
{"id":165,"date":"2020-01-09T09:49:18","date_gmt":"2020-01-09T08:49:18","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=165"},"modified":"2020-01-09T11:52:10","modified_gmt":"2020-01-09T10:52:10","slug":"green-arrow-komiks-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/01\/09\/green-arrow-komiks-recenzja\/","title":{"rendered":"Wieczna pe\u0142nia nad Seattle"},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eGreen Arrow\u201d dzi\u0119ki serialowi sta\u0142 si\u0119 jednym z najpopularniejszych superbohater\u00f3w wydawnictwa DC Comics. Ale w tym albumie trudno doszuka\u0107 si\u0119 jego charyzmy.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"1002\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/green-arrow_ilustracja-1024x1002.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-166\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/green-arrow_ilustracja-1024x1002.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/green-arrow_ilustracja-300x294.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/green-arrow_ilustracja-768x752.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Green Arrow, rys. Andrea Sorrentino, Egmont<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Trzydzie\u015bci trzy. Przynajmniej tyle razy pojawia si\u0119 na ilustracjach w \u201eGreen Arrow\u201d Ksi\u0119\u017cyc w pe\u0142ni. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce w przypadku obszernego tomu &#8211; ponad 450 stron &#8211; to wcale nie tak wiele, ale doprawdy, tych pe\u0142ni trudno nie zauwa\u017cy\u0107, stanowi\u0105 bowiem cz\u0119sto t\u0142o spektakularnych pojedynk\u00f3w. Monumentalna sylwetka bohatera lub \u0142otra, kt\u00f3ry sam\u0105 postaw\u0105 sugeruje, \u017ce sprawy w\u0142a\u015bnie przybra\u0142y powa\u017cny obr\u00f3t, doskonale wygl\u0105da na tle Ksi\u0119\u017cyca, kt\u00f3ry nad Seattle &#8211; gdzie toczy si\u0119 spora cz\u0119\u015b\u0107 akcji komiksu &#8211; najwyra\u017aniej zawsze \u015bwieci okr\u0105glutki jak pla\u017cowa pi\u0142ka.<\/p>\n\n\n\n<p>Zostawi\u0119 jednak pe\u0142ni\u0119 w spokoju, \u201eGreen Arrow\u201d ma bowiem znacznie powa\u017cniejsze wady, cho\u0107 przecie\u017c za ten konkretny album odpowiada duet wyj\u0105tkowo utalentowany. <strong>Kanadyjski scenarzysta Jeff Lemire <\/strong>(r\u00f3wnie\u017c rysownik, cho\u0107 nie w przypadku tego albumu) to dzi\u015b jedna z najbardziej zapracowanych os\u00f3b w bran\u017cy &#8211; debiutowa\u0142 kilkana\u015bcie lat temu, a w ci\u0105gu dekady wyr\u00f3s\u0142 na giganta, pracuj\u0105cego zar\u00f3wno dla najwi\u0119kszych wydawc\u00f3w (Marvel, DC, Dark Horse, Image), jak i mniejszych, niezale\u017cnych oficyn.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego nazwisko to zazwyczaj gwarancja jako\u015bci, a serie takie jak \u201eCzarny M\u0142ot\u201d, \u201e\u0141asuch\u201d czy \u201eRoyal City\u201d (wszystkie ukaza\u0142y si\u0119 w Polsce) bierzcie w ciemno. <strong>W\u0142oski rysownik Andrea Sorrentino<\/strong> r\u00f3wnie\u017c nale\u017cy do rozchwytywanych artyst\u00f3w: z Lemire\u2019em zacz\u0105\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 w\u0142a\u015bnie przy \u201eGreen Arrow\u201d, a od tamtej pory razem robili m.in. marvelowskiego \u201eStaruszka Logana\u201d i horror \u201eGideon Falls\u201d (znajdziecie w nich oczywi\u015bcie Ksi\u0119\u017cyce w pe\u0142ni, cho\u0107 pojawiaj\u0105 si\u0119 ju\u017c z mniejsz\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105).<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"680\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Green_Arrow_300-680x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-170\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Green_Arrow_300-680x1024.jpg 680w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Green_Arrow_300-199x300.jpg 199w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Green_Arrow_300-768x1157.