
{"id":178,"date":"2020-01-27T10:10:11","date_gmt":"2020-01-27T09:10:11","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=178"},"modified":"2020-01-27T11:47:51","modified_gmt":"2020-01-27T10:47:51","slug":"wujek-sknerus-kaczor-donald-syn-slonca-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/01\/27\/wujek-sknerus-kaczor-donald-syn-slonca-recenzja\/","title":{"rendered":"Z archiwum Donalda i Sknerusa"},"content":{"rendered":"\n<p>Pisanie o pazernym kaczorze, kt\u00f3ry chcia\u0142by mie\u0107 wszystko pod kontrol\u0105, mo\u017ce by\u0107 do\u015b\u0107 ryzykowne. Zw\u0142aszcza je\u015bli nieustannie towarzyszy mu Donald, a komiks nosi tytu\u0142 \u201eSyn S\u0142o\u0144ca\u201d. Ale bez obaw &#8211; tym razem chodzi o disnejowskich bohater\u00f3w. Zapraszam do Kaczogrodu (nie, to te\u017c \u017ale brzmi).<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"762\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/kaczogrod-main-1024x762.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-179\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/kaczogrod-main-1024x762.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/kaczogrod-main-300x223.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/kaczogrod-main-768x571.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/kaczogrod-main.jpg 1865w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>&#8222;Ostatnia podr\u00f3\u017c do Dawson&#8221;, scen. i rys. Don Rosa, Egmont Polska <\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Przepraszam, wi\u0119cej politycznych suchar\u00f3w nie b\u0119dzie. Bohaterowie komiks\u00f3w o Kaczogrodzie nie zas\u0142u\u017cyli na por\u00f3wnywanie do polskiej polityki &#8211; cho\u0107by dlatego, \u017ce \u015bwiat b\u0119dzie o nich pami\u0119ta\u0142 d\u0142ugo po tym, jak ju\u017c wygasn\u0105 nasze lokalne wojenki i spory.<\/p>\n\n\n\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce komiksy z disnejowskimi bohaterami rzadko s\u0105 kojarzone z dobr\u0105 literatur\u0105 &#8211; by\u0107 mo\u017ce w pami\u0119ci zapisa\u0142y si\u0119 nam przede wszystkim obrazki z gumy do \u017cucia. Komiksy o Donaldzie, Mikim i ca\u0142ej ferajnie miewa\u0142y wzloty i upadki, dzi\u015b chyba s\u0105 wci\u0105\u017c popularniejsze w Europie ni\u017c w Stanach Zjednoczonych &#8211; olbrzymia ich cz\u0119\u015b\u0107 powstaje zreszt\u0105 we W\u0142oszech i pewnie niewielu jest czytelnik\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105 w stanie nad\u0105\u017cy\u0107. By\u0142aby to praca na pe\u0142ny etat. Zainteresowanych odsy\u0142am do <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"bazy internetowej Inducks (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/inducks.org\/\" target=\"_blank\">bazy internetowej Inducks<\/a> &#8211; wed\u0142ug jej danych do dzi\u015b powsta\u0142o ponad 150 tys. historyjek.<\/p>\n\n\n\n<p>W Polsce disnejowskie komiksy s\u0105 stale obecne od ponad \u0107wier\u0107 wieku, w listopadzie ubieg\u0142ego roku magazyn \u201eKaczor Donald\u201d doczeka\u0142 si\u0119 tysi\u0119cznego (!) numeru, a do tego ukazuj\u0105 si\u0119 seryjne ksi\u0105\u017ceczki i okoliczno\u015bciowe wydawnictwa. Na marginesie, \u201eKaczor Donald\u201d rz\u0105dzi\u0142: wydawnictwo Egmont podaje, \u017ce rekordowa sprzeda\u017c (numer 10\/1999) wynios\u0142a prawie 300 tys. egzemplarzy. W\u015br\u00f3d seryjnie produkowanych opowiastek zdarza\u0142y si\u0119 tam pere\u0142ki rysowane przez mistrz\u00f3w, ale gin\u0119\u0142y w