
{"id":583,"date":"2022-10-19T01:43:49","date_gmt":"2022-10-18T23:43:49","guid":{"rendered":"http:\/\/czarnacka.blog.polityka.pl\/?p=583"},"modified":"2024-02-01T23:03:56","modified_gmt":"2024-02-01T22:03:56","slug":"najpierw-aborcja-potem-wy-nagroda-kongresu-dla-tuska-to-feministyczna-realpolitik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/2022\/10\/19\/najpierw-aborcja-potem-wy-nagroda-kongresu-dla-tuska-to-feministyczna-realpolitik\/","title":{"rendered":"\u201eNajpierw aborcja, potem wy&#8221;. Nagroda Kongresu dla Tuska to feministyczna Realpolitik"},"content":{"rendered":"\n<p>Nagroda Kongresu Kobiet dla Donalda Tuska (oraz pastorki Haliny Radacz) rozgrza\u0142a media spo\u0142eczno\u015bciowe do czerwono\u015bci. Kongres Kobiet, a zn\u00f3w honory id\u0105 do m\u0119\u017cczyzny? Tusk nic nie zrobi\u0142, zaledwie obieca\u0142 legalizacj\u0119 aborcji (i zwi\u0105zk\u00f3w partnerskich), a potem znowu powie, \u017ce koalicjanci mu nie pozwolili. I tak dalej. I tak dalej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Tak naprawd\u0119 bunt aktywistek trafia w sam nerw pewnej aporii, czyli niedaj\u0105cej si\u0119 ani przekroczy\u0107, ani omin\u0105\u0107 sprzeczno\u015bci charakteryzuj\u0105cej jaki\u015b obszar naszych do\u015bwiadcze\u0144. Z jednej strony mamy bowiem, jako dwie p\u0142cie, kobiety i m\u0119\u017cczy\u017ani, r\u00f3wne prawa i zadeklarowany r\u00f3wny dost\u0119p do uczestnictwa w procesach politycznych. Czemu wi\u0119c mia\u0142yby\u015bmy si\u0119 skar\u017cy\u0107? Nagroda Kongresu, kt\u00f3ra tradycyjnie idzie do kobiety i m\u0119\u017cczyzny (kiedy osoby niebinarne? <em>gender fluid<\/em>?), jest po prostu realizacj\u0105 tej zasady r\u00f3wno\u015bci p\u0142ci.<\/p>\n\n\n\n<p>Z drugiej strony &#8211; prawa sobie, a rzeczywisto\u015b\u0107 sobie. Tym razem skrzek rzeczywisto\u015bci odzywa si\u0119 cho\u0107by, gdy por\u00f3wnamy laureata \u2013 by\u0142ego premiera szykuj\u0105cego si\u0119 na odzyskanie stanowiska \u2013 i laureatk\u0119, o kt\u00f3rej sama Magdalena \u015aroda <a rel=\"noopener noreferrer\" href=\"https:\/\/krytykapolityczna.pl\/kraj\/dlaczego-kongres-kobiet-nie-jest-tak-radykalny-jak-bym-chciala\/\" target=\"_blank\">napisa\u0142a<\/a>: \u201eNagrod\u0119 Kongresu Kobiet dosta\u0142a Halina Radacz nie dlatego, \u017ce jest chrze\u015bcijank\u0105, ale dlatego, \u017ce w bardzo trudnym \u015brodowisku walczy o prawa kobiet. To naprawd\u0119 \u015bwietna kobieta, cho\u0107 ma\u0142o przebojowa&#8221;. Jest r\u00f3\u017cnica w politycznym potencjale? Jest. A na papierze jakby jej nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Pragmatyczny Kongres Kobiet<\/h2>\n\n\n\n<p>Kongres Kobiet \u2013 najwi\u0119ksza i najtrwalsza w Polsce sieciowa struktura zrzeszaj\u0105ca kobiety \u2013 jest bytem amorficznym, wymykaj\u0105cym si\u0119 \u0142atwym definicjom. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ma trzy aspekty: \u015bwi\u0119to dorocznych Kongres\u00f3w \u2013 obok og\u00f3lnopolskiego tak\u017ce wojew\u00f3dzkich \u2013 poza tym sie\u0107 wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych, konsultuj\u0105cych i wymieniaj\u0105cych si\u0119 wiedz\u0105 i praktykami aktywistek i polityczek, cz\u0119sto dzia\u0142aj\u0105cych na lokalnym szczeblu i wcale nie w bardzo du\u017cych miastach, i wreszcie zwi\u0105zane z nim ekspertki, kt\u00f3re dzi\u0119ki Kongresowi w r\u00f3\u017cnych cia\u0142ach doradczych maj\u0105 silny mandat do udowadniania, \u017ce prokobiece rozwi\u0105zania s\u0105 dobre i potrzebne.