
{"id":848,"date":"2021-10-06T11:58:06","date_gmt":"2021-10-06T09:58:06","guid":{"rendered":"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?p=848"},"modified":"2021-10-06T12:34:17","modified_gmt":"2021-10-06T10:34:17","slug":"miki-jakiego-jeszcze-nie-znacie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/2021\/10\/06\/miki-jakiego-jeszcze-nie-znacie\/","title":{"rendered":"Miki, jakiego (jeszcze) nie znacie"},"content":{"rendered":"\n<p>Ukazuje si\u0119 w Polsce mn\u00f3stwo znakomitych komiks\u00f3w &#8211; dawno jednak \u017caden z nich nie uj\u0105\u0142 mnie tak jak \u201eMiki i kraina Pradawnych\u201d oraz \u201eHorrifikland\u201d. A na dodatek ich publikacja oznacza, \u017ce na polski rynek wr\u00f3ci\u0142y albumy z kapitalnego cyklu Disney by Gl\u00e9nat.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"827\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/pradawni01-1024x827.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-849\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/pradawni01-1024x827.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/pradawni01-300x242.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/pradawni01-768x620.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Plansza z komiksu &#8222;Miki i kraina Pradawnych&#8221;, rys. Silvio Camboni \/ Story House Egmont<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Francuskie wydawnictwo Gl\u00e9nat ma prawa do publikacji komiks\u00f3w o Myszce Miki i Kaczorze Donaldzie na rynku frankofo\u0144skim i to od tej oficyny wysz\u0142a propozycja, by lokalni tw\u00f3rcy komiksowi mogli stworzy\u0107 w\u0142asne wizje przyg\u00f3d popularnych bohater\u00f3w. I chyba ku zaskoczeniu Gl\u00e9nat Disney &#8211; hegemon hegemon\u00f3w &#8211; wyrazi\u0142 zgod\u0119, podobno nawet nie stawiaj\u0105c niemo\u017cliwych do spe\u0142nienia warunk\u00f3w. Arty\u015bci zaproszeni przez oficyn\u0119 do wsp\u00f3\u0142pracy dostali w miar\u0119 woln\u0105 r\u0119k\u0119 &#8211; pod warunkiem \u017ce b\u0119d\u0105 przestrzega\u0107 najwa\u017cniejszych wytycznych kompanii, czyli unika\u0107 pokazywania broni, przemocy i erotyki. Wydawnictwa si\u0119 dogada\u0142y i od 2016 r. w ramach cyklu Disney by Gl\u00e9nat ukaza\u0142o si\u0119 12 tytu\u0142\u00f3w, dwa kolejne we Francji pojawi\u0105 si\u0119 w ci\u0105gu najbli\u017cszych tygodni &#8211; w tym pysznie zapowiadaj\u0105ce si\u0119 \u201eWakacje Donalda\u201d Fr\u00e9d\u00e9rica Brr\u00e9mauda i Federica Bertolucciego, znanych m.in. z serii \u201eLove\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W Polsce ukaza\u0142 si\u0119 do tej pory tylko jeden Gl\u00e9natowy album: \u201eKawa Zombo\u201d znakomitego rysownika i scenarzysty R\u00e9gisa Loisela, moim zdaniem jedna z najwspanialszych opowie\u015bci o Mikim i przyjacio\u0142ach. Histori\u0119 otwiera\u0142 kadr do\u015b\u0107 nieoczywisty: Miki i ko\u0144 Horacy stoj\u0105 w kolejce najemnych robotnik\u00f3w szukaj\u0105cych pracy. Zostaj\u0105 odprawieni z kwitkiem, ale szybko przekonuj\u0105 si\u0119, \u017ce to nie przypadek: maj\u0105 si\u0119 bowiem ugi\u0105\u0107 pod naciskiem lokalnego milionera, kt\u00f3ry na miejscu spokojnego osiedla planuje wybudowa\u0107 pole golfowe. Miki i Horacy, chc\u0105c ocali\u0107 domy swoje i s\u0105siad\u00f3w, musz\u0105 sile pieni\u0105dza przeciwstawi\u0107 si\u0142\u0119 rozumu i pi\u0119\u015bci. W wersji Loisela Miki by\u0142 nie tyle uwielbianym przez t\u0142umy everymanem, ile \u201eworking class hero\u201d niczym z piosenek Woody\u2019ego Guthriego. Donald by\u0142 abnegatem, kt\u00f3ry wyni\u00f3s\u0142 si\u0119 poza miasto, Goofy \u2013 pogr\u0105\u017conym w depresji samotnikiem, ledwo wi\u0105\u017c\u0105cym koniec z ko\u0144cem. Loisel wraca\u0142 niejako do korzeni swojego bohatera, czas\u00f3w Wielkiego Kryzysu (kiedy to Miki debiutowa\u0142 na kinowym ekranie w kresk\u00f3wce \u201eParowiec Willie\u201d), nie rezygnuj\u0105c jednocze\u015bnie z przygodowo-slapstickowej fabu\u0142y. Ale intryga i humor s\u0142u\u017cy\u0142y mu za t\u0142o do zaskakuj\u0105co przenikliwego \u2013 przynajmniej w kategoriach disnejowskiej rozrywki \u2013 spo\u0142ecznego komentarza.