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Green_Arrow_300.jpg 1181w\" sizes=\"(max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Green Arrow, czyli Oliver Queen<\/strong>, startowa\u0142 w DC Comics z pozycji drugoligowego gracza. Inspirowany postaci\u0105 Robin Hooda debiutowa\u0142 na \u0142amach komiks\u00f3w w 1941 r., lecz przez wiele lat nie by\u0142 ulubie\u0144cem fan\u00f3w. Queen &#8211; w cywilu bogaty przedsi\u0119biorca i w\u0142a\u015bciciel firmy Queen Industries &#8211; by\u0142 poniek\u0105d s\u0142usznie uwa\u017cany za mniej interesuj\u0105c\u0105 wersj\u0119 Batmana. Z czasem jednak sta\u0142 si\u0119 znacz\u0105c\u0105 postaci\u0105 w komiksowym uniwersum DC i wa\u017cnym cz\u0142onkiem Ligi Sprawiedliwo\u015bci, zyska\u0142 wyraziste, lewicowe pogl\u0105dy, doczeka\u0142 si\u0119 kilku interesuj\u0105cych opowie\u015bci (m.in. publikowany r\u00f3wnie\u017c w Polsce \u201eKo\u0142czan\u201d ze scenariuszem Kevina Smitha). No a dzi\u015b &#8211; przede wszystkim dzi\u0119ki serialowi \u201eArrow\u201d &#8211; jest rozpoznawalny lepiej ni\u017c kiedykolwiek.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy Lemire i Sorrentino przej\u0119li prace nad \u201eGreen Arrowem\u201d, serial telewizyjny by\u0142 ju\u017c popularny i zacz\u0105\u0142 wok\u00f3\u0142 siebie budowa\u0107 w\u0142asne uniwersum (czyli Arrowverse). Tymczasem DC Comics kilkana\u015bcie miesi\u0119cy wcze\u015bniej przesz\u0142o gruntowne od\u015bwie\u017cenie, znane jako New 52 (u nas albumy wydawane pod tym szyldem ukazywa\u0142y si\u0119 jako \u201eNowe DC Comics\u201d) &#8211; wszyscy superbohaterowie i wszystkie serie dosta\u0142y nowe \u017cycie, by dostosowa\u0107 si\u0119 do potrzeb rynku i czytelnik\u00f3w. Takie relaunche s\u0105 w du\u017cych wydawnictwach norm\u0105, o czym doskonale zapewne wie wi\u0119kszo\u015b\u0107 fan\u00f3w superheros\u00f3w. Problem w tym, \u017ce to od\u015bwie\u017cenie nie za bardzo si\u0119 DC uda\u0142o &#8211; wiele serii by\u0142o \u017ale przyjmowanych przez krytyk\u00f3w i czytelnik\u00f3w. Dotyczy\u0142o to r\u00f3wnie\u017c \u201eGreen Arrowa\u201d. I w takiej sytuacji przygody Olivera Queena dostali w swoje r\u0119ce Lemire i Sorrentino.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>W latach 2013-14 o\u017cywili podupadaj\u0105c\u0105 seri\u0119:<\/strong> na brak akcji w ich komiksie narzeka\u0107 nie mo\u017cna. Queen miota si\u0119 mi\u0119dzy Seattle a wysp\u0105, na kt\u00f3rej narodzi\u0142 si\u0119 jako Green Arrow (to wa\u017cny i raczej niezmienny element mitu tego bohatera: rozpieszczony dziedzic fortuny wskutek katastrofy l\u0105duje na bezludnej wyspie, na kt\u00f3rej musi nauczy\u0107 si\u0119 przetrwania w ekstremalnych warunkach). Okazuje si\u0119, \u017ce jego wypadek nie by\u0142 wcale wypadkiem, ale cz\u0119\u015bci\u0105 wi\u0119kszego projektu, a origin story Olivera zyskuje mistyczny wymiar jako element wojny klan\u00f3w znanych jako Outsiders. Za\u015b przyw\u00f3dc\u0105 jednego z tych klan\u00f3w &#8211; oczywi\u015bcie Klanu Strza\u0142y &#8211; by\u0142 ojciec Olivera, rzekomo nie\u017cyj\u0105cy Robert Queen.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWojna Outsider\u00f3w\u201d to co prawda tylko jedna z cz\u0119\u015bci zbiorczego tomu &#8211; w pozosta\u0142ych Green Arrow walczy z r\u00f3\u017cnego rodzaju przeciwnikami w Seattle, uk\u0142ada relacje ze wsp\u00f3\u0142pracownikami i z siostr\u0105 Emiko (dzi\u015b w komiksach DC wyst\u0119puje jako Red Arrow i jest cz\u0142onkini\u0105 zespo\u0142u M\u0142odych Tytan\u00f3w, ale w przypadku lektury tego tomu nie ma to jeszcze znaczenia), o kt\u00f3rej istnieniu nie mia\u0142 wcze\u015bniej poj\u0119cia. W og\u00f3le \u201eGreen Arrow\u201d ma w sobie jaki\u015b posmak superbohaterskiej \u201eDynastii\u201d &#8211; ci\u0105gle kto\u015b tu zmartwychwstaje albo wraca po latach, albo okazuje si\u0119 cz\u0142onkiem rodziny. To nie jest praktyka obca popularnym komiksom, przez kilkadziesi\u0105t lat istnienia zd\u0105\u017cy\u0142y przetestowa\u0107 ju\u017c chyba wszystkie chwyty fabularne i narracyjne. Ale w przypadku tego albumu nagromadzenie zdarze\u0144 jest wyj\u0105tkowo ci\u0119\u017ckostrawne.