
{"id":443,"date":"2020-08-17T11:58:46","date_gmt":"2020-08-17T09:58:46","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=443"},"modified":"2020-08-17T12:32:30","modified_gmt":"2020-08-17T10:32:30","slug":"wiedzmun-komiks-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2020\/08\/17\/wiedzmun-komiks-recenzja\/","title":{"rendered":"Juszczyk\u0142uj kontra wied\u017amun"},"content":{"rendered":"\n<p>Gdy sierpniowe upa\u0142y rozleniwiaj\u0105 ponad miar\u0119, mo\u017cna wyruszy\u0107 na przygod\u0119 w towarzystwie wied\u017amuna Gierwalda.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"771\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_main-771x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-444\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_main-771x1024.jpg 771w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_main-226x300.jpg 226w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_main-768x1021.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_main.jpg 1268w\" sizes=\"(max-width: 771px) 100vw, 771px\" \/><figcaption>&#8222;Wied\u017amun&#8221;, rys. Tomasz Samojlik \/ Kultura Gniewu<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-drop-cap\">Jestem zapewne jedn\u0105 z ostatnich potencjalnie zainteresowanych os\u00f3b, kt\u00f3re nie widzia\u0142y jeszcze \u201eWied\u017amina\u201d na Netflixie. Najpierw chcia\u0142em jako\u015b z boku obej\u015b\u0107 wied\u017aminowe wzmo\u017cenie: bia\u0142ow\u0142osy Henry Cavill atakowa\u0142 z ka\u017cdego zak\u0105tka internetu, potem doszed\u0142em do wniosku, \u017ce jednak a\u017c tak bardzo kolejn\u0105 interpretacj\u0105 postaci Geralta nie jestem zainteresowany. Zw\u0142aszcza \u017ce tego, co uda\u0142o si\u0119 tw\u00f3rcom serii gier o wied\u017aminie &#8211; czyli stworzenia na bazie prozy Andrzeja Sapkowskiego autonomicznego dzie\u0142a wysokiej jako\u015bci &#8211; nie powt\u00f3rzy\u0142 nikt inny.<\/p>\n\n\n\n<p>Wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce \u201eWied\u017amun\u201d Tomasza Samojlika to rzecz z zupe\u0142nie innej kategorii wagowej. Bohater debiutowa\u0142 zreszt\u0105 przed laty w parodiuj\u0105cych schematy fantasy komiksach dla doros\u0142ych czytelnik\u00f3w. Od tamtej pory troch\u0119 czasu jednak min\u0119\u0142o, a Samojlik okaza\u0142 si\u0119 jednym z najwi\u0119kszych w Polsce specjalist\u00f3w od komiksu dla dzieci. I podobnie jak w innych swoich albumach tak\u017ce tu z powodzeniem \u0142\u0105czy humor i wartk\u0105 akcj\u0119 z m\u0105drym, proekologicznym przes\u0142aniem, a na dodatek cytuje obficie nie tylko Sapkowskiego, lecz r\u00f3wnie\u017c inne teksty popkultury &#8211; nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c w\u0142asnych prac. Wied\u017amun zyska\u0142 zatem nowe oblicze, ale dzi\u0119ki temu okaza\u0142 si\u0119 jedn\u0105 z najbardziej pomys\u0142owych i najzabawniejszych reinterpretacji prozy Sapkowskiego. W wersji dla doros\u0142ych bywa\u0142 zabawny, prowokacyjny, mia\u0142 w sobie urok fanzinowych komiks\u00f3w, w kt\u00f3rych r\u00f3\u017cne chwyty s\u0105 dozwolone. Za to w wersji dla dzieci ma w sobie ciep\u0142o i dyskretny humor, sprawiaj\u0105ce, \u017ce do albumu chce si\u0119 wraca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wbrew pozorom g\u0142\u00f3wnym bohaterem \u201eWied\u017amuna\u201d nie jest wcale zab\u00f3jca potwor\u00f3w, ale dziewczynka o imieniu Kira, kt\u00f3ra za pomoc\u0105 bramy pozwalaj\u0105cej podr\u00f3\u017cowa\u0107 mi\u0119dzy wymiarami trafia do pseudo\u015bredniowiecznego \u015bwiata magii i dziwacznych monstr\u00f3w. Szuka tam swojego ojca, kt\u00f3ry zagin\u0105\u0142 przed laty. Jej losy splot\u0105 si\u0119 z losami niezbyt rozgarni\u0119tego, ale odpowiednio pos\u0119pnego wied\u017amuna (\u201eCieszcie si\u0119 swoim spokojnym, zwyczajnym \u017cyciem, kt\u00f3rego moja mroczna natura nie pozwoli mi nigdy zazna\u0107\u201d, m\u00f3wi), cierpi\u0105cego na brak weny trubadura, dw\u00f3ch czarodziejek i bitnego krasnoluda. Pierwszy tom ledwo zarysowuje fabu\u0142\u0119, pozwala pozna\u0107 bohater\u00f3w i podrzuca kilka trop\u00f3w, podpowiadaj\u0105c, co dalej mo\u017ce si\u0119 wydarzy\u0107. Nie testowa\u0142em \u201eWied\u017amuna\u201d na czytelnikach z grupy docelowej &#8211; z wiekowego przedzia\u0142u, powiedzmy, 7-12, czyli mniej wi\u0119cej r\u00f3wie\u015bnikach Kiry &#8211; ale doro\u015bli b\u0119d\u0105 mieli z lektury wystarczaj\u0105co du\u017co frajdy, \u017ceby si\u0119gn\u0105\u0107 po komiks Samojlika nawet bez towarzystwa dzieci i wy\u0142apywa\u0107 kolejne aluzje do \u201eGwiezdnych wojen\u201d, \u201eCzasu apokalipsy\u201d czy komiks\u00f3w o Kajku i Kokoszu oraz rzecz jasna do dawnych \u201eWied\u017amun\u00f3w\u201d. A tak\u017ce do produkcji Netflixa &#8211; nie ogl\u0105daj\u0105c go, wy\u0142apa\u0142em aluzj\u0119 do piosenki <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"o rzucaniu grosika wied\u017aminowi (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=U9OQAySv184\" target=\"_blank\">o grosza dawaniu wied\u017aminowi<\/a> (no dobra, nie jest to pow\u00f3d do dumy, song Jaskra zna chyba ka\u017cdy), wi\u0119c pewnie cytat\u00f3w z serialu kryje si\u0119 tu wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"998\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_srodek-1024x998.