<\/p>\n\n\n\n<p>Te trzy aspekty spaja organizacyjny trzon ca\u0142ego przedsi\u0119wzi\u0119cia: Stowarzyszenie Kongres Kobiet z jego Matkami Za\u0142o\u017cycielkami (Magdalen\u0105 \u015arod\u0105 i Henryk\u0105 Bochniarz), siedmioosobowym zarz\u0105dem i licz\u0105c\u0105 nieca\u0142e trzy tuziny cz\u0142onki\u0144 rad\u0105. Te cia\u0142a, w szczeg\u00f3lno\u015bci za\u015b Matki Za\u0142o\u017cycielki, staraj\u0105 si\u0119 nawigowa\u0107 polityczn\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 Kongresu tak, by w swojej ocenie zapewni\u0107 jak najlepsze szanse powodzenia ka\u017cdej z wymienionych ods\u0142on. A to oznacza niekiedy konieczno\u015b\u0107 stawiania na sprawdzonego konia, by zaliczy\u0107 jaki\u015b rodzaj wygranej, bez kt\u00f3rego w polityce po prostu si\u0119 nie istnieje.<\/p>\n\n\n\n<p>I w tym w\u0142a\u015bnie tkwi problem, bo sprawdzonym rozwi\u0105zaniem w polityce od zawsze jest m\u0119\u017cczyzna. Charyzmatyczny jak jeden z nagrodzonych prezydent\u00f3w miasta, uroczy jak pewien europose\u0142, mesja\u0144ski \u2013 jak uhonorowany w tym roku Donald Tusk. Bo bez m\u0119\u017cczyzny kobiety z ambicjami politycznymi nie p\u00f3jd\u0105 do przodu, chyba \u017ce\u2026 same zmieni\u0105 si\u0119 w m\u0119\u017cczyzn. Demokracja, kt\u00f3ra dzi\u015b nam daje formalnie r\u00f3wne prawa, upostaciowa\u0142a si\u0119 bowiem jako \u201ekontrakt braterski&#8221;, napoi\u0142a krwi\u0105 kobiet zgilotynowanych za \u015bmia\u0142o\u015b\u0107 feministycznych roszcze\u0144 i wykszta\u0142ci\u0142a niewidoczne instytucje spo\u0142eczne odsiewaj\u0105ce tych, co mog\u0105 dosta\u0107 w\u0142adz\u0119, od reszty. Kt\u00f3re radykalnie faworyzuj\u0105 jedn\u0105 z p\u0142ci. Jedn\u0105 z tych niewidocznych instytucji prof. Maria Janion nazywa\u0142a taktyk\u0105 &#8222;potem Wy&#8221;. Kobiety mog\u0105 si\u0119 przyda\u0107, ale r\u00f3wnie g\u0142upio im nie naobiecywa\u0107 udzia\u0142u w tym, co wypracowa\u0142y, jak potem do tego udzia\u0142u je dopu\u015bci\u0107. Dlatego nieodmiennie s\u0142yszymy: &#8222;najpierw niepodleg\u0142o\u015b\u0107, potem wy&#8221;, &#8222;najpierw socjalizm, potem wy&#8221;, &#8222;najpierw transformacja, potem wy&#8221;&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Powstaje pytanie, czy chcemy by\u0107 marzycielkami i dzia\u0142a\u0107 tak, jak chcemy, aby by\u0142o, czyli nie godz\u0105c si\u0119 na takie &#8222;potem wy&#8221;, czy realistkami, kt\u00f3re wol\u0105 mie\u0107 w gar\u015bci nieodleg\u0142e polityczne uzyski i nie zamykaj\u0105 oczu na to, jak rzeczy si\u0119 maj\u0105. Wol\u0105 i\u015b\u0107 z pr\u0105dem i doj\u015b\u0107 gdzie\u015b ni\u017c, jak to si\u0119 m\u00f3wi, zawraca\u0107 Wis\u0142\u0119 kijem. Tak\u0105 w\u0142a\u015bnie feministyczn\u0105 Realpolitik uprawia Kongres Kobiet \u2013 polityk\u0119 mo\u017ce bez marze\u0144 i rewolucyjnych ambicji, ale maksymalizuj\u0105c\u0105 szanse na udan\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z w\u0142adcami takimi, jakich mamy.