
{"id":420,"date":"2020-08-03T09:47:40","date_gmt":"2020-08-03T07:47:40","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=420"},"modified":"2020-08-03T11:26:56","modified_gmt":"2020-08-03T09:26:56","slug":"klub-detektywow-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/08\/03\/klub-detektywow-recenzja\/","title":{"rendered":"Morderc\u0105 (nie) jest kamerdyner"},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eKlub detektyw\u00f3w\u201d to pyszna zabawa konwencj\u0105 klasycznej powie\u015bci kryminalnej. Idealna lektura na lato.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"615\" height=\"868\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_glowne.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-421\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_glowne.jpg 615w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_glowne-213x300.jpg 213w\" sizes=\"(max-width: 615px) 100vw, 615px\" \/><figcaption>&#8222;Klub Detektyw\u00f3w&#8221;, rys. Jean Harambat \/ Marginesy<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Klub Detektyw\u00f3w istnia\u0142 naprawd\u0119. To znaczy do dzi\u015b istnieje, ale nas, jako czytelnik\u00f3w komiksu francuskiego artysty Jeana Harambata, interesuj\u0105 pocz\u0105tki tego stowarzyszenia, czyli prze\u0142om lat 20. i 30. ubieg\u0142ego wieku. Za\u0142o\u017cony w 1928, a formalnie dzia\u0142aj\u0105cy od 1930 r. Klub Detektyw\u00f3w (<a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"Detection Club (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.theguardian.com\/books\/2020\/feb\/04\/dorothy-l-sayers-and-the-detection-club\" target=\"_blank\">Detection Club<\/a>) zrzesza\u0142 autor\u00f3w powie\u015bci kryminalnych, kt\u00f3rzy spotykali si\u0119 na przyjacielskich dyskusjach, opracowali &#8211; a konkretnie zrobi\u0142 to Ronald Knox &#8211; <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/murder-mayhem.com\/the-detection-club-rules\" target=\"_blank\">pisarski dekalog<\/a> (jedno z przykaza\u0144 brzmia\u0142o: \u201eW historii nie mo\u017ce wyst\u0119powa\u0107 \u017caden Chi\u0144czyk\u201d), a od czasu do czasu pisali wsp\u00f3lnie powie\u015bci lub opowiadania. Od pocz\u0105tku do klubu nale\u017ca\u0142o kilkadziesi\u0105t os\u00f3b (w\u015br\u00f3d nich Alan Alexander Milne, kt\u00f3ry zanim napisa\u0142 \u201eKubusia Puchatka\u201d, pope\u0142ni\u0142 m.in. powie\u015b\u0107 kryminaln\u0105), a do fabu\u0142y swojego komiksu Harambat z tej gromady wybra\u0142 siedmioro. I to same znakomito\u015bci: G.K. Chestertona (kt\u00f3ry by\u0142 r\u00f3wnie\u017c pierwszym przewodnicz\u0105cym klubu), Agath\u0119 Christie, Dorothy L. Sayers, Baronow\u0105 Orczy, Johna Dicksona Carra, A.E.W. Masona oraz Ronalda Knoxa.<\/p>\n\n\n\n<p>Harambat do\u015b\u0107 swobodnie poczyna sobie z chronologi\u0105: cho\u0107 akcja toczy si\u0119 w 1930 r., cytuje si\u0119 tu \u201eMorderstwo w Orient Ekspresie\u201d (wydane dopiero cztery lata p\u00f3\u017aniej), natomiast odgrywaj\u0105cy wa\u017cn\u0105 rol\u0119 Carr do\u0142\u0105czy\u0142 do klubu dopiero w 1936. Odnotowuj\u0119 to jednak wy\u0142\u0105cznie dla porz\u0105dku, bo komiks to czysta fantazja, w kt\u00f3rej znacz\u0105ce funkcje pe\u0142ni\u0105 m.in. robot rozwi\u0105zuj\u0105cy kryminalne zagadki oraz mechaniczny ptak dor\u0119czaj\u0105cy listy.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"618\" height=\"293\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_ilustracja.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-422\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_ilustracja.jpg 618w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/kd_ilustracja-300x142.