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz wreszcie do \u201eKawy Zombo\u201d do\u0142\u0105czy\u0142y dwa kolejne albumy wydane pierwotnie przez Gl\u00e9nat. Mniej przenikliwe w tre\u015bci &#8211; gatunkowo to nieco inna kategoria &#8211; ale r\u00f3wnie udane. \u201eMiki i kraina Pradawnych\u201d Denisa-Pierre\u2019a Filippiego i Silvia Camboniego to ba\u015b\u0144 rozgrywaj\u0105ca si\u0119 w fantastycznym \u015bwiecie dryfuj\u0105cych w powietrzu wysp. Miki gra tu skromnego powro\u017anika (jego praca jest niezb\u0119dna, by \u0142\u0105czy\u0107 oddzielne powietrzne ska\u0142y w wi\u0119ksze grupy), kt\u00f3ry rzuca wyzwanie w\u0142adaj\u0105cemu t\u0105 magiczn\u0105 krain\u0105 Fantomenowi, a jednocze\u015bnie z pomoc\u0105 przyjaci\u00f3\u0142 postanawia odnale\u017a\u0107 legendarny kontynent Pradawnych, gdzie ka\u017cdy mia\u0142by dla siebie wystarczaj\u0105co du\u017co miejsca. \u201eHorrifikland\u201d to dla odmiany komediowy krymina\u0142 z domieszk\u0105 grozy: Miki, Goofy i Donald pracuj\u0105 jako prywatni detektywi, wynaj\u0119ci, by odnale\u017a\u0107 kota starszej pani, a przy okazji trafiaj\u0105 na \u015blad powa\u017cniejszej afery zwi\u0105zanej z tytu\u0142owym lunaparkiem straszyde\u0142.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"846\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/horrifikland01-1024x846.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-850\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/horrifikland01-1024x846.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/horrifikland01-300x248.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/horrifikland01-768x635.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Fragment komiksu &#8222;Horrifikland&#8221;, rys. Alexis Nesme \/ Story House Egmont <\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Tw\u00f3rcy obu album\u00f3w nie uciekaj\u0105 od dobrze ugruntowanego w popkulturowej \u015bwiadomo\u015bci wizerunku bohater\u00f3w. Miki jest odwa\u017cny, szlachetny i sprytny, Goofy &#8211; lojalny i niezbyt rozgarni\u0119ty, Donald (kt\u00f3ry wyst\u0119puje jedynie w \u201eHorrifiklandzie\u201d) to furiat, kt\u00f3rego \u0142atwo wyprowadzi\u0107 z r\u00f3wnowagi, Czarny Piotru\u015b za\u015b jest kombinatorem i kr\u0119taczem, nawet je\u015bli czasami dobrze si\u0119 maskuje. W tle pojawia si\u0119 galeria mniej lub bardziej znanych disnejowskich postaci, dobrze uzupe\u0142niaj\u0105cych charaktery g\u0142\u00f3wnych graczy. Odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do znajomego i dobrze ugruntowanego schematu, autorzy potrafi\u0105 jednak opowiedzie\u0107 zaskakuj\u0105co \u015bwie\u017ce historie. \u201eHorrifikland\u201d jest pyszny, zw\u0142aszcza gdy bawi si\u0119 groteskowo przerysowan\u0105 ikonografi\u0105 horroru (czasami sk\u0142adaj\u0105c zaskakuj\u0105ce ho\u0142dy, jak w zabawnym wizualnym cytacie z serialu \u201eThe Walking Dead\u201d), lecz jednocze\u015bnie rozpisana przez Lewisa Trondheima fabu\u0142a najbardziej przypomina tradycyjne animacje (a tak\u017ce komiksowe historyjki), w kt\u00f3rych Miki, Goofy i Donald \u0142aduj\u0105 si\u0119 w k\u0142opoty, w\u0142\u0105czaj\u0105c si\u0119 w komedi\u0119 pomy\u0142ek oraz ci\u0105g slapstickowych pojedynk\u00f3w, upadk\u00f3w i po\u015bcig\u00f3w. Ale humor jest przedni, za\u015b ilustracje Alexisa Nesme wspania\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"298\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/dont_open-1024x298.