t\u0142umie. Brakowa\u0142o natomiast pr\u00f3by publikacji kaczkowych komiks\u00f3w z my\u015bl\u0105 o doros\u0142ych czytelnikach. Egmont wystartowa\u0142 co prawda z ambitn\u0105 seri\u0105 \u201eKaczogr\u00f3d\u201d: ka\u017cdy tom po\u015bwi\u0119cony by\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci jednego artysty (Carl Barks, Vicar, itp.), ale w latach 2004-09 ukaza\u0142o si\u0119 tylko pi\u0119\u0107 cz\u0119\u015bci. Polski rynek nie by\u0142 najwyra\u017aniej w\u00f3wczas jeszcze gotowy na to, by disnejowskie komiksy traktowa\u0107 powa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/cover_Don-Rosa_01-norm.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-180\" width=\"283\" height=\"429\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/cover_Don-Rosa_01-norm.jpg 283w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/cover_Don-Rosa_01-norm-198x300.jpg 198w\" sizes=\"(max-width: 283px) 100vw, 283px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Czasy si\u0119 zmieni\u0142y na tyle, \u017ce <strong>w ubieg\u0142ym roku wystartowa\u0142a bardzo solidnie przygotowana seria z pracami Carla Barksa<\/strong> (do tej pory ukaza\u0142o si\u0119 sze\u015b\u0107 tom\u00f3w), s\u0142usznie uwa\u017canego za jednego z mistrz\u00f3w kaczogrodzkich komiks\u00f3w. To on wyni\u00f3s\u0142 na wy\u017cyny historie o Donaldzie, to on r\u00f3wnie\u017c by\u0142 tw\u00f3rc\u0105 kluczowych dla tego uniwersum postaci, takich jak Sknerus McKwacz, Diodak czy Bracia Be. A w grudniu, wraz z premier\u0105  \u201eSyna S\u0142o\u0144ca\u201d, ruszy\u0142a podobna seria, tyle \u017ce z komiksami Dona Rosy.<\/p>\n\n\n\n<p>Rosa, zafascynowany dzie\u0142ami Carla Barksa, przez ca\u0142\u0105 karier\u0119 idzie \u015bladami mistrza. Rozwija pomys\u0142y przez niego wprowadzone, odwo\u0142uje si\u0119 do wymy\u015blonych przez niego historii, nawet &#8211; jak sam pisze &#8211; akcj\u0119 swoich komiks\u00f3w osadza \u201egdzie\u015b w po\u0142owie lat 50.\u201d, czyli gdy swoje najs\u0142ynniejsze prace publikowa\u0142 Barks. Ba, ka\u017cdy (no, prawie ka\u017cdy) komiks Rosy ma ukryty na pierwszej planszy <strong>akronim D.U.C.K. <\/strong>(\u201eDedicated to Unca Carl from Keno\u201d, Keno to prawdziwe imi\u0119 Rosy) &#8211; wpisywany rzecz jasna w ho\u0142dzie ulubionemu arty\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Komiksy Rosy &#8211; nie licz\u0105c tych, kt\u00f3re ukazywa\u0142y si\u0119 na \u0142amach magazyn\u00f3w &#8211; mia\u0142y ju\u017c wcze\u015bniej w Polsce albumowe wydania. W 2017 r. ukaza\u0142y si\u0119 fenomenalne \u201e\u017bycie i czasy Sknerusa McKwacza\u201d &#8211; d\u0142uga opowie\u015b\u0107 o burzliwych latach m\u0142odzie\u0144czych sk\u0105pego kaczora. R\u00f3wnie\u017c we wspomnianym cyklu \u201eKaczogr\u00f3d\u201d pojawi\u0142 si\u0119 tom z pracami Rosy. Zawiera\u0142 dok\u0142adnie te same komiksy, kt\u00f3re dzi\u015b dostajemy do r\u0105k w albumie \u201eSyn S\u0142o\u0144ca\u201d. Tyle \u017ce znacznie staranniej przygotowane: z poprawionym liternictwem, onomatopejami w oryginalnym brzmieniu i graficznym uk\u0142adzie, a przede wszystkim z bardzo obszernym wst\u0119pem i pos\u0142owiem samego artysty, obja\u015bniaj\u0105cego chyba wszystkie konteksty zamieszczonych w tomie komiks\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Rosa pisze o okoliczno\u015bciach, w kt\u00f3rych powstawa\u0142y, o wszystkich nawi\u0105zaniach do prac Carla Barksa, o ukrytych smaczkach i tropach, na kt\u00f3re