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Demokracja genderowa<\/h2>\n\n\n\n<p>Eksplorowali\u015bmy ten rozd\u017awi\u0119k mi\u0119dzy formaln\u0105 r\u00f3wno\u015bci\u0105 i nieformaln\u0105 nier\u00f3wno\u015bci\u0105 podczas dwuletniego pandemicznego seminarium, nazwanego roboczo \u201eDemokracja genderowa&#8221;. Jego podsumowaniem b\u0119dzie konferencja 20 pa\u017adziernika pt. \u201eDemokracja genderowa. R\u00f3wno\u015b\u0107 p\u0142ci a instytucje polityczne i spo\u0142eczne&#8221; w Warszawie (serdecznie zapraszam, <a rel=\"noopener noreferrer\" href=\"https:\/\/www.facebook.com\/events\/805448457358271\" target=\"_blank\">tu znajd\u0105 Pa\u0144stwo link do wydarzenia<\/a> na Facebooku). Dzi\u0119ki seminaryjnym spotkaniom mog\u0142am sformu\u0142owa\u0107, co tak naprawd\u0119 mnie boli w dzisiejszej demokracji. Pozwol\u0119 sobie przytoczy\u0107 fragment (esej w ca\u0142o\u015bci rozdawany b\u0119dzie w formie materia\u0142\u00f3w konferencyjnych):<\/p>\n\n\n\n<p>Wiemy, \u017ce demokracja jest od zarania genderowa, to znaczy uczestniczenie w niej jest czym\u015b zupe\u0142nie innym dla kobiet ni\u017c dla m\u0119\u017cczyzn \u2013 feminizm to filozofia polityki, kt\u00f3ra pokazuje nam polityk\u0119 zupe\u0142nie inn\u0105 od tej, kt\u00f3r\u0105 opisuj\u0105 podr\u0119czniki. Kobiety zacz\u0119\u0142y zdobywa\u0107 prawa wyborcze na prze\u0142omie XIX i XX w. (w Polsce \u2013 w 1918 r.), ale prawa kobiet oficjalnie uznano za prawa cz\u0142owieka dopiero w 1993 r., na \u015awiatowej Konferencji Praw Cz\u0142owieka w Wiedniu. Deklaracja ko\u0144cowa stwierdza\u0142a w\u00f3wczas: &#8222;prawa cz\u0142owieka nale\u017cne kobietom i dziewcz\u0119tom stanowi\u0105 niezbywaln\u0105, integraln\u0105 i nieod\u0142\u0105czn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 powszechnych praw cz\u0142owieka&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie jest jasne, co to w\u0142a\u015bciwie znaczy. Czy kobiety i dziewcz\u0119ta maj\u0105 jakie\u015b specjalne funkcje (oczywi\u015bcie, \u017ce tak \u2013 rozrodczo\u015b\u0107, kt\u00f3rej brzemi\u0119 nios\u0105 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c m\u0119\u017cczy\u017ani; ale czy tylko j\u0105?), kt\u00f3re wymagaj\u0105 specjalnego katalogu praw (reprodukcyjnych, ale nie tylko)? Czy raczej chodzi o to, \u017ce kobiety i dziewczynki s\u0105 takimi samymi podmiotami praw, jak m\u0119\u017cczy\u017ani i ch\u0142opcy, i owa <em>cz\u0119\u015b\u0107<\/em> obecna w tym sformu\u0142owaniu tak naprawd\u0119 odnosi si\u0119 do tego, \u017ce s\u0105 pe\u0142noprawn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 powszechnej wsp\u00f3lnoty?