
{"id":1196,"date":"2022-10-30T13:21:55","date_gmt":"2022-10-30T12:21:55","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=1196"},"modified":"2022-10-30T14:38:56","modified_gmt":"2022-10-30T13:38:56","slug":"lucky-luke-na-siodelku-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2022\/10\/30\/lucky-luke-na-siodelku-recenzja\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3tko: \u201eLucky Luke na siode\u0142ku\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p>Komiks\u00f3w ukazuje si\u0119 mn\u00f3stwo, sporo adaptacji trafia na ma\u0142e i du\u017ce ekrany, o niekt\u00f3rych mo\u017cna pisa\u0107 bez ko\u0144ca, lecz i o innych warto pami\u0119ta\u0107. Na blogu pod &#8211; przyznaj\u0119, niespecjalnie oryginalnym &#8211; has\u0142em \u201eKr\u00f3tko\u201d b\u0119d\u0119 wi\u0119c wrzuca\u0107 niezbyt obszerne recenzje tytu\u0142\u00f3w, kt\u00f3re warto przeczyta\u0107 (lub kt\u00f3rych warto unika\u0107) &#8211; nieco d\u0142u\u017csze ni\u017c te, kt\u00f3re ukazuj\u0105 si\u0119 co miesi\u0105c w papierowym wydaniu &#8222;Polityki&#8221;, lecz kr\u00f3tsze ni\u017c zwyczajowe blogonotki.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na pierwszy ogie\u0144 Lucky Luke w wersji Mawila.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"782\" height=\"1000\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns2-1.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1198\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns2-1.jpeg 782w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns2-1-235x300.jpeg 235w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns2-1-768x982.jpeg 768w\" sizes=\"(max-width: 782px) 100vw, 782px\" \/><figcaption>&#8222;Lucky Luke na siode\u0142ku&#8221;, rys. Mawil \/ Story House Egmont<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Nie ukrywam, \u017ce mam s\u0142abo\u015b\u0107 do komiks\u00f3w o Lucky Luke\u2019u (i w og\u00f3le do komiksowych western\u00f3w, ale to ju\u017c inna historia). Pewnie wzi\u0119\u0142a si\u0119 st\u0105d, \u017ce gdy wiele lat temu Egmont publikowa\u0142 komiksy Goscinnego i Morrisa, zacz\u0105\u0142 od bardzo mocnych strza\u0142\u00f3w: \u201eDyli\u017cansu\u201d i \u201e\u017b\u00f3\u0142todzioba\u201d (wtedy wydanego pt. \u201eWra\u017cliwa Stopa\u201d). Zaskoczy\u0142o i od tej pory Luke to jeden z moich ulubionych komiksowych bohater\u00f3w, cho\u0107 mam &#8211; cz\u0119sto bolesn\u0105 &#8211; \u015bwiadomo\u015b\u0107 pojawiaj\u0105cych si\u0119 w ca\u0142ej serii rasistowskich i mizoginicznych stereotyp\u00f3w, a i humor czasami wydaje si\u0119 mocno zwietrza\u0142y, szczeg\u00f3lnie w pierwszych tomach, kt\u00f3rych autorem by\u0142 sam Morris, jak i p\u00f3\u017aniejszych, pisanych po \u015bmierci Goscinnego przez innych scenarzyst\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Lubi\u0119 te\u017c eksperymenty z t\u0105 seri\u0105, bo o ile podstawowy cykl utrzymany jest z grubsza w jednolitej tonacji, o tyle ju\u017c np. albumy Mathieu Bonhomme\u2019a (\u201eCz\u0142owiek, kt\u00f3ry zabi\u0142 Lucky Luke&#8217;a\u201d i \u201eWanted Lucky Luke\u201d) maj\u0105 bardziej realistyczny klimat. A \u201eLucky Luke na siode\u0142ku\u201d, kolejny hommage, tym razem w wykonaniu Mawila, to slapstickowy pastisz, ale stworzony najwyra\u017aniej z mi\u0142o\u015bci do orygina\u0142u. Fabu\u0142a zreszt\u0105 mog\u0142aby przypa\u015b\u0107 Goscinnemu do gustu: Luke staje w obronie Alberta Overmana, tw\u00f3rcy roweru z nap\u0119dem \u0142a\u0144cuchowym. Overman sta\u0142 si\u0119 bowiem celem atak\u00f3w zbir\u00f3w wynaj\u0119tych przez A.A. Pope\u2019a &#8211; magnata w bran\u017cy bicykli, obawiaj\u0105cego si\u0119, \u017ce por\u0119czniejszy i \u0142atwiejszy w obs\u0142udze rower jest zbyt gro\u017an\u0105 konkurencj\u0105 dla jego pojazd\u00f3w. Luke traci swojego wiernego Jolly Jumpera (nic powa\u017cnego, bez obaw) i musi wykona\u0107 swoj\u0105 misj\u0119, p\u0119dz\u0105c przez Ameryk\u0119 na \u201edrucianym o\u015ble\u201d i stawiaj\u0105c czo\u0142a kolejnym atakom bandzior\u00f3w Pope\u2019a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLucky Luke na siode\u0142ku\u201d ma wdzi\u0119k i humor znany z wcze\u015bniejszych komiks\u00f3w Mawila, cho\u0107 brakuje mu przenikliwo\u015bci i ci\u0119\u017caru takich prac jak \u201eKinderland\u201d czy \u201eMo\u017cemy zosta\u0107 przyjaci\u00f3\u0142mi\u201d. Zreszt\u0105 trudno je ze sob\u0105 zestawia\u0107: tu przecie\u017c nie ma miejsca na autobiograficzne w\u0105tki i socjologiczne obserwacje. Ten album to przewrotny i sympatyczny ho\u0142d z\u0142o\u017cony klasykowi, inteligentnie graj\u0105cy z konwencj\u0105 westernu, jak i samych opowie\u015bci o Lucky Luke\u2019u. Mo\u017ce nieco zbyt przeci\u0105gni\u0119ty i zbyt mocno polegaj\u0105cy na jednostajnym dowcipie, ale lektura pozostawia dobre wra\u017cenie. A ja licz\u0119 na to, \u017ce Egmont pokusi si\u0119 o wydanie innych album\u00f3w o Luke\u2019u: \u201eJolly Jumper ne r\u00e9pond plus\u201d Guillaume&#8217;a Bouzarda oraz \u201eZarter Schmelz\u201d Ralfa K\u00f6niga.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"227\" height=\"300\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns_okladka-227x300.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1199\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns_okladka-227x300.jpeg 227w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2022\/10\/LLns_okladka.jpeg 568w\" sizes=\"(max-width: 227px) 100vw, 227px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Lucky Luke na siode\u0142ku <\/strong>(Lucky Luke sattelt um), scenariusz i rysunki: Mawil, prze\u0142. Katarzyna \u0141akomik, Story House Egmont 2022, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nowy komiks Mawila to ho\u0142d z\u0142o\u017cony serii o kowboju szybszym od w\u0142asnego cienia. <\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":1200,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,7,6],"tags":[17,179,180,139],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1196"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1196"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1196\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1204,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1196\/revisions\/1204"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1200"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1196"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1196"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1196"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}