
{"id":328,"date":"2020-05-19T14:49:55","date_gmt":"2020-05-19T12:49:55","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=328"},"modified":"2020-05-19T15:16:01","modified_gmt":"2020-05-19T13:16:01","slug":"harleen-komiks-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/05\/19\/harleen-komiks-recenzja\/","title":{"rendered":"\u201eHarleen\u201d, czyli z\u0142o jest atrakcyjne"},"content":{"rendered":"\n<p>Przyznaj\u0119, \u017ce z trudem przychodzi mi lektura nowych serii supebohaterskich, szczeg\u00f3lnie tych tasiemcowych, w kt\u00f3rych akcja rozwija si\u0119 z zeszytu na zeszyt w nieko\u0144cz\u0105c\u0105 si\u0119 opowie\u015b\u0107. Zazwyczaj wi\u0119cej w nich akcji ni\u017c emocji, techniczna bieg\u0142o\u015b\u0107 artyst\u00f3w wydaje si\u0119 za\u015b wa\u017cniejsza ni\u017c indywidualny styl. Dotyczy to serii obu najwi\u0119kszych wydawc\u00f3w (niezale\u017cni zawsze maj\u0105 wi\u0119cej swobody w naruszaniu superbohaterskich mit\u00f3w), cho\u0107 mam wra\u017cenie, \u017ce w ostatnich latach w Marvelu dzia\u0142y si\u0119 ciekawsze rzeczy, czasami wr\u0119cz wybitne, jak obsypany nagrodami \u201eVision\u201d ze scenariuszem Toma Kinga.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ale DC uruchomi\u0142o jaki\u015b czas temu lini\u0119 wydawnicz\u0105 Black Label z opowie\u015bciami dla dojrzalszych czytelnik\u00f3w, podpinaj\u0105c pod ni\u0105 i uniwersum Sandmana, i wznowienia co bardziej brutalnych tytu\u0142\u00f3w (jak \u201eHitman\u201d), lecz co najwa\u017cniejsze &#8211; publikuj\u0105c nowe opowie\u015bci o ikonicznych postaciach. Takie, kt\u00f3re przypominaj\u0105, jak wielki mitotw\u00f3rczy potencja\u0142 tkwi w metaludziach. By\u0142 wi\u0119c rozegrany na granicy horroru \u201eBatman: Przekl\u0119ty\u201d, by\u0142 podszyty perwersyjn\u0105 erotyk\u0105 <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1801810,1,komiksy-lipca-2019.read\" target=\"_blank\">\u201eMroczny Ksi\u0105\u017c\u0119 z Bajki\u201d Enrica Mariniego<\/a>, wreszcie kapitalnie przewarto\u015bciowuj\u0105cy relacje mi\u0119dzy Batmanem i Jokerem <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/2019\/11\/13\/batman-bialy-rycerz-recenzja\/\" target=\"_blank\">\u201eBia\u0142y Rycerz\u201d<\/a>. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 komiks\u00f3w wydawanych pod szyldem Black Label nie nale\u017cy to oficjalnego kontinuum komiks\u00f3w DC, to historie alternatywne, legendy pisane od nowa. Wreszcie rzecz nie tylko dla fan\u00f3w, lecz tak\u017ce dla czytelnik\u00f3w, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 porz\u0105dnego komiksu \u015brodka, ale podczas lektury nie chc\u0105 zastanawia\u0107 si\u0119, kt\u00f3ry to w\u0142a\u015bnie Robin walczy u boku Batmana, czy Alfred \u017cyje i czy Hal Jordan akurat w tej chwili jest czy nie jest Zielon\u0105 Latarni\u0105. Tytu\u0142y z DC Black Label si\u0119gaj\u0105 zazwyczaj do \u017ar\u00f3de\u0142 superbohaterskich mit\u00f3w, przypominaj\u0105c, dlaczego zamaskowani pogromcy z\u0142a tak bardzo nas fascynuj\u0105. A fakt, \u017ce to imprint dla doros\u0142ych czytelnik\u00f3w, pozwala artystom nie tylko na wi\u0119cej przemocy i erotyki (cho\u0107 wci\u0105\u017c raczej ubranej &#8211; w swoim czasie <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.vox.com\/2018\/9\/20\/17882502\/batmans-penis-nude-comic-book\" target=\"_blank\">penis Bruce\u2019a Wayne\u2019a wywo\u0142a\u0142 w Stanach Zjednoczonych burz\u0119<\/a>), lecz r\u00f3wnie\u017c na wi\u0119kszy poziom fabularnych komplikacji. Owszem, lektura tych komiks\u00f3w zazwyczaj wymaga znajomo\u015bci superheroicznego abecad\u0142a, ale chyba mo\u017cna za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce je\u015bli si\u0119gasz po komiks z Batmanem na ok\u0142adce, to raczej wiesz, kim s\u0105 Joker, Two-Face, a by\u0107 mo\u017ce nawet komisarz Gordon.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"801\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_batman-801x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-329\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_batman-801x1024.jpg 801w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_batman-235x300.jpg 235w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_batman-768x981.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 801px) 100vw, 801px\" \/><figcaption>&#8222;Harleen&#8221;, rys. Stjepan \u0160eji\u0107  \/ Egmont Polska<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Zakazana mi\u0142o\u015b\u0107<\/strong><br>Przed lektur\u0105 \u201eHarleen\u201d nie trzeba nawet wiedzie\u0107, kim jest g\u0142\u00f3wna bohaterka, cho\u0107 je\u015bli kto\u015b cho\u0107by na wyrywki \u015bledzi premiery ekranizacji komiks\u00f3w, to na pewno widzia\u0142 Harley Quinn przynajmniej na plakatach <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/film\/1941452,1,recenzja-filmu-ptaki-nocy-i-fantastyczna-emancypacja-pewnej-harley-quinn-rez-cathy-yan.read\" target=\"_blank\">filmu \u201ePtaki nocy\u201d<\/a> (gra\u0142a j\u0105 tam fantastycznie Margot Robbie). Harley &#8211; zazwyczaj przedstawiana jako dziewczyna Jokera &#8211; przebojem wdar\u0142a si\u0119 do wyobra\u017ani fan\u00f3w komiksu. Debiutowa\u0142a w 1992 r. w kultowym serialu animowanym o Batmanie, rok p\u00f3\u017aniej trafi\u0142a na \u0142amy komiks\u00f3w i od tamtej pory na sta\u0142e zago\u015bci\u0142a w panteonie postaci uniwersum DC Comics. Bywa kompletnie postrzelon\u0105 i nieobliczaln\u0105 psychopatk\u0105 albo nieco infantyln\u0105 dziewczyn\u0105, kt\u00f3ra pope\u0142ni\u0142a b\u0142\u0105d i zakocha\u0142a si\u0119 w Jokerze. A czasami &#8211; jak chocia\u017cby we wspomnianym filmie &#8211; jest przykuwaj\u0105c\u0105 uwag\u0119 antybohaterk\u0105 (Joker w jej \u017cyciu to ju\u017c przesz\u0142o\u015b\u0107), ikon\u0105 girl power, symbolem kobiecej niezale\u017cno\u015bci i si\u0142y. W \u201eHarleen\u201d Stjepana \u0160ejicia jest za\u015b postaci\u0105 tragiczn\u0105, uwik\u0142an\u0105 w zwi\u0105zek, kt\u00f3ry okazuje si\u0119 pu\u0142apk\u0105 bez wyj\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0160eji\u0107 odwo\u0142uje si\u0119 do najbardziej rozpowszechnionej <em>origin story<\/em> Harley. Zanim zesz\u0142a na z\u0142\u0105 drog\u0119, dr Harleen Quinzel by\u0142a psychiatr\u0105, wierzy\u0142a, \u017ce mo\u017ce pom\u00f3c nawet najbardziej zaburzonym pacjentom szpitala psychiatrycznego Arkham. Zmanipulowana przez Jokera, zakocha\u0142a si\u0119 w nim i stwierdzi\u0142a, \u017ce jej miejsce