
{"id":685,"date":"2021-02-07T13:08:00","date_gmt":"2021-02-07T12:08:00","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=685"},"modified":"2021-02-08T11:46:47","modified_gmt":"2021-02-08T10:46:47","slug":"batman-sekta-recenzja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2021\/02\/07\/batman-sekta-recenzja\/","title":{"rendered":"W Gotham, czyli wsz\u0119dzie"},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eSekta\u201d, klasyczna historia o Batmanie, to nie tylko bardzo dobry komiks superbohaterski &#8211; w kt\u00f3rym na dodatek i super, i bohaterstwa nie ma wcale tak wiele &#8211; lecz tak\u017ce opowie\u015b\u0107, kt\u00f3ra z up\u0142ywem czasu wcale nie traci aktualno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W oryginale \u201eSekta\u201d ukaza\u0142a si\u0119 w 1988 r. jako czterocz\u0119\u015bciowa miniseria. Na jej \u0142amach po raz pierwszy pojawi\u0142 si\u0119 diakon Blackfire, z\u0142owieszczy przyw\u00f3dca parareligijnego kultu, samozwa\u0144czy szaman obdarzony wyj\u0105tkowym talentem do manipulacji i prania m\u00f3zg\u00f3w. W kana\u0142ach Gotham City stworzy\u0142 armi\u0119 wiernych wyznawc\u00f3w: bezdomnych, wykluczonych, zepchni\u0119tych na spo\u0142eczny margines &#8211; w wi\u0119kszo\u015bci nie\u015bwiadomych tego, \u017ce s\u0105 ofiarami diakona, kt\u00f3ry faszeruje ich narkotykami i zmienia w bezwolne ludzkie maszyny. Ale Blackfire ma znacznie powa\u017cniejszy cel. Nie zale\u017cy mu na zorganizowaniu przest\u0119pczego podziemia, po\u017c\u0105da w\u0142adzy. Organizuje zamach na burmistrza Gotham, ci\u0119\u017cko rani komisarza Gordona, jednocze\u015bnie przekazuj\u0105c \u015bwiatu komunikat, \u017ce zwalcza przest\u0119pczo\u015b\u0107 w mie\u015bcie, dzi\u0119ki czemu zas\u0142u\u017cy\u0142 na to, by nim rz\u0105dzi\u0107. Zorganizowana przez diakona armia zdobywa bro\u0144, zamienia miasto w twierdz\u0119 i odpiera ataki przypuszczane na Gotham przez armi\u0119 i Gwardi\u0119 Narodow\u0105. A Batman? No c\u00f3\u017c, Batman jest jedn\u0105 z jego ofiar &#8211; pojmany i uwi\u0119ziony, otumaniony narkotykami, musi stawi\u0107 czo\u0142a swoim najwi\u0119kszym l\u0119kom, by wreszcie doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce przegra\u0142\u2026<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"669\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-3-669x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-686\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-3-669x1024.jpg 669w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-3-196x300.jpg 196w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-3-768x1175.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-3.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 669px) 100vw, 669px\" \/><figcaption>&#8222;Batman: Sekta&#8221;, rys. Bernie Wrightson, DC Comics \/ Egmont Polska<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Za \u201eSekt\u0119\u201d odpowiadaj\u0105<\/strong> scenarzysta Jim Starlin &#8211; jeden z najwa\u017cniejszych w latach 70. i 80. autor\u00f3w opowie\u015bci superbohaterskich, pracuj\u0105cy g\u0142\u00f3wnie dla wydawnictwa Marvel Comics, zreszt\u0105 bardzo aktywny zawodowo do dzi\u015b &#8211; oraz rysownik Bernie Wrightson (1948-2017), mistrz horroru i makabry, tw\u00f3rca m.in. wydanych niedawno w Polsce album\u00f3w <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"\u201eFrankenstein \u017cyje, \u017cyje!\u201d (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kultura\/1929718,1,komiksy-pazdziernika-2019.read\" target=\"_blank\">\u201eFrankenstein \u017cyje, \u017cyje!