
{"id":1568,"date":"2024-07-27T14:23:35","date_gmt":"2024-07-27T12:23:35","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=1568"},"modified":"2024-07-28T13:26:32","modified_gmt":"2024-07-28T11:26:32","slug":"kajko-i-kokosz-szkola-latania-wydanie-urodzinowe-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2024\/07\/27\/kajko-i-kokosz-szkola-latania-wydanie-urodzinowe-recenzja\/","title":{"rendered":"Kajko i Kokosz na dziesi\u0105tki sposob\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1417\" height=\"905\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/XPI71f7v-kopia-1.jpeg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1575\"\/><figcaption class=\"wp-element-caption\">Kajko i Kokosz w interpretacji Ernesta Gonzalesa, fot. Story House Egmont<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Nad now\u0105 wersj\u0105 \u201eSzko\u0142y latania\u201d pracowa\u0142o ponad 40 artyst\u00f3w i artystek. Album przygotowany z okazji 90. rocznicy urodzin Janusza Christy z miejsca sta\u0142 si\u0119 bestsellerem. Seria o wojach Mirmi\u0142a cieszy si\u0119 nies\u0142abn\u0105c\u0105 popularno\u015bci\u0105, \u201eSzko\u0142a latania\u201d jest na dodatek lektur\u0105 szkoln\u0105, wi\u0119c to tytu\u0142 powszechnie rozpoznawany, swoje zrobi\u0142y te\u017c zapowiedzi wydawnictwa Story House Egmont, \u017ce dodruk\u00f3w nie b\u0119dzie. Bierz wi\u0119c, p\u00f3ki jest, bo p\u00f3\u017aniej trzeba b\u0119dzie przep\u0142aca\u0107 spekulantom w serwisach aukcyjnych.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Przyznam, \u017ce bardzo lubi\u0119, gdy wsp\u00f3\u0142cze\u015bni tw\u00f3rcy bawi\u0105 si\u0119 klasyk\u0105, przetwarzaj\u0105 j\u0105 na w\u0142asny spos\u00f3b, cz\u0119sto prowokuj\u0105c dyskusje i spory, a tak\u017ce wywo\u0142uj\u0105c g\u0142osy oburzenia os\u00f3b, kt\u00f3re zbyt mocno przywi\u0105zane s\u0105 do orygina\u0142\u00f3w. Tymczasem takie projekty bywaj\u0105 nie tylko efektowne, s\u0105 te\u017c przede wszystkim potrzebne, \u017ceby odbr\u0105zawia\u0107 pomnikowe teksty kultury, dyskutowa\u0107 o nich na nowo, stara\u0107 si\u0119 je odczyta\u0107 we wsp\u00f3\u0142czesnym kontek\u015bcie, sprawdzi\u0107, jak znios\u0142y pr\u00f3b\u0119 czasu i czy przypadkiem nasze pozytywne opinie nie s\u0105 podyktowane w wi\u0119kszym stopniu nostalgi\u0105, a w mniejszym &#8211; rzeczywist\u0105 warto\u015bci\u0105 danego dzie\u0142a. A czasami taki <em>remake<\/em> potrafi u\u015bwiadomi\u0107 nam, \u017ce orygina\u0142 jest niedo\u015bcigniony, jak cho\u0107by w przypadku filmu \u201ePsychol\u201d Gusa Van Santa, scena po scenie odtwarzaj\u0105cym \u201ePsychoz\u0119\u201d Alfreda Hitchcocka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie s\u0105 to tak\u017ce w komiksie nowe rzeczy: wsp\u00f3\u0142cze\u015bni tw\u00f3rcy nieustannie pozwalaj\u0105 sobie na autorskie wersje klasycznych postaci. Pomi\u0144my nawet ameryka\u0144skie komiksy superbohaterskie, gdzie ci\u0105g\u0142a reinterpretacja oryginalnych heros\u00f3w wpisana jest w\u0142a\u015bciwie w formu\u0142\u0119 gatunku, ale we\u017amy wydawane przez oficyn\u0119 Glenat (w Polsce przez Egmont) albumy o Myszce Miki i Kaczorze Donaldzie, Smerfy w autorskiej wersji Tebo czy realistyczne komiksy o Lucky Luke\u2019u Matthieu Bonhomme\u2019a. Ka\u017cdy z nich by\u0142 propozycj\u0105 nowego odczytania popkulturowego mitu, czasami udan\u0105, czasami mniej, lecz cz\u0119sto wykraczaj\u0105c\u0105 poza granice narzucane przez orygina\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Kajko i Kokosz w ci\u0105gu ponad 30 lat, jakie min\u0119\u0142y od wydania ostatniego oryginalnego komiksu Janusza