<\/p>\n\n\n\n<p>W 1995 r. Czwarta \u015awiatowa Konferencja w sprawie Kobiet w Pekinie przyj\u0119\u0142a tzw. Peki\u0144sk\u0105 Platform\u0119 Dzia\u0142ania, kt\u00f3ra wskazywa\u0142a, co nale\u017cy zrobi\u0107, \u017ceby zrealizowa\u0107 zobowi\u0105zanie z Wiednia, wytyczaj\u0105c 52 cele strategiczne w 12 obszarach, ale nie rozstrzygn\u0119\u0142a kwestii, czy prawa kobiet s\u0105 jakie\u015b inne ni\u017c prawa cz\u0142owieka, np. nie zawiera\u0142a cel\u00f3w zwi\u0105zanych z realizacj\u0105 praw reprodukcyjnych. Raczej konstrukcja Platformy Peki\u0144skiej pozostawia wra\u017cenie, \u017ce prawa kobiet s\u0105 to prawa cz\u0142owieka, tyle \u017ce obwarowane pewn\u0105 specyfik\u0105 utrudniaj\u0105c\u0105, ale nie uniemo\u017cliwiaj\u0105c\u0105 ich realizacj\u0119. Wyj\u0105tkowo\u015b\u0107, odmienno\u015b\u0107 kobiet wynika z ich spo\u0142eczno-kulturowego upo\u015bledzenia, a je\u015bli si\u0119 je usunie, wszyscy b\u0119dziemy tacy sami, a przynajmniej r\u00f3wni. Poza jednym, wyj\u0105tkowym i chyba nigdy aktywnie nierealizowanym zapisem, kt\u00f3ry wydaje si\u0119 dotyczy\u0107 jakich\u015b szczeg\u00f3lnych w\u0142a\u015bciwo\u015bci zwi\u0105zanych z byciem kobiet\u0105: &#8222;popiera\u0107 udzia\u0142 kobiet w&nbsp;tworzeniu kultury pokoju&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Platforma wskazywa\u0142a co prawda konieczno\u015b\u0107 w\u0142\u0105czenia perspektywy genderowej do r\u00f3\u017cnych wymiar\u00f3w rz\u0105dzenia i zarz\u0105dzania, ale te\u017c w \u017caden spos\u00f3b jej nie definiowa\u0142a. Polskie oficjalne t\u0142umaczenie oddaje s\u0142owo gender jako &#8222;kulturow\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 p\u0142ci (gender)&#8221; i w jakim\u015b sensie trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce realizacja zapis\u00f3w Platformy do dzisiaj idzie w naszym kraju jakby po grudzie.<\/p>\n\n\n\n<p>A mo\u017ce jednak jest w byciu kobiet\u0105 (poza zdolno\u015bciami do rodzenia dzieci) co\u015b jeszcze, co warto uratowa\u0107 i wzmacnia\u0107? Dylemat ten, lu\u017ano przyr\u00f3wnany do s\u0142ynnego akademickiego sporu z lat 90. pomi\u0119dzy feminizmem r\u00f3wno\u015bci a feminizmem r\u00f3\u017cnicy, uwidoczni\u0142a w eseju Dziennik rodzaju Ann Snitow, przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 w\u0142asnej praktyce aktywistycznej i historii ruchu kobiecego w Ameryce. Dla niej samej na poziomie przemysle\u0144 prze\u0142omowe okaza\u0142o si\u0119 pytanie organizatorki ruchu pokojowego tylko dla kobiet, z kt\u00f3rym to ograniczeniem polemizowa\u0142a: &#8222;A\u017c pewnego dnia Ynestra King zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce mo\u017ce wola\u0142abym dzia\u0142a\u0107 na rzecz pokoju w grupie mieszanej (mieszanej, czyli takiej, w kt\u00f3rej kobiety i m\u0119\u017cczy\u017ani wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105 ze sob\u0105). By\u0142am przera\u017cona&#8221;. Praktyka wsp\u00f3lnego dzia\u0142ania odzwierciedla\u0142a jednak g\u0142\u0119bokie zr\u00f3\u017cnicowanie i nier\u00f3wno\u015bci kobiet i m\u0119\u017cczyzn w sytuacji politycznej. &#8222;Dopiero pracuj\u0105c jedynie z kobietami, zdo\u0142a\u0142am rozwin\u0105\u0107 w sobie aktywny i intensywny stosunek do polityki w og\u00f3le&#8221; \u2013 konstatowa\u0142a Snitow, wyci\u0105gaj\u0105c wniosek, \u017ce &#8222;w praktycznych dzia\u0142aniach politycznych oddzielne grupy kobiece s\u0105 konieczne&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce relacje kobiet z kobietami (dzi\u015b pewnie powiedzia\u0142yby\u015bmy: z nie-m\u0119\u017cczyznami) maj\u0105 osobn\u0105 jako\u015b\u0107, podobnie