
{"id":340,"date":"2020-05-27T17:20:21","date_gmt":"2020-05-27T15:20:21","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=340"},"modified":"2020-07-31T23:56:52","modified_gmt":"2020-07-31T21:56:52","slug":"tom-gauld-department-of-mindblowing-theories-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/05\/27\/tom-gauld-department-of-mindblowing-theories-recenzja\/","title":{"rendered":"11 muszkieter\u00f3w, czyli po\u017cytki z nieudanych eksperyment\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Komiksy Toma Gaulda s\u0105 w Polsce niemal ca\u0142kowicie pomijane przez wydawc\u00f3w. Dla czytelnik\u00f3w to spora strata, na szcz\u0119\u015bcie mo\u017cna si\u0119gn\u0105\u0107 po zachodnie wydania.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"995\" height=\"607\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/b123879f42b2180ec7cfd3127d442860.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-341\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/b123879f42b2180ec7cfd3127d442860.jpg 995w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/b123879f42b2180ec7cfd3127d442860-300x183.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/b123879f42b2180ec7cfd3127d442860-768x469.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 995px) 100vw, 995px\" \/><figcaption> \u00a9 Tom Gauld \/ New Scientist \/ Cannongate Books<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Do tej pory ukaza\u0142y si\u0119 u nas tylko dwa komiksy Gaulda: \u201eGoliata\u201d opublikowa\u0142a przed laty Centrala, \u201eMooncopa\u201d &#8211; Wydawnictwo Komiksowe. Oba by\u0142y jednak tradycyjnymi narracjami (warto doda\u0107, \u017ce \u015bwietnymi). Omijaj\u0105 nas jednak szerokim \u0142ukiem ksi\u0105\u017ckowe wydania rysunk\u00f3w, kt\u00f3re szkocki artysta tworzy dla prasy, przede wszystkim dla <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.theguardian.com\/profile\/tom-gauld\" target=\"_blank\">\u201eGuardiana\u201d<\/a> i <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.newscientist.com\/author\/tom-gauld\/\" target=\"_blank\">\u201eNew Scientist\u201d<\/a>. Podobno u nas nie sprzedaj\u0105 si\u0119 zbyt dobrze zbiory pask\u00f3w komiksowych, cho\u0107 s\u0105 wyj\u0105tki (\u201eFistaszki\u201d, \u201eGarfield\u201d, \u201eCalvin i Hobbes\u201d). Oczywi\u015bcie dzie\u0142a Gaulda nie s\u0105 paskami w tradycyjnym rozumieniu: nie maj\u0105 wsp\u00f3lnych bohater\u00f3w, nie uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 w opatrzon\u0105 jednym tytu\u0142em seri\u0119. To raczej rysunkowe \u017carty, na kt\u00f3re czasem sk\u0142ada si\u0119 kilka kadr\u00f3w, czasem jeden obrazek, a zdarza si\u0119, \u017ce zbudowane s\u0105 niemal wy\u0142\u0105cznie ze s\u0142\u00f3w, kt\u00f3rym Gauld nadaje odpowiedni\u0105 graficzn\u0105 form\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W jego komiksach wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 si\u0119 dwa nurty: literacki i naukowy. Z jednej strony wynika to zapewne z profilu tytu\u0142\u00f3w, z jakimi wsp\u00f3\u0142pracuje, z drugiej jest efektem jego fascynacji. Gauld wywraca \u015bwiat literatury i \u015bwiat nauki do g\u00f3ry nogami. A bywa, \u017ce splata je ze sob\u0105, jak w najnowszym tomiku \u201eDepartment of Mind-Blowing Theories\u201d, wyborze ilustracji z \u201eNew Scientist\u201d. W komiksach Gaulda eksperyment naukowy mo\u017ce przywo\u0142a\u0107 do laboratorium Cthulhu, dzikie stwory z ksi\u0105\u017cki Maurice\u2019a Sendaka narzekaj\u0105 na zoolog\u00f3w zbieraj\u0105cych ich odchody, a trzy nied\u017awiadki po wizycie Z\u0142otow\u0142osej swoje obserwacje zapisuj\u0105 w formie antropologicznych dysertacji. Wszystko narysowane w minimalistycznym stylu, cho\u0107 Gauld, je\u015bli potrzebuje, potrafi zag\u0119\u015bci\u0107 ilustracje g\u0105szczem d\u017cungli, pl\u0105tanin\u0105 kabli i rur lub labiryntem w stylu Eschera.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"621\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/00Gault-page-mobileMasterAt3x-1024x621.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-342\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/00Gault-page-mobileMasterAt3x-1024x621.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/00Gault-page-mobileMasterAt3x-300x182.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/00Gault-page-mobileMasterAt3x-768x466.