
{"id":209,"date":"2020-02-24T08:28:54","date_gmt":"2020-02-24T07:28:54","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=209"},"modified":"2020-02-24T13:06:12","modified_gmt":"2020-02-24T12:06:12","slug":"coda-1-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/02\/24\/coda-1-recenzja\/","title":{"rendered":"\u201eCoda\u201d, czyli o magii, kt\u00f3ra (prawie) ca\u0142kiem znikn\u0119\u0142a"},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eCo\u015b naprawd\u0119 wyj\u0105tkowego!\u201d &#8211; g\u0142osi pe\u0142en entuzjazmu blurb Jeffa Lemire\u2019a na ok\u0142adce pierwszego tomu \u201eCody\u201d i cho\u0107 to by\u0107 mo\u017ce nieco przesadzona opinia, komiks Simona Spurriera i Mat\u00edasa Bergary to bardzo dobra rozrywka.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W zachodnich recenzjach \u201eCody\u201d pojawiaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto por\u00f3wnania z jednej strony do \u201eW\u0142adcy Pier\u015bcieni\u201d, z drugiej do \u201eMad Maxa\u201d, co jest wyj\u0105tkowo leniwym skojarzeniem pojawiaj\u0105cym si\u0119 w g\u0142owie na has\u0142o \u201epostapokaliptyczna fantasy\u201d. Magiczny \u015bwiat po globalnej zag\u0142adzie to oczywi\u015bcie nie jest wyj\u0105tkowy pomys\u0142 &#8211; eksplorowa\u0142y go cykle \u201eUmieraj\u0105ca Ziemia\u201d Jacka Vance\u2019a czy \u201eOpowie\u015bci Sipstrassi\u201d Davida Gemmella, a tak\u017ce w pewnym stopniu \u201eKo\u0142o czasu\u201d Roberta Jordana. Do tego zestawienia trzeba dorzuci\u0107 trylogi\u0119 \u201eP\u0119kni\u0119ta Ziemia\u201d N.K. Jemisin (ka\u017cda z ksi\u0105\u017cek zosta\u0142a uhonorowana nagrod\u0105 Hugo, niez\u0142e osi\u0105gni\u0119cie), tej jednak nie czyta\u0142em, wi\u0119c wierz\u0119 na s\u0142owo recenzentom.<\/p>\n\n\n\n<p>Do\u015bwiadczenie lektur z wczesnej m\u0142odo\u015bci powoli zaciera si\u0119 w pami\u0119ci, ale pewnie podobnych powie\u015bci by\u0142o w fantasy wi\u0119cej. Cz\u0119sto magia pojawia\u0142a si\u0119 w nich w wyniku zag\u0142ady starego \u015bwiata &#8211; jak u Gemmella w \u201eWilku w cieniu\u201d, rozgrywaj\u0105cym si\u0119 300 lat po upadku cywilizacji. Na ruinach dawnych pot\u0119g powstaj\u0105 nowe &#8211; natkn\u0105\u0142em si\u0119 kiedy\u015b na ciekaw\u0105 dyskusj\u0119, czy \u015ar\u00f3dziemie opisane we \u201eW\u0142adcy Pier\u015bcieni\u201d te\u017c nie jest \u015bwiatem postapokaliptycznym, skoro ludzka cywilizacja osi\u0105gn\u0119\u0142a szczyt rozwoju na Numenorze (p\u00f3\u017aniej zatopionym; akcja \u201eW\u0142adcy\u2026\u201d rozgrywa si\u0119 kilka tysi\u0119cy lat po zag\u0142adzie wyspy), a to, co by\u0142o p\u00f3\u017aniej, jest wy\u0142\u0105cznie odpryskiem dawnej \u015bwietno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>To jednak wyj\u0105tkowo antropocentryczne (dunedainocentryczne?) podej\u015bcie, elfowie mogliby si\u0119 nie zgodzi\u0107, a i sam Numenor by\u0142 wszak darem istot wy\u017cszych (a konkretnie Valar\u00f3w) dla ludzi. Ale wkraczamy na pole wysokozaawansowanej nerdozy. Pora wr\u00f3ci\u0107 do komiksu.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"584\" height=\"660\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/coda-glowne.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-210\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/coda-glowne.jpg 584w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/coda-glowne-265x300.jpg 265w\" sizes=\"(max-width: 584px) 100vw, 584px\" \/><figcaption>&#8222;Coda&#8221;, rys. Mat\u00edas Bergara, Non Stop Comics<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>W \u201eCodzie\u201d ogl\u0105damy \u015bwiat podnosz\u0105cy si\u0119 z gruz\u00f3w. \u201eDawny \u015bwiat by\u0142 pi\u0119kny, kolorowy, szalony i wspania\u0142y. Nienawidzi\u0142em go\u201d, zapisuje w pami\u0119tniku g\u0142\u00f3wny bohater Hum. \u201eA potem si\u0119 sko\u0144czy\u0142. Dokona\u0142 tego w ko\u0144cu ostatni z d\u0142ugiej linii mrocznych w\u0142adc\u00f3w o niewymawialnych imionach. Ognista ulewa, zag\u0142ada ilf\u00f3w, armie cienia bla bla bla\u201d. No wi\u0119c owo \u201ebla bla bla\u201d &#8211; bardziej oficjalnie nazywane Zd\u0142awieniem &#8211; niemal wyczerpa\u0142o obecn\u0105 w \u015bwiecie magi\u0119. Kto ma dost\u0119p do magicznej substancji zwanej akker, ten ma r\u00f3wnie\u017c spor\u0105 szans\u0119 na zdobycie w\u0142adzy je\u015bli nie nad \u015bwiatem, to przynajmniej nad jego kawa\u0142kiem. Wi\u0119c &#8211; skoro ju\u017c pojawi\u0142o si\u0119 to nieszcz\u0119sne por\u00f3wnanie &#8211; akker w tej rzeczywisto\u015bci jest niczym woda w \u201eMad Maksie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"197\" height=\"300\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/7640-197x300.