niekoniecznie znajduje si\u0119 po stronie dobra. Komiks \u0160ejicia opowiada t\u0119 histori\u0119 raz jeszcze, skupiaj\u0105c si\u0119 na emocjach bohaterki: jej naukowych ambicjach, straconych z\u0142udzeniach, l\u0119kach i rozczarowaniach. Od czasu, gdy stan\u0119\u0142a z Jokerem twarz\u0105 w twarz po raz pierwszy, nie mo\u017ce przesta\u0107 o nim my\u015ble\u0107. Postanawia zbrodniarza przeanalizowa\u0107, znale\u017a\u0107 drog\u0119 do jego wyleczenia. Wyrachowany i przebieg\u0142y Joker rozgrywa jednak w\u0142asn\u0105 gr\u0119, widz\u0105c w Harley t\u0119 osob\u0119, kt\u00f3ra wyprowadzi go na wolno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Parada dziwol\u0105g\u00f3w<\/strong><br>\u201eHarleen\u201d niemal ca\u0142kowicie pozbawiona jest element\u00f3w superbohaterskich. Pos\u0105gowy Batman pojawia si\u0119 w zaledwie kilku scenach, niedosi\u0119\u017cny niczym b\u00f3stwo. Przez kadry przewija si\u0119 ca\u0142a galeria z\u0142oczy\u0144c\u00f3w i arcywrog\u00f3w Mrocznego Rycerza, pokazuj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c jego sprzymierze\u0144cy, ale w wi\u0119kszo\u015bci to role epizodyczne. Wyj\u0105tkiem jest prokurator Harvey Dent &#8211; w histori\u0119 Harley i Jokera \u0160eji\u0107 umiej\u0119tnie wplata jeszcze <em>origin story<\/em> Two Face\u2019a. Lecz chorwacki artysta korzysta przede wszystkim z ikonicznych postaci, by opowiedzie\u0107 histori\u0119 mroczn\u0105, pos\u0119pn\u0105 i gorzk\u0105. \u201eHarleen\u201d to raczej psychologiczny thriller ni\u017c komiks akcji. Relacja Harley z Jokerem przywodzi na my\u015bl \u201eMilczenie owiec\u201d i spotkania Clarice Sterling z Hannibalem Lecterem. Ona m\u0142oda, ambitna, b\u0142yskotliwa, ale nie\u015bwiadoma, \u017ce ca\u0142y czas pozostaje pod wp\u0142ywem geniusza manipulacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Tyle \u017ce w przeciwie\u0144stwie do Lectera (przynajmniej w wykonaniu Anthony\u2019ego Hopkinsa) Joker w komiksie \u0160ejicia jest nie tylko poci\u0105gaj\u0105cy intelektualnie, lecz r\u00f3wnie\u017c &#8211; a mo\u017ce przede wszystkim &#8211; atrakcyjny seksualnie. To cecha, z kt\u00f3r\u0105 \u00f3w super\u0142otr rzadko si\u0119 kojarzy: przeci\u0119tny czytelnik i widz b\u0119dzie mia\u0142 raczej przed oczami oble\u015bn\u0105 fizjonomi\u0119 Jacka Nicholsona w \u201eBatmanie\u201d (Tim Burton przed seksualnymi aluzjami jednak nie ucieka\u0142) albo pi\u0119kn\u0105 twarz Heatha Ledgera oszpecon\u0105 bliznami w \u201eMrocznym Rycerzu\u201d. A ju\u017c Joaquin Phoenix ze swoim wychudzonym cia\u0142em i nerwowymi tikami jest w \u201eJokerze\u201d istot\u0105 aseksualn\u0105, a jego zwi\u0105zek z kobiet\u0105 okazuje si\u0119 jedynie wytworem jego wyobra\u017ani. W komiksach cz\u0119sto Joker jest fiku\u015bnie ubranym dandysem, lecz jego trupioblada twarz i zielone w\u0142osy czyni\u0105 ze\u0144 figur\u0119 odstr\u0119czaj\u0105c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem coraz cz\u0119\u015bciej w tekstach popkultury z\u0142o jest nie tylko ciekawsze od dobra (na takiej zasadzie, jak Darth Vader ciekawszy jest od swojego syna), lecz r\u00f3wnie\u017c atrakcyjne fizycznie: wystarczy wspomnie\u0107 film \u201ePod\u0142y, okrutny, z\u0142y\u201d z Zakiem Efronem w roli Teda Bundy\u2019ego czy &#8211; skoro ju\u017c wcze\u015bniej by\u0142a o nim mowa &#8211; Hannibal Lecter, ale tym razem o twarzy Madsa Mikkelsena. To ju\u017c nie jest fascynacja przystojnym <em>bad boyem<\/em> w typie bohater\u00f3w Jamesa Deana, Jamesa Bonda czy od biedy Christiana Greya, m\u00f3wimy o magnetyzmie postaci (zar\u00f3wno prawdziwych, jak i fikcyjnych), b\u0119d\u0105cych wcieleniami tego, co w cz\u0142owieku najgorsze.