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-445\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_srodek-1024x998.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_srodek-300x292.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_srodek-768x749.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/wiedzmun_srodek.jpg 1197w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>&#8222;Wied\u017amun&#8221;, rys. Tomasz Samojlik \/ Kultura Gniewu<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Nie wszystko, przyznaj\u0119, mi si\u0119 w tym albumie podoba\u0142o, np. karykaturalnie stereotypowa posta\u0107 czarodziejki Diss, rozprawiaj\u0105cej przede wszystkim o zmarszczkach. Nie przekonuj\u0105 mnie te\u017c niekt\u00f3re imiona bohater\u00f3w &#8211; o ile Gierwald budzi mi\u0142e skojarzenia z mazursk\u0105 wsi\u0105, o tyle D\u017cenifer (zamiast Yennefer), Xarpen (zamiast Yarpena) albo Czyrak, bo takie imi\u0119 w wied\u017amu\u0144skiej rzeczywisto\u015bci nosi Kira (zamiast Ciri), wydaj\u0105 mi si\u0119 leniwymi pomys\u0142ami &#8211; i zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce pochodz\u0105 z tych \u201edoros\u0142ych\u201d komiks\u00f3w o wied\u017amunie. Dzi\u015b uwieraj\u0105 jeszcze bardziej, bo w innych miejscach autor totalnie czaruje s\u0142owotw\u00f3rstwem &#8211; nazwy potwor\u00f3w, pojawiaj\u0105ce si\u0119 g\u0142\u00f3wnie na wyklejce komiksu, mog\u0142yby pochodzi\u0107 z jakiego\u015b zagubionego r\u0119kopisu Lema lub wiersza Le\u015bmiana: Lembajg\u0142o, Nanizdrzazg czy Klabi\u015bcieg brzmi\u0105 po prostu wspaniale.<\/p>\n\n\n\n<p>W og\u00f3le potwory z wied\u017amu\u0144skiego \u015bwiata zas\u0142uguj\u0105 na w\u0142asny komiks, za\u015b pewne tropy sugeruj\u0105, \u017ce b\u0119d\u0105 mia\u0142y w tej opowie\u015bci znacznie wi\u0119ksz\u0105 rol\u0119 do odegrania. Swoj\u0105 drog\u0105, barwne, pomys\u0142owe ilustracje sprawiaj\u0105, \u017ce Gierwaldowi trudno w jego profesji kibicowa\u0107. Potwory nie s\u0105 wcale takie potworne, za to musz\u0105 broni\u0107 siebie i swojego terytorium. Komiksy Samojlika &#8211; przypomn\u0119, doktora biologii i pracownika PAN w Bia\u0142owie\u017cy &#8211; zawsze uczy\u0142y czytelnik\u00f3w szacunku do dzikiej przyrody i zwierz\u0105t. Tak jest i tym razem, nawet je\u015bli zwierz\u0119ciem jest demoluj\u0105cy przydro\u017cn\u0105 karczm\u0119 Juszczyk\u0142uj. Ka\u017cda tego rodzaju lekcja jest wyj\u0105tkowo cenna. A tu jeszcze towarzyszy jej dynamicznie, z humorem opowiedziana historia, mocno osadzona w popkulturze. Postawcie \u015bmia\u0142o \u201eWied\u017amuna\u201d na p\u00f3\u0142ce obok komiks\u00f3w o ryj\u00f3wkach i ksi\u0105\u017ceczek o \u017cubrze Pompiku.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"210\" height=\"300\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/Wiedzmun-1_front-210x300.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-446\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/Wiedzmun-1_front-210x300.jpg 210w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/Wiedzmun-1_front-768x1096.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/Wiedzmun-1_front-717x1024.jpg 717w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/Wiedzmun-1_front.jpg 1335w\" sizes=\"(max-width: 210px) 100vw, 210px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Wied\u017amun, tom 1. S\u0142odki zapach potwora o zmierzchu<\/strong>, scenariusz i rysunki: Tomasz Samojlik, Kultura Gniewu 2020, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Wied\u017amun&#8221; Tomasza Samojlika przed laty powsta\u0142 jako komiks dla doros\u0142ych. Ale w wersji dla dzieci sprawdza si\u0119 nawet lepiej.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":448,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,59,94,42,9,6],"tags":[21,95],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/443"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=443"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/443\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":456,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/443\/revisions\/456"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/448"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=443"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=443"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=443"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}