jak samo bycie kobiet\u0105. Tyle \u017ce daje r\u00f3wnie du\u017co, jak zabiera, w istocie w naszej kulturze kobieta do\u015bwiadcza &#8222;pal\u0105cej sprzeczno\u015bci pomi\u0119dzy presj\u0105 bycia kobiet\u0105 a presj\u0105 niebycia ni\u0105&#8221;, i mo\u017ce nawet da\u0142aby sobie spok\u00f3j i trzyma\u0142a si\u0119 tylko bycia kobiet\u0105, gdyby nie to, \u017ce &#8222;kiedy kobiety m\u00f3wi\u0105 jako kobiety, ponosz\u0105 szczeg\u00f3lne ryzyko, \u017ce nie zostan\u0105 wys\u0142uchane, poniewa\u017c g\u0142os kobiet w naszej kulturze z definicji jest g\u0142osem, kt\u00f3ry mo\u017cna ignorowa\u0107&#8221;. Lub te\u017c, by przywo\u0142a\u0107 diagnoz\u0119 przedstawion\u0105 w Raporcie Centrum Praw Kobiet Kobiety w Polsce w XXI w.: &#8222;Aby dosta\u0107 si\u0119 na szczyty w\u0142adzy, nale\u017cy nie tylko umiej\u0119tnie wspina\u0107 si\u0119 po szczeblach hierarchii, ale najpierw umie\u0107 sta\u0107 si\u0119 jej cz\u0119\u015bci\u0105. Dop\u00f3ki kobieta jako <em>daj\u0105ca ona<\/em> jest tej hierarchii wyznacznikiem, dop\u00f3ty pozostaje wobec niej zewn\u0119trzna. Dopiero zaj\u0119cie pozycji <em>m\u0119skiej<\/em>, tj. bior\u0105cej i wycofanej z kobiecego \u015bwiata, pozwala wsp\u00f3\u0142zawodniczy\u0107 z m\u0119\u017cczyznami&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>W politycznej praktyce niemal we wszystkich krajach demokratycznych ten paradoks podzia\u0142u jest wyra\u017anie widoczny, cho\u0107 zaczynaj\u0105 si\u0119 wy\u0142omy. Hillary Clinton przegra\u0142a wy\u015bcig o prezydentur\u0119 Stan\u00f3w Zjednoczonych na rzecz hiperm\u0119skiego Donalda Trumpa, cho\u0107 mo\u017ce by go wygra\u0142a, gdyby by\u0142a r\u00f3wnie niekobieca jak wieloletnia kanclerz Niemiec Angela Merkel i nieobci\u0105\u017cona swoim kobiecym losem jako \u017cona zdradzaj\u0105cego m\u0119\u017ca. Z kolei od 2019 r. stery Komisji Europejskiej dzier\u017cy namaszczona przez Merkel Ursula von der Leyen, kt\u00f3ra co prawda przed obj\u0119ciem stanowiska pe\u0142ni\u0142a raczej niekobiec\u0105 funkcj\u0119 ministry obrony, ale nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce w ci\u0105gu kilku lat uczyni\u0142a z r\u00f3wno\u015bci p\u0142ci i praw kobiet filar prawny i to\u017csamo\u015bciowy Unii Europejskiej. Wci\u0105\u017c jednak udzia\u0142 kobiet w gremiach decyzyjnych jest niewielki, a partie stricte kobiece czy feministyczne z r\u00f3\u017cnych kraj\u00f3w Europy nie s\u0105 w stanie przekroczy\u0107 nawet bardzo niskich prog\u00f3w wyborczych. Polityka demokratyczna nadal jest kwesti\u0105 genderow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Oparcie zachodniego modelu polityki na wykluczeniu kobiet wida\u0107 w procesach transformacji w r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach globu. Proces ten polega na ustawieniu na dole dynamicznej hierarchii spo\u0142ecznej jako jej bezprzemocowego ko\u0144ca i ustanowieniu kobiety osi\u0105 wyizolowanej sfery prywatnej poprzez instytucj\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144stwa, zbyt cz\u0119sto b\u0119d\u0105cego po prostu kontraktem na obs\u0142ug\u0119 pana domu. Federici we wst\u0119pie do &#8222;Caliban and the Witch&#8221; relacjonuje ogl\u0105danie tego procesu z bliska w Nigerii modernizuj\u0105cej si\u0119 pod naciskiem Mi\u0119dzynarodowego Funduszu Walutowego. Taki sam gwa\u0142towny zwrot konserwatywny prze\u017cy\u0142a Polska we wczesnych latach 90., kiedy nie przypadkiem wdra\u017caniu kapitalizmu towarzyszy\u0142a skokowa feminizacja biedy, wprowadzenie zakazu aborcji i konserwatywne lekcewa\u017cenie gospodarczych praw kobiet.