<\/p>\n\n\n\n<p>Lemire, scenarzysta, kt\u00f3ry nie z takimi wyzwaniami potrafi sobie radzi\u0107, sprawia wra\u017cenie, jakby \u017ale si\u0119 czu\u0142 w warunkach narzuconych przez DC Comics. Bardzo cz\u0119sto powtarza ma\u0142o oryginalne pomys\u0142y, takie jak cliffhangery na ko\u0144cu ka\u017cdego rozdzia\u0142u: a to kto\u015b pod\u0105\u017ca ku nieuchronnej \u015bmierci (by w nast\u0119pnym epizodzie si\u0119 przed ni\u0105 uratowa\u0107), a to z\u0142ol wchodzi na scen\u0119 z patetyczn\u0105 przemow\u0105, \u017ce oto, bohaterze, nadchodzi tw\u00f3j kres, b\u0105d\u017a okrzykiem \u201ePora na wojn\u0119!\u201d. Przez te 400 stron zdarzaj\u0105 si\u0119 i \u015bwietne fragmenty, udane dialogi i ciekawe postaci (swoj\u0105 drog\u0105 niekt\u00f3re zaczerpni\u0119te z serialu &#8211; jak John Diggle, pomagier Queena, pocz\u0105tkowo stworzony na potrzeby telewizji, dzi\u0119ki Lemire\u2019owi doczeka\u0142 si\u0119 komiksowego wcielenia). Ale nawet najciekawsze i emocjonuj\u0105ce kawa\u0142ki trac\u0105 impet, je\u015bli w \u015brodku scenarzysta zaserwuje przyci\u0119\u017ckiego klocka w stylu: \u201eStrza\u0142a rakietowa jest spi\u0119ta z d\u0142ugodystansowym pociskiem naprowadzanym cieplnie. Na promieniu strza\u0142y umie\u015bci\u0142am grot emituj\u0105cy wy\u0142adowanie elektromagnetyczne\u201d. Uff.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Przed kompletn\u0105 pora\u017ck\u0105 \u201eGreen Arrowa\u201d ratuj\u0105 ilustracje Sorrentino. <\/strong>Dynamiczne, pomys\u0142owe, \u015bwietnie zaplanowane. W\u0142och nie odwraca uwagi zb\u0119dnymi szczeg\u00f3\u0142ami, umiej\u0119tnie prowadzi wizualn\u0105 narracj\u0119, jakim\u015b cudem potrafi uwiarygodni\u0107 nawet te telenowelowe rozstania i powroty bohater\u00f3w. \u015awietnie te\u017c wsp\u00f3\u0142pracuje z koloryst\u0105 Marcelem Maiolo &#8211; barwy w albumie s\u0105 z regu\u0142y st\u0142umione, co sprawia, \u017ce ilustracje tworz\u0105 niepokoj\u0105cy, klaustrofobiczny klimat. I jako\u015b \u0142atwiej nawet zapomnie\u0107 o s\u0142abo\u015bci Sorrentino do tych nieszcz\u0119snych ksi\u0119\u017cycowych pe\u0142ni.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Green Arrow<\/strong>, scenariusz: Jeff Lemire, rysunki: Andrea Sorrentino, dodatkowe rysunki: Denys Cowan, Bill Sienkiewicz, prze\u0142. Marek Starosta, Egmont Polska 2019, <strong>3\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eGreen Arrow\u201d dzi\u0119ki serialowi sta\u0142 si\u0119 jednym z najpopularniejszych superbohater\u00f3w wydawnictwa DC Comics. Ale w tym albumie trudno doszuka\u0107 si\u0119 jego charyzmy.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":172,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[46,22,6,23],"tags":[48,17,49,47],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/165"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=165"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/165\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":176,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/165\/revisions\/176"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=165"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=165"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=165"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}