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-851\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/dont_open-1024x298.jpg 1024w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/dont_open-300x87.jpg 300w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/dont_open-768x223.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/dont_open.jpg 1280w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Znajd\u017a r\u00f3\u017cnice: &#8222;Horrifikland&#8221; kontra &#8222;The Walking Dead&#8221;<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Natomiast \u201eKraina Pradawnych\u201d to czyste pi\u0119kno, i nawet je\u015bli obrazy Camboniego balansuj\u0105 cz\u0119sto na granicy kiczu, to jego wizji krainy podniebnych wysp nie mo\u017cna odm\u00f3wi\u0107 hipnotyzuj\u0105cego rozmachu. Sama opowie\u015b\u0107 to klasyczna fantasy oparta na campbellowskim micie bohatera, ale sprawnie wykorzystuj\u0105ca gatunkowe tropy (wszak lataj\u0105ca wyspa jest w literaturze znana przynajmniej od czasu Swiftowskiej Laputy). I niby to nic wielkiego: po prostu sprawnie opowiedziana bajka z odpowiednim przes\u0142aniem, ale komiks Filippiego i Camboniego ma tak wiele wdzi\u0119ku, \u017ce stworzonego przez artyst\u00f3w \u015bwiata nie chce si\u0119 opuszcza\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie Egmont ju\u017c zapowiedzia\u0142 publikacj\u0119 wcze\u015bniejszego albumu stworzonego przez ten duet w ramach cyklu Disney by Gl\u00e9nat &#8211; \u201eMiki i zaginiony ocean\u201d, r\u00f3wnie osza\u0142amiaj\u0105cy wizualnie. Nie ukrywam, \u017ce bardzo licz\u0119 na kolejne tomy, zw\u0142aszcza \u201eM\u0142odo\u015b\u0107 Mikiego\u201d autorstwa T\u00e9bo czy \u201eMickey All Stars\u201d, w kt\u00f3rym ka\u017cda plansza zosta\u0142a stworzona przez innego artyst\u0119, wygl\u0105daj\u0105 na smakowite lektury.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eHorrifikland\u201d, \u201eKraina Pradawnych\u201d i \u201eKawa Zombo\u201d to esencja tego, co w disnejowskich komiksach najlepsze: przygody, humoru, nienachalnego mora\u0142u, beztroskiej zabawy. Trzeba przy tym przyzna\u0107, \u017ce nie jest wcale \u0142atwo by\u0107 fanem Mikiego i Donalda &#8211; zapewne ma\u0142o kto na \u015bwiecie nad\u0105\u017ca za wszystkimi wydawanymi komiksami, zw\u0142aszcza \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 z nich ukazywa\u0142a si\u0119 tylko w niekt\u00f3rych krajach &#8211; najbardziej zagorza\u0142ym wielbicielom polecam grzebanie w pot\u0119\u017cnej <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/inducks.org\/\" target=\"_blank\">bazie danych I.N.D.U.C.K.S.<\/a> W Polsce, poza cyklicznymi magazynami w stylu \u201eKaczora Donalda\u201d, ukazuj\u0105 si\u0119 tak\u017ce elegancko opracowane klasyczne komiksy Carla Barksa i <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/2020\/01\/27\/wujek-sknerus-kaczor-donald-syn-slonca-recenzja\/\" target=\"_blank\">Dona Rosy<\/a> &#8211; ale i tu trzeba liczy\u0107 si\u0119 z dwucyfrow\u0105 liczb\u0105 tom\u00f3w, no i trzeba mie\u0107 \u017cy\u0142k\u0119 kolekcjonera, by wszystkie skompletowa\u0107. Je\u015bli jednak potrzebujecie kr\u00f3tkiego spotkania z ulubionymi bohaterami z dzieci\u0144stwa (a jednocze\u015bnie klasyczne kresk\u00f3wki nie s\u0105 u nas legalnie dost\u0119pne ani w serwisach streamingowych, ani na \u017cadnych no\u015bnikach), to trudno mi wyobrazi\u0107 sobie lepsz\u0105 lektur\u0119 ni\u017c albumy spod szyldu Disney by Gl\u00e9nat. Tworzone z mi\u0142o\u015bci do orygina\u0142u, ale z wi\u0119ksz\u0105 swobod\u0105 i wyobra\u017ani\u0105 &#8211; by\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce cho\u0107 s\u0105 podporz\u0105dkowane wytycznym z disnejowskiej centrali, to jednak wymykaj\u0105 si\u0119 korporacyjnemu podej\u015bciu do gotowego produktu.