Christy (\u201eMirmi\u0142 w opa\u0142ach\u201d ukaza\u0142 si\u0119 w 1990 r., artysta zmar\u0142 w 2008), doczekali si\u0119 kilku tom\u00f3w kontynuacji &#8211; podstawow\u0105 seri\u0119 robi\u0105 scenarzysta Maciej Kur i rysownik S\u0142awomir Kie\u0142bus, ale w kr\u00f3tkie historyjki zaanga\u017cowani byli r\u00f3\u017cni tw\u00f3rcy z propozycjami czasem daleko odbiegaj\u0105cymi od orygina\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Rzadziej zdarzaj\u0105 si\u0119 komiksowe <em>remake\u2019i<\/em>, ale i one nie s\u0105 czym\u015b niespotykanym. Dawid G\u0142ownia <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/permalink.php?story_fbid=pfbid02dKqo9BBi3tofJ9bhZ1RrhGST7nBdbHgNjcarPXMzFaxX7GMy3xJbBthLfE1KiPMEl&amp;id=100045427088279\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">przypomnia\u0142 niedawno na swoim facebookowym profilu Pan Optykon<\/a> sytuacj\u0119, w kt\u00f3rej Morris i Moebius wymienili si\u0119 scenariuszami: Morris narysowa\u0142 plansz\u0119 \u201eBlueberry\u2019ego\u201d w stylu \u201eLucky Luke\u2019a&#8221;, Moebius zrobi\u0142 odwrotnie. Efekt ukaza\u0142 si\u0119 na \u0142amach \u201ePilote\u201d i by\u0142 zaskakuj\u0105co udany &#8211; realistyczna kreska zdj\u0119\u0142a troch\u0119 groteski z komiksu o Luke\u2019u (cho\u0107 wci\u0105\u017c by\u0142a to zabawna plansza), cartoonowe rysunki Morrisa sprawi\u0142y, \u017ce nawet powa\u017cny Blueberry by\u0142 nieco l\u017cejszy i \u015bmieszniejszy.<\/p>\n\n\n\n<p>W Polsce te\u017c ju\u017c zdarza\u0142y si\u0119 podobne projekty. \u201eWampiurs Wars. Remake\u201d by\u0142 reinterpretacj\u0105 komiksu Jana Platy Przechlewskiego, w zinie \u201eBiceps!\u201d by\u0142a nawet rubryka \u201eKlasyka na nowo\u201d, gdzie m\u0142odzi tw\u00f3rcy przerabiali po swojemu plansze ze starych komiks\u00f3w (na marginesie: podzi\u0119kowania dla Piotra Nowackiego za przypomnienie tych wydawnictw).<\/p>\n\n\n\n<p>Urodzinowe wydanie \u201eSzko\u0142y latania\u201d to <em>remake<\/em> ca\u0142ego albumu. Strona po stronie, ka\u017cda narysowana przez inn\u0105 artystk\u0119 lub innego artyst\u0119. Za\u0142o\u017cenie by\u0142o takie, \u017ce scenariusz pozostaje bez zmian: wszystkie dialogi, fabu\u0142a, zwroty akcji id\u0105 dok\u0142adnie \u015bladem Christy. Ale ju\u017c w rysunkach panowa\u0142a pe\u0142na dowolno\u015b\u0107: od realizmu, poprzez na\u015bladownictwo stylu Janusza Christy, po wi\u0119kszy luz. Nie wiem, czy by\u0142y jakie\u015b inne obostrzenia poza trzymaniem si\u0119 oryginalnego tekstu (zak\u0142adam, \u017ce by\u0142 te\u017c wym\u00f3g trzymania si\u0119 familijnego charakteru historii, co oznacza, \u017ce raczej nie mo\u017cna by\u0142o narysowa\u0107 bohater\u00f3w biegaj\u0105cych na golasa lub odr\u0105buj\u0105cych sobie cz\u0119\u015bci cia\u0142a toporami) &#8211; ale gotowy album sprawia wra\u017cenie, jakby zadanie nieco zaanga\u017cowanych tw\u00f3rc\u00f3w sparali\u017cowa\u0142o. A przynajmniej zamrozi\u0142o ich fantazj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u00d3w specyficzny <em>remake<\/em> \u201eSzko\u0142y latania\u201d sprawia bowiem wra\u017cenie a\u017c za bardzo sp\u00f3jnego &#8211; jasne, style rysowania nierzadko znacz\u0105co si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105, przeskoki s\u0105 gwa\u0142towne, ale jednocze\u015bnie zachowana kolorystyka komiksu Christy oraz (w wi\u0119kszo\u015bci plansz) jego charakterystyczna czcionka daj\u0105 poczucie ci\u0105g\u0142o\u015bci. Arty\u015bci i artystki stan\u0119li na wysoko\u015bci zadania: mamy do czynienia ze zbiorem, kt\u00f3ry daje dobry przegl\u0105d ich mo\u017cliwo\u015bci, nie brakuje tu