trzeba zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119. Do tego szkice, ok\u0142adki, zdj\u0119cia, a nawet pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 autobiografii rysownika. Rosa najwyra\u017aniej bardzo lubi pisa\u0107 o Rosie &#8211; i jest w tych tekstach jaki\u015b posmak narcyzmu. Ale z drugiej strony: kto zna te prace lepiej ni\u017c ich autor? Jasne, brakuje jakiego\u015b g\u0142osu zewn\u0119trznego, krytyczno-historycznego eseju lub wywiadu z kim\u015b, kto osadzi\u0142by dzie\u0142a Rosy w jeszcze szerszym, pozabarksowym kontek\u015bcie. Ale nie ma co narzeka\u0107: by\u0142oby wspaniale, gdyby ka\u017cdy zbi\u00f3r historycznych komiks\u00f3w doczeka\u0142 si\u0119 opracowania na tym poziomie.<\/p>\n\n\n\n<p>Same historyjki wypadaj\u0105 r\u00f3\u017cnie pod wzgl\u0119dem fabu\u0142y: niekt\u00f3re s\u0105 dynamiczne i zabawne, inne wydaj\u0105 si\u0119 naci\u0105gane i ma\u0142o \u015bmieszne, ale pokazuj\u0105 jednocze\u015bnie ewolucj\u0119 Rosy jako scenarzysty. Za to graficznie stoj\u0105 na mistrzowskim poziomie: autor lubi bawi\u0107 si\u0119 detalami, zag\u0119szcza\u0107 t\u0142o, udowadnia\u0107, \u017ce komiksy o Donaldzie i Sknerusie to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c generyczne opowiastki o antropomorficznych kaczorach. <strong>Rosa czuje si\u0119 najlepiej, wysy\u0142aj\u0105c swoich bohater\u00f3w w plener:<\/strong> przyjrzyjcie si\u0119 cho\u0107by drobiazgowym ilustracjom w tytu\u0142owym \u201eSynu S\u0142o\u0144ca\u201d czy w \u201eOstatniej podr\u00f3\u017cy do Dawson\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSyn S\u0142o\u0144ca\u201d to pierwszy tom z licz\u0105cej &#8211; przynajmniej w wydaniu oryginalnym &#8211; 10 tom\u00f3w serii \u201eUncle Scrooge and Donald Duck: The Don Rosa Library\u201d, zbieraj\u0105cej wszystkie komiksy Rosy stworzone dla Disneya. Spr\u00f3bujcie, zw\u0142aszcza je\u015bli do tej pory unikali\u015bcie disnejowskich komiks\u00f3w. Nie gwarantuj\u0119 literackich uniesie\u0144, ale warto zna\u0107, bo to solidny kawa\u0142ek historii gatunku.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Wujek Sknerus i Kaczor Donald: Syn S\u0142o\u0144ca<\/strong> (Uncle Scrooge and Donald Duck: The Son of the Sun), scenariusz i ilustracje: Don Rosa, prze\u0142. Jacek Drewnowski, Egmont Polska 2019, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisanie o pazernym kaczorze, kt\u00f3ry chcia\u0142by mie\u0107 wszystko pod kontrol\u0105, mo\u017ce by\u0107 do\u015b\u0107 ryzykowne. Zw\u0142aszcza je\u015bli nieustannie towarzyszy mu Donald, a komiks nosi tytu\u0142 \u201eSyn S\u0142o\u0144ca\u201d. Ale bez obaw &#8211; tym razem chodzi o disnejowskich bohater\u00f3w. Zapraszam do Kaczogrodu (nie, to te\u017c \u017ale brzmi).<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":183,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,22,9,6],"tags":[51,17,34,50],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/178"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=178"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/178\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":187,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/178\/revisions\/187"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/183"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=178"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=178"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=178"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}