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex\"><li class=\"blocks-gallery-item\"><figure><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"706\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki-i-kraina-pradawnych_10cm-1-706x1024.jpg\" alt=\"\" data-id=\"855\" data-link=\"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?attachment_id=855\" class=\"wp-image-855\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki-i-kraina-pradawnych_10cm-1-706x1024.jpg 706w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki-i-kraina-pradawnych_10cm-1-207x300.jpg 207w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki-i-kraina-pradawnych_10cm-1-768x1115.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki-i-kraina-pradawnych_10cm-1.jpg 1181w\" sizes=\"(max-width: 706px) 100vw, 706px\" \/><\/figure><\/li><li class=\"blocks-gallery-item\"><figure><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"706\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki_Horrifikland_10cm-1-706x1024.jpg\" alt=\"\" data-id=\"856\" data-link=\"https:\/\/demianczuk.blog.polityka.pl\/?attachment_id=856\" class=\"wp-image-856\" srcset=\"\/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki_Horrifikland_10cm-1-706x1024.jpg 706w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki_Horrifikland_10cm-1-207x300.jpg 207w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki_Horrifikland_10cm-1-768x1114.jpg 768w, \/demianczuk\/wp-content\/uploads\/2021\/10\/Myszka-Miki_Horrifikland_10cm-1.jpg 1181w\" sizes=\"(max-width: 706px) 100vw, 706px\" \/><\/figure><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p><strong>Miki i kraina Pradawnych<\/strong>, scenariusz: Denis-Pierre Filippi, rysunki: Silvio Camboni, prze\u0142. Maria Mosiewicz, Story House Egmont, <strong>5\/6<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Horrifikland: Przera\u017caj\u0105ca przygoda Myszki Miki<\/strong>, scenariusz: Lewis Trondheim, rysunki: Alexis Nesme, prze\u0142. Maria Mosiewicz, Story House Egmont, <strong>4\/6<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ukazuje si\u0119 w Polsce mn\u00f3stwo znakomitych komiks\u00f3w &#8211; dawno jednak \u017caden z nich nie uj\u0105\u0142 mnie tak, jak \u201eMiki i kraina Pradawnych\u201d oraz \u201eHorrifikland\u201d. A na dodatek ich publikacja oznacza, \u017ce na polski rynek wr\u00f3ci\u0142y albumy z kapitalnego cyklu Disney by Gl\u00e9nat. <\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":857,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8,24,59,94,7,6],"tags":[4,140,17,34,138,139],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/848"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=848"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/848\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":860,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/848\/revisions\/860"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/857"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=848"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=848"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/demianczuk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=848"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}