gwiazd (Zbigniew Kasprzak, Przemek Tru\u015bci\u0144ski, Tomasz Le\u015bniak, Micha\u0142 \u015aledzi\u0144ski, Krzysztof Gawronkiewicz, Berenika Ko\u0142omycka) i tw\u00f3rc\u00f3w z nieco mniejszym, ale znacz\u0105cym dorobkiem. Tyle \u017ce &#8211; i powtarzam, nie wiem, czy to efekt wymog\u00f3w wydawniczych, braku pomys\u0142\u00f3w czy jeszcze czego\u015b innego &#8211; zabrak\u0142o mi w tym albumie odwagi. Jasne, spora cz\u0119\u015b\u0107 tw\u00f3rc\u00f3w dok\u0142ada co\u015b od siebie, ale niekt\u00f3re plansze wygl\u0105daj\u0105 tak, jakby kolejne osoby przerysowywa\u0142y Christ\u0119, tyle \u017ce we w\u0142asnym stylu. Czasami delikatnie zmieniaj\u0105c uk\u0142ad kadr\u00f3w, kiedy indziej pokazuj\u0105c wydarzenia z innego k\u0105ta, ni\u017c czyni\u0142 to Christa.<\/p>\n\n\n\n<p>To zawsze porz\u0105dna robota, w ko\u0144cu mamy do czynienia z dzie\u0142em os\u00f3b, kt\u00f3re si\u0119 znaj\u0105 na rzeczy. Ale przy tym zachowawcza, bezpieczna, umiarkowana. S\u0105 wyj\u0105tki &#8211; Ernesto Gonzalez daje swojej planszy lekko psychodeliczny <em>vibe<\/em>, \u0142atwo sobie wyobrazi\u0107 przygody Kajka, Kokosza i Mirmi\u0142a jako s\u0142owia\u0144ski trip narkotykowy. Adam Kmio\u0142ek rysuje nie tylko realistycznie, ale jeszcze w postaciach Zb\u00f3jcerzy ukrywa kilka znanych postaci popkulturowych: od Geralta, poprzez Wolverine\u2019a, po Asteriksa (i jeszcze paru innych, a na pewno wszystkich nie rozpozna\u0142em). Wies\u0142aw Skupniewicz, rezygnuj\u0105c z wyrazistych kontur\u00f3w oraz ramek kadr\u00f3w, daje swojej planszy lekko oniryczny charakter. Uwodzi bajkowy minimalizm ilustracji Bereniki Ko\u0142omyckiej, ciesz\u0105 bohaterowie komiks\u00f3w Tomasza Samojlika umieszczeni przez autora w kadrach.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasami autorzy zaburz\u0105 decorum, podmieniaj\u0105c dekoracje: perkusja u Norberta Rybarczyka, wannolot (zamiast lataj\u0105cego kufra) u Jacka Michalskiego. Takie drobiazgi ciesz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciekawie wypadaj\u0105 autorzy nowych wersji ok\u0142adek album\u00f3w o Kajku i Kokoszu zamieszczonych jako bonus: Krzysztof Gawronkiewicz (jego ilustracja jest te\u017c ok\u0142adk\u0105 ca\u0142ego tomu) wpisuje Kajka i Kokosza w polski szarobury krajobraz z pozbawionymi li\u015bci wierzbami. Przemek Tru\u015bci\u0144ski daje woj\u00f3w w wersji z bardzo mrocznego (i w domy\u015ble brutalnego) fantasy. Rafa\u0142 Gosieniecki odtwarza ok\u0142adk\u0119 tomu \u201eW krainie borostwor\u00f3w\u201d, ale przyciemniaj\u0105c kolory, pog\u0142\u0119biaj\u0105c cienie i delikatnie retuszuj\u0105c mimik\u0119, zmienia j\u0105 w afisz filmowego horroru. Marek Turek tworzy osobne arcydzie\u0142o: jego interpretacja \u201eWielkiego turnieju\u201d wygl\u0105da niczym Lynchowski koszmar i jest absolutnie przera\u017caj\u0105ca i r\u00f3wnie wspania\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Takich eksperyment\u00f3w w tym tomie powinno by\u0107 wi\u0119cej, ostatecznie chyba nikt nie kupuje go dla fabu\u0142y, a w\u0142a\u015bnie po to, \u017ceby spojrze\u0107 na klasyczny komiks oczami innych tw\u00f3rc\u00f3w. Pozostaje tylko domy\u015bla\u0107 si\u0119, jak wygl\u0105daliby Kajko i Kokosz w \u201epatyczakowej\u201d interpretacji Jana Mazura albo Jakuba D\u0119bskiego. Co zrobiliby bracia Minkiewiczowie, Krzysiek Owedyk albo Maciej Sie\u0144czyk? Jak potraktowa\u0142aby mocno m\u0119skocentryczn\u0105 (jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 komiks\u00f3w z dawnych lat) fabu\u0142\u0119 Anna Krzto\u0144 albo Unka Odya. Czy Kamila Kr\u00f3l wpisa\u0142aby przygody woj\u00f3w w swoj\u0105 