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mam zamiaru zag\u0142\u0119bia\u0107 si\u0119 tu w psychologiczne pr\u00f3by zrozumienia tego fenomenu (mo\u017cna o nim <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/reporter.rit.edu\/features\/sexualization-psychopaths\" target=\"_blank\">poczyta\u0107 cho\u0107by tutaj<\/a>), bo to nie moja dzia\u0142ka, ale nie dziwi mnie, \u017ce tak\u017ce mainstreamowy komiks si\u0119ga po podobne rozwi\u0105zania. Seksualizacja superbohater\u00f3w jest stara niczym komiks i niejednego badacza sk\u0142oni\u0142a do snucia niestworzonych teorii (da\u0142 nam przyk\u0142ad Frederic Wertham, <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/slate.com\/culture\/2008\/04\/the-campaign-against-comic-books.html\" target=\"_blank\">jak doszukiwa\u0107 si\u0119 w obrazkowej rozrywce nieistniej\u0105cych podtekst\u00f3w<\/a>), ale z\u0142oczy\u0144cy w opowie\u015bciach o Batmanie (i w og\u00f3le w komiksach o superbohaterach) przypominali zazwyczaj galeri\u0119 postaci z cyrku dziwol\u0105g\u00f3w: okaleczeni fizycznie, oszpeceni, groteskowi, odra\u017caj\u0105cy nie tylko my\u015bl\u0105, mow\u0105 i uczynkiem, lecz przede wszystkim wygl\u0105dem. Oczywi\u015bcie, zgodnie z seksistowskimi stereotypami dotyczy\u0142o to wy\u0142\u0105cznie m\u0119\u017cczyzn: kobiety czyni\u0105ce z\u0142o (jak Catwoman, Poison Ivy czy w\u0142a\u015bnie Harley Quinn) by\u0142y od pocz\u0105tku przedstawiane jako poci\u0105gaj\u0105ce i atrakcyjne.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"801\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_joker-801x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-330\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_joker-801x1024.jpg 801w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_joker-235x300.jpg 235w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/harleen_joker-768x981.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 801px) 100vw, 801px\" \/><figcaption> &#8222;Harleen&#8221;, rys. Stjepan \u0160eji\u0107  \/ Egmont Polska <\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Wieczne przeci\u0105ganie b\u00f3lu<\/strong><br>Stjepan \u0160eji\u0107 nie jest pierwszym artyst\u0105, kt\u00f3ry dostrzega w postaci Jokera \u00f3w zaskakuj\u0105cy aspekt atrakcyjno\u015bci. Niedawno zrobi\u0142 to Enrico Marini we wspomnianym albumie \u201eMroczny Ksi\u0105\u017c\u0119 z Bajki\u201d. Seksualno\u015b\u0107 Jokera by\u0142a za\u015b przedmiotem analiz od dawna: Grant Morrison w swojej ksi\u0105\u017cce \u201eSupergods\u201d por\u00f3wnywa\u0142 z\u0142oczy\u0144c\u0119 do Davida Bowiego i Madonny, rozwijaj\u0105c zreszt\u0105 sw\u00f3j w\u0142asny koncept z wybitnego komiksu \u201eAzyl Arkham\u201d, w kt\u00f3rym Joker jest postaci\u0105 androgyniczn\u0105, nieokre\u015blon\u0105 tak\u017ce seksualnie, a przez to jeszcze silniej skonfrontowan\u0105 z klasycznym wyobra\u017ceniem na temat Batmana.