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/00Gault-page-mobileMasterAt3x.jpg 1800w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>  \u00a9 Tom Gauld \/ New Scientist \/ Cannongate Books <\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Na tylnej ok\u0142adce angielskiego wydania \u201eDepartment\u2026\u201d widniej\u0105 blurby napisane przez Neila Gaimana i Williama Gibsona, co mo\u017ce prawdopodobnie wzbudzi\u0107 zazdro\u015b\u0107 ka\u017cdego pisarza, nie tylko tw\u00f3rcy komiks\u00f3w. To jednocze\u015bnie \u015bwietny wyb\u00f3r, bo prace Gaulda, jak ksi\u0105\u017cki obu autor\u00f3w, s\u0105 bardzo mocno osadzone w kulturze popularnej, a zarazem dowodz\u0105, \u017ce artysta pilnie \u015bledzi doniesienia z r\u00f3\u017cnych dziedzin nauki. \u201eTom Gauld jest zawsze zabawny, ale tak, by sprawi\u0107, \u017ce poczujesz si\u0119 m\u0105drzej\u201d, pisze Gaiman i to jest esencja tw\u00f3rczo\u015bci artysty. Na pierwszy rzut oka mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce Gauld bywa sceptyczny &#8211; czy to wobec naukowych eksperyment\u00f3w przynosz\u0105cych nieoczekiwane rezultaty, czy wobec ksi\u0105\u017cek uznawanych za literackie arcydzie\u0142a. Ale tak naprawd\u0119 ostrze jego satyry wymierzone jest w ignorancj\u0119 czytelnik\u00f3w, szczeg\u00f3lnie tych, kt\u00f3rzy w\u0105tpi\u0105 w naukowe i akademickie autorytety. Tych, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105, \u017ce si\u0119 znaj\u0105 na wszystkim &#8211; ostatnio cho\u0107by na epidemii koronawirusa &#8211; cho\u0107 czytaj\u0105 jedynie nag\u0142\u00f3wki w serwisach internetowych i streszczenia ksi\u0105\u017cek na Wikipedii. Jego dowcip bywa delikatnie nerdowski &#8211; ale na szcz\u0119\u015bcie na poziomie, kt\u00f3ry mo\u017ce ogarn\u0105\u0107 nie tylko posiadacz lub posiadaczka doktoratu z nauk \u015bcis\u0142ych &#8211; jak w \u017carcie o klasykach literatury napisanych w systemie dw\u00f3jkowym, gdzie pojawiaj\u0105 si\u0119 m.in. \u201e11 Muszkieter\u00f3w\u201d, \u201e111000011 stopni Fahrenheita\u201d czy \u201e1100 gniewnych ludzi\u201d.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"769\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/department-of-mind-blowing-theories-hardback-cover-9781786898050-1024x769.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-343\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/department-of-mind-blowing-theories-hardback-cover-9781786898050-1024x769.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/department-of-mind-blowing-theories-hardback-cover-9781786898050-300x225.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/department-of-mind-blowing-theories-hardback-cover-9781786898050-768x577.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Gauld jest r\u00f3wnie\u017c bardzo krytyczny wobec medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych (sam z nich intensywnie korzysta), sp\u0142aszczaj\u0105cych nasze wyobra\u017cenia na temat \u015bwiata. \u201eWitam w piekle, pani profesor\u201d, m\u00f3wi na jednej ilustracji diabe\u0142 dzier\u017c\u0105cy wid\u0142y. \u201eTo jest Tony. Kiedy\u015b zobaczy\u0142 w internecie co\u015b na temat pani specjalizacji i teraz przez ca\u0142\u0105 wieczno\u015b\u0107 b\u0119dzie pani\u0105 w tej kwestii poucza\u0142\u201d. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, nie trzeba do tego piek\u0142a &#8211; wystarczy konto na Facebooku albo Twitterze. Albo ten kolega z pracy, kt\u00f3ry przeczyta\u0142, \u017ce to Soros, 5G, Gates i Madonna odpowiadaj\u0105 za pandemi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Department of\nMind-Blowing Theories<\/strong>, scenariusz i ilustracje: Tom Gauld, Cannongate Books,\n<strong>5\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Komiksy Toma Gaulda s\u0105 w Polsce niemal ca\u0142kowicie pomijane przez wydawc\u00f3w. Dla czytelnik\u00f3w to spora strata, na szcz\u0119\u015bcie mo\u017cna si\u0119gn\u0105\u0107 po zachodnie wydania. <\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":343,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[24,7,6],"tags":[88,87],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/340"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=340"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/340\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":419,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/340\/revisions\/419"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/343"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=340"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=340"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=340"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}