takiego podopiecznego.<\/p>\n<p>&#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; opisa\u0142a przypadek ucznia liceum, kt\u00f3ry zachorowa\u0142 na raka (<a href=\"http:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/Wiadomosci\/1,80269,7632839,Licealista_nie_ma_prawa_miec_nowotworu.html\" target=\"_blank\">zob. tekst<\/a> i ostre <a href=\"http:\/\/forum.gazeta.pl\/forum\/w,760,108289228,,Licealista_nie_ma_prawa_miec_nowotworu.html?v=2\" target=\"_blank\">komentarze<\/a>). Po chemioterapii przebywa\u0142 w domu i czeka\u0142 na swoich nauczycieli. Dziecko otrzyma\u0142o prawo do indywidualnego nauczania, wi\u0119c nie powinno by\u0107 problemu. Niestety, nauczyciele podobno unikali pracy, nie przyje\u017cd\u017cali (samoch\u00f3d si\u0119 popsu\u0142, stali w korkach itd.), dlatego ucze\u0144 straci\u0142 semestr nauki. Czy\u017cby znieczulica?<\/p>\n<p>Podobne, nawet trudniejsze przypadki mieli\u015bmy w naszej szkole. Do liceum przychodz\u0105 dzieci nieraz z do\u015b\u0107 odleg\u0142ych miejscowo\u015bci, przecie\u017c rejonizacji nie ma. Gdy jednak trzeba prowadzi\u0107 nauczanie w domu, pojawia si\u0119 problem. Trzeba doje\u017cd\u017ca\u0107, np. 20-40 kilometr\u00f3w. Pami\u0119tam, jak nasi nauczyciele je\u017adzili kawa\u0142 drogi do ucznia. Nikt nie grymasi\u0142. Jednak potem pojawi\u0142 si\u0119 problem, kto zap\u0142aci za dojazdy. Gmina nie da\u0142a ani grosza, mimo \u017ce by\u0142 to przypadek podobny do opisanego przez &#8222;Wyborcz\u0105&#8221;. Odwa\u017cniejsi nauczyciele zwrot koszt\u00f3w wymusili na pracodawcy, mniej odwa\u017cni siedzieli cicho. Zaprzyja\u017anieni koledzy z innych szk\u00f3\u0142 powiedzieli, \u017ce w podobnych przypadkach nauczanie przejmuje plac\u00f3wka, kt\u00f3ra znajduje si\u0119 najbli\u017cej domu ucznia. W ka\u017cdym razie \u0142\u00f3dzki organ prowadz\u0105cy nie daje ani grosza na dojazdy do uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy otrzymali prawo indywidualnego nauczania. W razie problemu win\u0119 zwali si\u0119 na nauczycieli, \u017ce nie maj\u0105 serca i opuszczaj\u0105\u00a0dziecko w potrzebie.<\/p>\n<p>Nie odm\u00f3wili\u015bmy nigdy, ale docieranie do domu ucznia nie zawsze jest \u0142atwe. Nie ka\u017cdy nauczyciel posiada sprawny samoch\u00f3d, nie ka\u017cdy mo\u017ce sobie pozwoli\u0107 na kilkugodzinny dojazd autobusem. W mojej szkole rozwi\u0105zywali\u015bmy ten problem metod\u0105 \u0142\u0105czenia godzin, np. jak jecha\u0142em uczy\u0107 polskiego (3-4 godziny), to raz w tygodniu (gdy by\u0142o dalej) lub dwa razy (gdy by\u0142o bli\u017cej). Nieraz rodzice proponowali, \u017ce nas odwioz\u0105. Je\u015bli chcemy pom\u00f3c, dobr\u0105 wol\u0119 musz\u0105 wykaza\u0107 wszystkie strony.<\/p>\n<p>Inna rzecz to przygotowanie do pracy z uczniem chorym. Niestety, nie wszyscy pedagodzy potrafi\u0105 pracowa\u0107 z osobami, kt\u00f3re s\u0105 w fatalnym stanie fizycznym i psychicznym. Widz\u0105c, \u017ce kolega nie daje sobie rady, np. nie wie, jak si\u0119 zachowa\u0107, gdy ucze\u0144 jest w takim stanie, \u017ce w\u0142a\u015bciwie nie mo\u017cna go uczy\u0107, t\u0142umaczymy koledze, \u017ce chodzi tylko o to, aby z dzieckiem troch\u0119 poby\u0107. Trzeba wykona\u0107\u00a0jedynie prac\u0119 terapeutyczn\u0105, a nie dydaktyczn\u0105. Do wykonywania tych zada\u0144 trzeba jednak nauczycieli przeszkoli\u0107. Nie wszyscy rodz\u0105 si\u0119 z talentem i umiej\u0119tno\u015bciami post\u0119powania z osobami, kt\u00f3re umieraj\u0105. Brak do\u015bwiadczenia te\u017c robi swoje.<\/p>\n<p>Znowu rodzi si\u0119 pytanie, kto zap\u0142aci za szkolenie dla nauczycieli. Pracodawca nie skieruje, bo nie ma pieni\u0119dzy. Pracownik musia\u0142by we w\u0142asnym zakresie. Gmina przecie\u017c nie da ani grosza. licz\u0105c, \u017ce jako\u015b to b\u0119dzie. \u0141atwo zwala\u0107 win\u0119 na nauczycieli i samemu umywa\u0107 r\u0119ce.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy dziecko choruje, rodzice mog\u0105 si\u0119 ubiega\u0107 o indywidualne nauczanie. Je\u017cd\u017c\u0105 wtedy nauczyciele do ucznia i nauczaj\u0105 go w domu. W mojej szkole nieraz kilkoro uczni\u00f3w korzysta\u0142o z takiej formy kszta\u0142cenia. Ostatnio w zwi\u0105zku z kryzysem\u00a0stosowne w\u0142adze\u00a0mniej ch\u0119tnie wydaj\u0105 zgod\u0119 na t\u0119 form\u0119 pracy z dzieckiem (to zdanie poprawi\u0142em po uwagach blogowicz\u00f3w, za co dzi\u0119kuj\u0119), [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/958"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=958"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/958\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=958"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=958"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=958"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}