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-211\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/7640-197x300.jpg 197w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/7640.jpg 590w\" sizes=\"(max-width: 197px) 100vw, 197px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p style=\"text-align:left\">G\u0142\u00f3wny bohater, bia\u0142ow\u0142osy, samotny i mrukliwy, przemierza \u00f3w podupadaj\u0105cy \u015bwiat, by wbrew w\u0142asnej woli zosta\u0107 wpl\u0105tanym w walk\u0119 o w\u0142adz\u0119, prowadzon\u0105 przez znacznie od niego pot\u0119\u017cniejsze si\u0142y. Brzmi znajomo, prawda? Nie wiem, czy Simon Spurrier, tworz\u0105c histori\u0119 Huma &#8211; by\u0142ego barda, kt\u00f3ry zrobi wszystko, by ocali\u0107 swoj\u0105 \u017con\u0119 (przed czym, tego nie zdradz\u0119) &#8211; mia\u0142 na my\u015bli akurat opowie\u015bci o wied\u017aminie, ale \u201eCoda\u201d jest udanym recyklingiem pomys\u0142\u00f3w i schemat\u00f3w fantasy. Brytyjski scenarzysta nadaje im nowe \u017cycie, nie traktuje ich bowiem z nabo\u017cno\u015bci\u0105 fanatyka. Jest tu czarny humor, opowie\u015b\u0107 awanturnicza, kapitalna parodia high fantasy. Na dodatek w \u201eCodzie\u201d roi si\u0119 od barwnych postaci: szalonych mag\u00f3w, \u017c\u0105dnych w\u0142adzy tyran\u00f3w, nad\u0119tych rycerzy, pomocnych sierotek itp. Tak jakby Spurrier mia\u0142 pod r\u0119k\u0105 podr\u0119cznik pocz\u0105tkuj\u0105cego autora fantasy, ale wiedzia\u0142, jaki nale\u017cy z niego zrobi\u0107 u\u017cytek, \u017ceby jego tekst nie by\u0142 wy\u0142\u0105cznie powt\u00f3rk\u0105 z rozrywki. A doskona\u0142y kszta\u0142t jego scenariuszowi nadaj\u0105 ilustracje urugwajskiego artysty Mat\u00edasa Bergary, g\u0119ste, bogate w drobiazgi. Ca\u0142o\u015b\u0107 budzi odleg\u0142e i bardzo pozytywne skojarzenia z cyklem o Lanfeu\u015bcie z Troy &#8211; w\u015br\u00f3d komiks\u00f3w fantasy mo\u017cna znale\u017a\u0107 zdecydowanie gorsze wzorce.<\/p>\n\n\n\n<p>Dodatkowe zalety? Prosz\u0119 bardzo. \u015awietny, jak zawsze, przek\u0142ad Marcelego Szpaka. I polski akcent: zamieszczona w albumie alternatywna ok\u0142adka autorstwa Jakuba Rebelki.<\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015b Spurrier i Bergara pracuj\u0105 teraz nad kolejnymi epizodami \u201eHellblazera\u201d (od niedawna ukazuj\u0105cego si\u0119 w ramach \u201eUniwersum Sandmana\u201d). <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"Udost\u0119pnione w internecie plansze (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.cbr.com\/john-constantine-hellblazer-4\/\" target=\"_blank\">Udost\u0119pnione w internecie plansze<\/a> udowadniaj\u0105, \u017ce jest na co czeka\u0107. Ameryka\u0144ska premiera czwartego zeszytu \u201eJohn Constantine: Hellblazer\u201d ju\u017c za kilka dni. Na polsk\u0105 trzeba b\u0119dzie pewnie jeszcze do\u015b\u0107 d\u0142ugo poczeka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Coda, tom 1<\/strong>, scenariusz: Simon Spurrier, rysunki: Mat\u00edas Bergara, prze\u0142. Marceli Szpak, Non Stop Comics, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eCo\u015b naprawd\u0119 wyj\u0105tkowego!\u201d &#8211; g\u0142osi pe\u0142en entuzjazmu blurb Jeffa Lemire\u2019a na ok\u0142adce pierwszego tomu \u201eCody\u201d i cho\u0107 to by\u0107 mo\u017ce nieco przesadzona opinia, komiks Simona Spurriera i Mat\u00edasa Bergary to bardzo dobra rozrywka.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":213,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,59,22,9,6],"tags":[60,62,19,61],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=209"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":216,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209\/revisions\/216"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/213"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=209"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=209"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=209"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}