\u201d<\/a> oraz \u201ePotworna kolekcja\u201d. Ich artystyczne zainteresowania zaowocowa\u0142y bardzo interesuj\u0105cym albumem: przygn\u0119biaj\u0105co ci\u0119\u017ckim, rozgrywaj\u0105cym si\u0119 na granicy krwawego thrillera, psychodelicznego koszmaru i horroru. Z dzisiejszej perspektywy \u201eSekta\u201d nie jest mo\u017ce a\u017c tak szokuj\u0105ca, ale pod koniec lat 80. budzi\u0142a kontrowersje: zbyt wielu czytelnik\u00f3w uwa\u017ca\u0142o wtedy jeszcze, \u017ce komiks to rozrywka dla dzieci, wi\u0119c umieszczanie w nim powa\u017cnych temat\u00f3w (a tu mamy i przemoc, i polityczn\u0105 manipulacj\u0119, i depresj\u0119) by\u0142o zwyczajnie niebezpieczne. Ale by\u0142 to jednocze\u015bnie czas, w kt\u00f3rym komiksy o superbohaterach ostatecznie straci\u0142y niewinno\u015b\u0107: \u201eMroczny Rycerz kontratakuje\u201d, \u201eBatman. Rok pierwszy\u201d oraz seria o Daredevilu Franka Millera, \u201eZab\u00f3jczy \u017cart\u201d Alana Moore\u2019a i Briana Bollanda czy \u201eStraznicy\u201d Moore\u2019a i Dave\u2019a Gibbonsa udowodnili, \u017ce o m\u015bcicielach w pelerynach da si\u0119 opowiada\u0107 serio, jednocze\u015bnie m\u00f3wi\u0105c co\u015b istotnego nie tylko o popkulturze, lecz tak\u017ce o wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie. \u201eSekty\u201d zazwyczaj nie wymienia si\u0119 jednym tchem obok wspomnianych klasyk\u00f3w, ale to bez w\u0105tpienia jeden z wa\u017cniejszych album\u00f3w tamtego okresu (wielokrotnie by\u0142 od tamtej pory wznawiany). Sporo z niego zaczerpn\u0105\u0142 cho\u0107by Christopher Nolan, kr\u0119c\u0105c fina\u0142ow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 trylogii o Batmanie \u201eMroczny Rycerz powstaje\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nolan wyci\u0105gn\u0105\u0142 zreszt\u0105 z \u201eSekty\u201d to, co dzi\u015b wydaje si\u0119 najciekawsze: samozwa\u0144czego przyw\u00f3dc\u0119 (w filmie zamiast diakona Blackfire\u2019a by\u0142 nim Bane), kt\u00f3ry prowadzi do boju armi\u0119 wykluczonych, zbuntowanych przeciwko elitom i przeciwko zastanemu porz\u0105dkowi \u015bwiata. Armi\u0119 ludzi, kt\u00f3rzy tak bardzo potrzebuj\u0105 zmiany, \u017ce nie dostrzegaj\u0105, jak bardzo ich lider nimi manipuluje, jak rozgrywa ich nienawi\u015b\u0107 na swoj\u0105 korzy\u015b\u0107 i jak bardzo w gruncie rzeczy nimi gardzi, bo sam jest uprzywilejowany i op\u0142ywa w luksusy, a zale\u017cy mu nie na dobrostanie innych, lecz na w\u0142adzy. Blackfire jest nie tylko komiksow\u0105 metafor\u0105 szale\u0144stwa tyranii (ale szale\u0144stwa, kt\u00f3re nie wyklucza metodycznego planowania &#8211; w jednej ze scen Robin na widok ofiar diakona m\u00f3wi, \u017ce przypomina mu to zdj\u0119cia z nazistowskich oboz\u00f3w zag\u0142ady), ale wr\u0119cz wydaje si\u0119 antycypacj\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnych polityk\u00f3w pazernych na w\u0142adz\u0119, jak Donald Trump. Fina\u0142owy akord \u017ca\u0142osnej prezydentury Trumpa &#8211; atak wymachuj\u0105cych sztandarami QAnonowc\u00f3w na Kapitol &#8211; spodoba\u0142by si\u0119 zar\u00f3wno Blackfire\u2019owi, jak i Bane\u2019owi z filmu Nolana. Jak m\u00f3wi\u0142 Alfred w \u201eMrocznym Rycerzu\u201d: \u201eSome men just want to watch the world burn\u201d. Niekt\u00f3rzy po prostu chc\u0105 patrze\u0107, jak \u015bwiat p\u0142onie.