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/HARLEEN_cover-72.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-331\" width=\"313\" height=\"401\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/HARLEEN_cover-72.jpg 625w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/HARLEEN_cover-72-234x300.jpg 234w\" sizes=\"(max-width: 313px) 100vw, 313px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Opowiadaj\u0105c o relacji Harley z Jokerem, \u0160eji\u0107 nasyci\u0142 sw\u00f3j komiks erotyk\u0105, cho\u0107 nie przekracza granicy, za kt\u00f3r\u0105 redaktorzy z wydawnictwa DC odebraliby mu tytu\u0142. Czasem w swoich metaforach bywa toporny &#8211; pojawia si\u0119 tutaj, a jak\u017ce, aluzja do ba\u015bni o Czerwonym Kapturku, lecz na plus trzeba mu zapisa\u0107, \u017ce robi to z pe\u0142n\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105. \u201eZwi\u0105zek Jokera i Harley jest jak \u017cywcem wyj\u0119ty z taniego, pokr\u0119tnie dramatycznego romansid\u0142a. Pomy\u015bl tylko! Kobieta zakochuje si\u0119 w charyzmatycznym, atrakcyjnym i niebezpiecznym manipulancie, socjopacie, wr\u0119cz psychopacie. Ich relacja to do\u015b\u0107 niezdrowe lawirowanie mi\u0119dzy dominacj\u0105 i uleg\u0142o\u015bci\u0105, wieczne przeci\u0105ganie b\u00f3lu w nadziei, \u017ce pojawi si\u0119 prawdziwa mi\u0142o\u015b\u0107\u201d, pisze w pos\u0142owiu. Jednak pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 kliszami tandetnych romans\u00f3w i krwawych thriller\u00f3w, \u0160eji\u0107 opowiada wci\u0105gaj\u0105c\u0105, inteligentn\u0105, bardzo poruszaj\u0105c\u0105 opowie\u015b\u0107 (no i trzeba doda\u0107, \u017ce fantastycznie narysowan\u0105). \u201eHarleen\u201d to jeden z tych album\u00f3w, kt\u00f3re &#8211; cho\u0107 wci\u0105\u017c dalekie od najwybitniejszych osi\u0105gni\u0119\u0107 gatunku &#8211; sprawiaj\u0105, \u017ce wci\u0105\u017c warto si\u0119ga\u0107 po komiksy o superbohaterach.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Harleen<\/strong>, scenariusz i rysunki: Stjepan \u0160eji\u0107, prze\u0142. Maria Lengren, Egmont Polska, <strong>5\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Harleen&#8221;, opowie\u015b\u0107 o tym, jak Harley Quinn pozna\u0142a Jokera (i zakocha\u0142a si\u0119 w nim na zab\u00f3j), to dow\u00f3d, \u017ce wci\u0105\u017c warto si\u0119ga\u0107 po komiksy o superbohaterach. Przynajmniej niekt\u00f3re.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":333,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[24,22,6,23],"tags":[14,17,86,27],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/328"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=328"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/328\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":338,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/328\/revisions\/338"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/333"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=328"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=328"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=328"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}