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet gdy kobiety mobilizuj\u0105 si\u0119 w politycznych kwestiach \u2013 jako kobiety \u2013 przedsi\u0119wzi\u0119cia te s\u0105 udane, gdy uczestnictwo w sferze publicznej nie przebiega na prawach polityki, ale w trybie ruchu spo\u0142ecznego lub doradztwa (lobbingu), a nigdy wprost poprzez sformu\u0142owanie wsp\u00f3lnego interesu kobiet. W tym miejscu nale\u017cy powiedzie\u0107, \u017ce nie chodzi o \u201euniwersaln\u0105 polityczn\u0105 kobieco\u015b\u0107&#8221; transcenduj\u0105c\u0105 wszystkie inne podzia\u0142y, ale o zrozumienie, \u017ce czasami chodzi po prostu o p\u0142e\u0107. W Polsce efektem tego odst\u0105pienia jest np. niesprawiedliwy dla kobiet system emerytalny, zapa\u015b\u0107 w sfeminizowanych zawodach sektora publicznego (bia\u0142y personel medyczny, nauczyciele, ni\u017csza kadra administracyjna itd.), strukturalne zaniedbania w systemie opieki i wyj\u0105tkowo s\u0142abe na tle innych kraj\u00f3w UE wyniki leczenia typowych dla kobiet chor\u00f3b, zw\u0142aszcza nowotworowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie tylko w Polsce, ale i na ca\u0142ym \u015bwiecie coraz bardziej odczuwalny jest kryzys pracy opieku\u0144czej. Jednocze\u015bnie instytucja ma\u0142\u017ce\u0144stwa i kontrakt p\u0142ci na niej oparty (co\u015b, co te\u017c nigdy nie dotyczy\u0142o wszystkich kobiet!) ulega erozji, tym bardziej wi\u0119c istotne jest obmy\u015blenie sposobu na odzyskanie\/uzyskanie dla kobiet pe\u0142noprawnego miejsca w przestrzeni demokratycznej. Dla kobiet jako obywatelek, kobiet jako ludzi i kobiet jako kobiet.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nagroda Kongresu Kobiet dla Donalda Tuska (oraz pastorki Haliny Radacz) rozgrza\u0142a media spo\u0142eczno\u015bciowe do czerwono\u015bci. Kongres Kobiet, a zn\u00f3w honory id\u0105 do m\u0119\u017cczyzny? Tusk nic nie zrobi\u0142, zaledwie obieca\u0142 legalizacj\u0119 aborcji (i zwi\u0105zk\u00f3w partnerskich), a potem znowu powie, \u017ce koalicjanci mu nie pozwolili. I tak dalej. I tak dalej.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":591,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/583"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=583"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/583\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":608,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/583\/revisions\/608"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/media\/591"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=583"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=583"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/czarnacka\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=583"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}