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"669\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-2-669x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-687\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-2-669x1024.jpg 669w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-2-196x300.jpg 196w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-2-768x1175.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-plansza-2.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 669px) 100vw, 669px\" \/><figcaption>&#8222;Batman: Sekta&#8221;, rys. Bernie Wrightson, DC Comics \/ Egmont Polska<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Dla Jima Starlina \u201eSekta\u201d by\u0142a reakcj\u0105<\/strong> na konserwatywne wzmo\u017cenie epoki Reagana. We wst\u0119pie do albumowego wydania &#8211; przedrukowanym r\u00f3wnie\u017c w polskim przek\u0142adzie &#8211; pisa\u0142 o latach 80.: \u201eW tym dziesi\u0119cioleciu po raz kolejny pojawi\u0142o si\u0119 widmo ob\u0142udy oraz has\u0142a o wprowadzeniu cenzury. Prokurator generalny Stan\u00f3w Zjednoczonych rozpocz\u0105\u0142 kampani\u0119 dotycz\u0105c\u0105 oczyszczenia moralnego rynku czasopism. Ewangeli\u015bci telewizyjni robili ca\u0142e programy na temat z\u0142a, jakie mo\u017cna znale\u017a\u0107 w komiksach. Tipper Gore przewodzi\u0142a ruchowi przeciwko bran\u017cy muzycznej. (\u2026) To wszystko zacz\u0119\u0142o brzmie\u0107 strasznie znajomo, prawda?\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>No w\u0142a\u015bnie, brzmi strasznie znajomo, cho\u0107 Starlin pisa\u0142 te s\u0142owa 30 lat temu po drugiej stronie Atlantyku. Ale wystarczy pozamienia\u0107 nazwiska, a oka\u017ce si\u0119, \u017ce jeste\u015bmy na podobnym etapie. Dekoncentracja medi\u00f3w, telewizyjny (i radiowy) ewangelista pi\u0119tnuj\u0105cy wyimaginowane z\u0142o, mamy to &#8211; i dziesi\u0105tki bardziej niepokoj\u0105cych zjawisk, wymierzonych w konkretnych ludzi &#8211; na co dzie\u0144. W \u201eSekcie\u201d jest znacznie wi\u0119cej rzeczy, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 &#8211; tak\u017ce nad Wis\u0142\u0105 &#8211; aktualne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Znacz\u0105c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 fabu\u0142y komentuj\u0105<\/strong> &#8211; by\u0107 mo\u017ce wzorem komiksu Millera \u201eMroczny Rycerz kontratakuje\u201d &#8211; telewizyjne gadaj\u0105ce g\u0142owy. Ale nie tylko eksperci, lecz r\u00f3wnie\u017c tzw. zwyczajni ludzie. Szybko okazuje si\u0119, \u017ce mieszka\u0144cy Gotham podzielili si\u0119 na dwa wrogie obozy: przeciwnik\u00f3w i zwolennik\u00f3w diakona Blackfire\u2019a. A oddaj\u0105ca g\u0142os ka\u017cdemu, kto chce si\u0119 wypowiedzie\u0107, telewizja staje si\u0119 miejscem g\u0142oszenia skrajnych pogl\u0105d\u00f3w i wzywania do samos\u0105d\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Brzmi strasznie znajomo, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie tej polityczno-spo\u0142ecznej wymowy \u201eSekty\u201d nie da si\u0119 tak jednoznacznie upro\u015bci\u0107. Starlin przede wszystkim chcia\u0142 broni\u0107 wolno\u015bci s\u0142owa, we wst\u0119pie do komiksu pisze wprost, \u017ce pierwsza poprawka do konstytucji jest jednym z najwa\u017cniejszych element\u00f3w ameryka\u0144skiego \u0142adu spo\u0142ecznego. A ona gwarantuje wolno\u015b\u0107 wypowiedzi nawet incelom zapatrzonym w najbardziej absurdalne teorie spiskowe. \u201eNawet przez sekund\u0119 nie zapominajcie, \u017ce za waszymi drzwiami czaj\u0105 si\u0119 potwory\u201d, pisa\u0142 Starlin, maj\u0105c na my\u015bli cenzur\u0119 i pr\u00f3b\u0119 odg\u00f3rnej kontroli tego, co trafia do czytelnik\u00f3w \/ widz\u00f3w \/ s\u0142uchaczy. Tyle \u017ce w 1990 r. &#8211; wtedy napisa\u0142 wst\u0119p do zbiorczego wydania \u201eSekty\u201d &#8211; nikomu nie przysz\u0142oby do g\u0142owy, \u017ce za 30 lat POTUS b\u0119dzie wzywa\u0107 do rewolty za pomoc\u0105 medi\u00f3w spo\u0142eczno\u015bciowych, a najbardziej niestworzone pomys\u0142y zrodzone w g\u0142owach QAnonowc\u00f3w &#8211; jak pizzagate &#8211; znajd\u0105 drog\u0119 do milion\u00f3w odbiorc\u00f3w, kt\u00f3rzy (w przeciwie\u0144stwie do g\u0142upawych artyku\u0142\u00f3w publikowanych wcze\u015bniej w brukowcach takich jak \u201eSun\u201d czy polskie \u201eSkandale\u201d) potraktuj\u0105 je zupe\u0142nie serio.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale w 1990 r. Starlin ju\u017c wiedzia\u0142, \u017ce g\u0142os ludu potrafi by\u0107 bezlitosny: przekona\u0142 si\u0119 o tym, pisz\u0105c kolejn\u0105 klasyczn\u0105 opowie\u015b\u0107 o Batmanie \u201eDeath in the Family\u201d (ukazywa\u0142a si\u0119 na \u0142amach zeszytowego \u201eBatmana\u201d pod koniec 1988 r., niemal natychmiast po wydaniu \u201eSekty\u201d). Przed publikacj\u0105 ostatniego z czterech odcink\u00f3w to czytelnicy &#8211; w g\u0142osowaniu telefonicznym, na p\u00f3\u0142torej doby zosta\u0142y uruchomione specjalne numery &#8211; mieli zdecydowa\u0107, czy Robin (w\u00f3wczas pe\u0142ni\u0142 t\u0119 funkcj\u0119 Jason Todd) zostanie w finale zabity przez Jokera, czy prze\u017cyje.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b nietrudno zgadn\u0105\u0107, jaki by\u0142 efekt: mi\u0142o\u015bnicy komiks\u00f3w skazali Robina na \u015bmier\u0107 (podobno przewag\u0105 zaledwie 72 g\u0142os\u00f3w), na wiele lat zmieniaj\u0105c histori\u0119 Batmana, dla kt\u00f3rego sta\u0142o si\u0119 to jednym z najbardziej traumatycznych wydarze\u0144 w \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3rzy po prostu chc\u0105 patrze\u0107, jak \u015bwiat p\u0142onie.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-674x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-688\" width=\"169\" height=\"256\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-674x1024.jpg 674w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-197x300.jpg 197w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta-768x1167.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/02\/batman-sekta.jpg 800w\" sizes=\"(max-width: 169px) 100vw, 169px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Batman: Sekta<\/strong>, scenariusz: Jim Starlin, rysunki: Bernie Wrightson, prze\u0142. Tomasz Sidorkiewicz, Egmont Polska 2021, <strong>5\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eSekta\u201d, klasyczna historia o Batmanie, to nie tylko bardzo dobry komiks superbohaterski &#8211; w kt\u00f3rym na dodatek i super, i bohaterstwa nie ma wcale tak wiele &#8211; lecz tak\u017ce opowie\u015b\u0107, kt\u00f3ra z up\u0142ywem czasu wcale nie traci aktualno\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":689,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[24,22,9,6,23],"tags":[14,117,103,17,118],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=685"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":695,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/685\/revisions\/695"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/689"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=685"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=685"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=685"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}