
{"id":996,"date":"2010-04-27T12:47:41","date_gmt":"2010-04-27T10:47:41","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=996"},"modified":"2010-04-27T12:47:41","modified_gmt":"2010-04-27T10:47:41","slug":"do-trzech-razy-sztuka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2010\/04\/27\/do-trzech-razy-sztuka\/","title":{"rendered":"Do trzech razy sztuka"},"content":{"rendered":"<p>Trzy egzaminy dzie\u0144 po dniu dla 15-latk\u00f3w to troch\u0119 du\u017co. Dzisiaj cz\u0119\u015b\u0107 humanistyczna (jak zwykle \u0142atwa), jutro matematyczno-przyrodnicza (podobno najtrudniejsza), pojutrze j\u0119zyk obcy (\u015brednia trudno\u015b\u0107). Egzamin jest obowi\u0105zkowy, ale nie mo\u017cna go nie zda\u0107. Jednak nie chodzi o to, aby go zaliczy\u0107. Rodzina liczy, \u017ce dziecko da z siebie wszystko i nie trzeba b\u0119dzie na prze\u0142omie czerwca i lipca lata\u0107 po ca\u0142ym mie\u015bcie, szukaj\u0105c szko\u0142y, kt\u00f3ra przyjmie lenia i nieuka.<\/p>\n<p>Wyniki egzaminu s\u0105 przepustk\u0105 do dobrego liceum, dobre liceum otwiera za\u015b drzwi elitarnej uczelni. Zasada jest taka, \u017ce jak kto\u015b chodzi do dobrej szko\u0142y, to zwykle dobrze zdaje egzaminy (bywaj\u0105 wyrodki i czarne owce, ale niezwykle rzadko) i w og\u00f3le w \u017cyciu ma dobrze, a jak do z\u0142ej szko\u0142y, to wszystko mu \u017ale wychodzi (wyj\u0105tk\u00f3w nie licz\u0119). Jak kto\u015b trafi do z\u0142ej plac\u00f3wki, to potem ci\u0105gnie si\u0119 to za nim przez lata, a niekt\u00f3rzy w og\u00f3le nie mog\u0105 si\u0119 ju\u017c z tego wykaraska\u0107. Czasem braki z przedszkola s\u0105 ju\u017c nie do nadrobienia. Co ja m\u00f3wi\u0119 z przedszkola, dobr\u0105 edukacj\u0119 nale\u017cy ju\u017c zacz\u0105\u0107, b\u0119d\u0105c w \u0142onie matki. Odpowiedzialni rodzice ucz\u0105 swoje dzieci od pocz\u0119cia.<\/p>\n<p>Troch\u0119 ironizuj\u0119, bo mam dziecko dopiero w przedszkolu (na wszelki wypadek wybra\u0142em dobre), jednak za par\u0119 lat pewnie i ja popadn\u0119 w paranoj\u0119, a na punkcie wynik\u00f3w z egzaminu gimnazjalnego b\u0119d\u0119 mia\u0142 totalnego bzika. Gdy patrz\u0119, co wyprawiaj\u0105 rodzice gimnazjalist\u00f3w, to prosz\u0119 Opatrzno\u015b\u0107, aby mia\u0142a m\u00f3j rozum w opiece i nie da\u0142a mi zwariowa\u0107. Niech ka\u017cde dziecko zdaje egzaminy na miar\u0119 swoich mo\u017cliwo\u015bci i w\u0142o\u017conego w przygotowanie wysi\u0142ku, a nie wed\u0142ug chorych ambicji innych os\u00f3b.<\/p>\n<p>S\u0142ysza\u0142em dzisiaj piski rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy wmawiali dzieciom, \u017ce ten egzamin jest wa\u017cniejszy od matury, bo matur\u0119 mo\u017cna powtarza\u0107 kilka razy, a tego egzaminu nie. Zdaje si\u0119 go raz w \u017cyciu, a potem przepad\u0142o. Albo jeste\u015b dobry, albo&#8230; co? Koniec \u017cycia?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzy egzaminy dzie\u0144 po dniu dla 15-latk\u00f3w to troch\u0119 du\u017co. Dzisiaj cz\u0119\u015b\u0107 humanistyczna (jak zwykle \u0142atwa), jutro matematyczno-przyrodnicza (podobno najtrudniejsza), pojutrze j\u0119zyk obcy (\u015brednia trudno\u015b\u0107). Egzamin jest obowi\u0105zkowy, ale nie mo\u017cna go nie zda\u0107. Jednak nie chodzi o to, aby go zaliczy\u0107. Rodzina liczy, \u017ce dziecko da z siebie wszystko i nie trzeba b\u0119dzie na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/996"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=996"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/996\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=996"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=996"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=996"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}