s\u0142owia\u0144sk\u0105, melancholijn\u0105 fantastyk\u0119? Mo\u017ce warto by\u0142oby odda\u0107 pole komu\u015b, kto rzadziej robi d\u0142u\u017csze formy komiksowe. Janek Koza? Marek Raczkowski? Albo potraktowa\u0107 temat jeszcze szerzej: Bartosz K\u0119dzierski, Mariusz Wilczy\u0144ski czy Kamil Polak pewnie mogliby dorzuci\u0107 do stworzonego przez Christ\u0119 \u015bwiata co\u015b od siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0107 mo\u017ce cz\u0119\u015b\u0107 tych os\u00f3b dosta\u0142a zaproszenie do udzia\u0142u w projekcie i nie zdecydowa\u0142a si\u0119 skorzysta\u0107. By\u0107 mo\u017ce wydawca ba\u0142 si\u0119 zbyt du\u017cych kontrowersji i odrzucenia ca\u0142o\u015bci przez najbardziej zagorza\u0142ych fan\u00f3w. Ale lektura \u201eSzko\u0142y latania\u201d &#8211; kt\u00f3r\u0105 polecam, bo to mimo zastrze\u017ce\u0144 ciekawe przedsi\u0119wzi\u0119cie &#8211; pozostawia wra\u017cenie niedosytu. Mo\u017cna by\u0142o naprawd\u0119 zaszale\u0107, zamiast zatrzyma\u0107 si\u0119 na rzetelnym, uczciwym, w ca\u0142o\u015bci bardzo fajnym, ale jednak zbyt ugrzecznionym ho\u0142dzie.<\/p>\n\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"alignleft size-full is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"621\" height=\"825\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/Kajko_Kokosz_cover.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1570\" style=\"width:217px;height:auto\"\/><\/figure><\/div>\n\n\n<p><strong>Kajko i Kokosz. Szko\u0142a latania. Wydanie urodzinowe!<\/strong>, scenariusz: Janusz Christa, ilustracje: \u0141ukasz Augu\u015bcik, Krzysztof Budziejewski, Piotr Bednarczyk, Nikodem Caba\u0142a, Marta Falkowska, Mieczys\u0142aw Fija\u0142, Krzysztof Gawronkiewicz, Ernesto Gonzales, Rafa\u0142 Gosieniecki, Jakub Grochola, Piotr Ho\u0142od, Tomasz Kaczkowski, Karol Kalinowski, Magdalena Kania, Zbigniew Kasprzak, S\u0142awomir Kie\u0142bus, Jakub Kijuc, Adam Kmio\u0142ek, Berenika Ko\u0142omycka, Krzysztof Kope\u0107, Tomasz Lew Le\u015bniak, Andrzej \u0141aski, Jacek Michalski, Piotr Nowacki, Marek Oleksicki, Wojciech Olsz\u00f3wka, Tomasz Piorunowski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Norbert Rybarczyk, Tomasz Samojlik, Jacek Skrzydlewski, Wies\u0142aw Skupniewicz, Mateusz Skutnik, Miko\u0142aj Spionek, Agnieszka Surma, Przemys\u0142aw Surma, Urszula Szersze\u0144, Rafa\u0142 Sz\u0142apa, Micha\u0142 \u015aledzi\u0144ski, Agnieszka \u015awi\u0119tek, Tomasz Tomaszewski, Przemys\u0142aw Tru\u015bci\u0144ski, Krzysztof Trystu\u0142a, Marek Turek, Kajetan Wykurz, Zofia \u017belazny, Story House Egmont 2024<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Szko\u0142a latania&#8221; Janusza Christy doczeka\u0142a si\u0119 remake&#8217;u, nad kt\u00f3rym pracowa\u0142 ponad czterdzie\u015bci os\u00f3b. Czy efekt wart jest uwagi? Na ikonce obok detal ok\u0142adki albumu autorstwa Krzysztofa Gawronkiewicza. <\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":1579,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,59,42,9,6],"tags":[144,145,139],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1568"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1568"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1568\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1583,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1568\/revisions\/1583"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1579"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1568"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1568"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1568"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}