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 618px) 100vw, 618px\" \/><figcaption>&#8222;Klub Detektyw\u00f3w&#8221;, rys. Jean Harambat \/ Marginesy<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Pisarska si\u00f3demka zostaje wezwana przez ekscentrycznego miliardera Rodericka Ghylla, mieszkaj\u0105cego na wyspie u wybrze\u017cy Kornwalii. \u201ePrzybywajcie i we\u017acie udzia\u0142 w odrodzeniu si\u0119 literatury kryminalnej\u201d, g\u0142osi\u0142o zaproszenie, kt\u00f3remu pisarskie s\u0142awy odm\u00f3wi\u0107 nie mog\u0142y. Owym odrodzeniem ma by\u0107 wspomniany robot Eric, bezb\u0142\u0119dny w odgadywaniu zagadek kryminalnych na podstawie kilku poszlak. Roboty, zdaniem Ghylla, ju\u017c wkr\u00f3tce b\u0119d\u0105 us\u0142ugiwa\u0107 ludziom, ale szybko zyskaj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 i stan\u0105 si\u0119 tak\u017ce tw\u00f3rcami i pisarzami. Fantazja ekscentryka nie doczeka si\u0119 jednak spe\u0142nienia: Ghyll ginie w tajemniczych okoliczno\u015bciach, Eric oskar\u017ca o zab\u00f3jstwo sam siebie, a najwi\u0119ksi pisarze kryminalni \u015bwiata musz\u0105 zmierzy\u0107 si\u0119 z prawdziw\u0105 zagadk\u0105 morderstwa (jako \u017ce w win\u0119 robota nikt nie wierzy).<\/p>\n\n\n\n<p>Uwaga Harambata skupia si\u0119 przede wszystkim na \u015bledczym duecie, kt\u00f3ry tworz\u0105 Christie z Chestertonem &#8211; ale nie ma w tym nic dziwnego, ich tw\u00f3rczo\u015b\u0107 do dzi\u015b jest popularna i pewnie najlepiej znios\u0142a pr\u00f3b\u0119 czasu (niedawno w Polsce ukaza\u0142y si\u0119 <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/2020\/02\/17\/agatha-christie-komiksy-recenzja\/\" target=\"_blank\">komiksowe adaptacje powie\u015bci Christie<\/a>, a wydawnictwo Egmont ju\u017c planuje kolejne tomy). Ale ca\u0142a fabu\u0142a jest przede wszystkim przewrotn\u0105, pe\u0142n\u0105 humoru gr\u0105 z konwencj\u0105 powie\u015bci kryminalnej. Harambat \u0142amie chyba wszystkie regu\u0142y ustanowione przez Knoxa, myli tropy lub podrzuca znienacka nowe, odwo\u0142uje si\u0119 przy tym nie tylko do kryminalnych arcydzie\u0142 &#8211; od Poego po Conan Doyle\u2019a &#8211; lecz r\u00f3wnie\u017c do prozy Karela \u010capka czy dramat\u00f3w Szekspira.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePowie\u015b\u0107 kryminalna jest jak gra planszowa, w ramach kt\u00f3rej czytelnik nie mierzy si\u0119 z przest\u0119pc\u0105, ale z autorem!\u201d, m\u00f3wi Chesterton i komiks Harambata jest te\u017c tego rodzaju erudycyjn\u0105 gr\u0105 zaskocze\u0144. Niby b\u0142ahostka, ale pysznie podana, na dodatek narysowana z lekko\u015bci\u0105 udanej karykatury. Nie zdziwi\u0119 si\u0119, je\u015bli po lekturze \u201eKlubu Detektyw\u00f3w\u201d najdzie Was ochota na ponowne spotkanie z Herkulesem Poirot lub ksi\u0119dzem Brownem.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"224\" height=\"300\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/klub-detektywow-224x300.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-423\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/klub-detektywow-224x300.jpg 224w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/klub-detektywow-768x1030.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/klub-detektywow-763x1024.jpg 763w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/klub-detektywow.jpg 1695w\" sizes=\"(max-width: 224px) 100vw, 224px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Klub Detektyw\u00f3w<\/strong> (Le Detection Club), scenariusz i rysunki: Jean Harambat, prze\u0142. Pawe\u0142 \u0141api\u0144ski, Marginesy, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eKlub detektyw\u00f3w\u201d to pyszna zabawa konwencj\u0105 klasycznej powie\u015bci kryminalnej. W rolach g\u0142\u00f3wnych Agatha Christie, G.K. Chesterton i robot Eric. Idealna lektura na lato. <\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":425,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,7,6],"tags":[91,18],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/420"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=420"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/420\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":432,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/420\/revisions\/432"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/425"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=420"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=420"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=420"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}